Aktualności

Zaproszenie biskupa gliwickiego na Metropolitalny Odpustku czci Matki Bożej Wniebowziętej w Rudach 15 sierpnia 2018 r.

 Drodzy Współbracia w kapłańskiej służbie,

    Drogie osoby życia konsekrowanego,

    Siostry i Bracia w Chrystusie Panu!

 

    Rytm naszego życia przynosi spełnienie się naszych tęsknot do nawiedzenia naszego diecezjalnego sanktuarium Matki Bożej Pokornej w Rudach w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W warunkach stworzonych nam przez Ojca Świętego Jana Pawła II miejsce to promieniuje na całą metropolię górnośląską, budując naszą tożsamość na drodze pogłębionej refleksji naszej wiary. Odnawiając pamięć o korzeniach tego miejsca z wdzięcznością chłoniemy odważną decyzję księcia opolskiego Władysława o sprowadzeniu cystersów z opactwa jędrzejowskiego, by mogli osiedlić się na tym pięknym skrawku górnośląskiej ziemi, dla których dokładnie 760 lat temu wystawił dokument przyznający im wiele przywilejów, umożliwiających rozwój opactwa. Wchodząc w dziedzictwo tych pierwotnych gospodarzy tego miejsca, pragniemy zakosztować głębi naszych relacji z nadprzyrodzoną sferą nastawienia naszych serc. Temu świętemu miejscu patronuje Matka Boża Pokorna, stając zawsze blisko nas dla wzmocnienia naszych słabych sił do dawania autentycznej odpowiedzi na zaproszenie Dobrego Boga do współpracy z Nim. Przez minione wieki, ale także w naszych czasach, przekonujemy się, jak wielu wiernych tutaj uzyskiwało spokój sumienia i wzmacniało się duchową mocą do prowadzenia życia zgodnego z Bożym postanowieniem.

    Trwając we wdzięcznej postawie zwracam się z zaproszeniem na naszą uroczystą modlitwę. Centralnym jej momentem będzie Suma pontyfikalna, której o godzinie 11.00 na dziedzińcu dawnego opactwa przewodniczyć będzie nasz nowy, gliwicki biskup pomocniczy Andrzej Iwanecki. Będzie to jego przedstawienie się Ludowi Bożemu naszej metropolii na znak coraz bardziej stabilizującej się posługi Diecezji Gliwickiej, tak niedawno dziękującej za 25 lat swojego ustanowienia przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Do wdzięcznej pamięci modlitewnej włączymy także biskupa-seniora Jana Wieczorka, trwającego na dziękczynieniu za dar 60. lat trwania w powołaniu kapłańskim, które buduje na święceniach kapłańskich, przyjętych 22 czerwca 1958 r. w katedrze opolskiej przez posługę pierwszego biskupa opolskiego Franciszka Jopa. Nie zapomnimy też o modlitwie  upraszającej szczęśliwe zakończenie prac I Synodu Diecezji Gliwickiej.

    Cieszyć się będziemy obecnością Pasterzy naszej metropolii z Księdzem Arcybiskupem-Metropolitą katowickim Wiktorem Skworcem wraz z Księżmi Biskupami z Opola i Gliwic. Wszyscy razem upraszać będziemy Maryję Wniebowziętą o opiekę nad nami oraz o łaskę wytrwania w wierze, odziedziczoną po dawnych pokoleniach, które nas poprzedziły na tej ziemi w służbie Kościołowi i tutejszym mieszkańcom.

    W oczekiwaniu na wspólną modlitwę wszystkich serdecznie błogosławię.

 

     Gliwice, 1 lipca 2018 r.

Wasz biskup

+ Jan Kopiec

Rożważania na niedzielę

Jedna z częstych postaw przy spotkaniach Polaków to... narzekanie: nie jest dobrze na świecie, w kraju, w rodzinie... mamy przy okazji wiele świetnych recept dla innych. A Jezus mówi coś odmiennego, posyłając apostołów, aby spotykali i rozmawiali z ludźmi: "oni więc wyszli i wzywali do nawracania się" (Mk 6,12). Dobrze, że piąte wydanie Biblii podkreśla, iż apostołowie, posłani przez Jezusa, nie „nawracali innych”, ale wzywali do „nawracania się”. Trzeba nam dobrze zrozumieć, bo to jest tajemnica sukcesu naprawienia świata i naszej rodziny - zacząć od siebie! Najpierw w życiu uczniów Jezusa,  w większości prostych ludzi bez specjalizacji teologicznej, rybaków – ludzi ciężkiej, pochłaniającej pracy, dokonał się w zasadniczy zwrot. „Odwrócili się” od sieci, od ryb, od jeziora do… Jezusa. Z kolei, idąc za Nim uwierzyli, ze jest coś ważniejszego niż praca, wszelka ziemska troska i przyszłość tu na ziemi. Najważniejszy jest kontakt z Tym, Który uzdrawia, napełnia i uszczęśliwia moje serce. Przynosi najważniejszą wiadomość - jesteś kochany przez Boga. On jest bardzo blisko Ciebie! Zbliż się do Niego, oto przychodzi w swoim Synu z całą, niewyobrażalną pełnią darów, których szukasz gdzie indziej i nie znajdujesz! Św. Paweł w zachwycie mówi o tym, co najważniejsze: Bóg „wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym" (Ef 1,4-5).

Kiedy jestem na wakacjach w rodzinnych stronach na Podkarpaciu i patrzę na prace rolników uświadamiam sobie jaki to był wstrząs dla samych apostołów i tych do których poszli: oto kilku rolników z mojej miejscowości, tak mocno przywiązanych do ziemi, zostawia gospodarstwo i głosi słowa Mesjasza, który przyszedł na świat. To naprawdę był radykalny zwrot w życiu i myśleniu apostołów, którzy odkryli obecność Mesjasza wśród ludzi, uwierzyli w Niego i poszli za Nim. Tak mówi św. Jan na początku swej Ewangelii, po pierwszym dokonanym cudzie Jezusa w Kanie Galilejskiej, gdzie Jezus „objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” (J 2,11).     
 
„Nawracanie się” nie polega jednak na naśladowaniu apostołów w odejściu, porzuceniu pracy, zajęć czy opuszczenia świata, porzuceniu zaangażowania się w  życie społeczne czy polityczne albo jakiejś negacji życia. „Nawrócić się” to uznać, że skarbem najważniejszym jest przyjaźń z Bogiem, której nie może przesłaniać nam żadne dobro tego świata, a nawet ukochany, bliski człowiek, bo „gdzie skarb twój tam będzie twoje serce” (Mt 6,21). A przecież życie to nie przede wszystkim liczenie pieniędzy i zasług, turystyka i szukanie adrenaliny czy wpatrywanie się w oczy drugiego człowieka.   
 
Dużo może powiedzieć nam życie proroka Amosa, pasterza i „nacinacza sykomor”. Człowieka ciężkiej pracy. Pośród niej nie przestał słuchać Boga, a obdarzony misją śmiało poszedł wiele kilometrów, aby ostrzec króla i powiedzieć jakie będą konsekwencje odstępstwa od posłuszeństwa Bogu Jedynemu (por. Am 7,12-15). Król i poddani królestwa doświadczą wygnania i niewoli. Postawa prostego pasterza to postawa właściwa, życie „w nawróceniu” - w zwróceniu się sercem do Boga przez wszystko co czyni, pośród zajęć i trosk. Kochać Boga, rozmawiać z Nim, słuchać i dzielić się Jego słowem to udział w misji apostołów i proroków każdego ochrzczonego.
 
Bardzo ważną uwagę, na początku swojej posługi jako kierownik duchowy,  czyni św. O. Pio do Józefiny Morgera, osoby świeckiej, która chciała w swoim życiu, pośród zmagań i obowiązków dnia codziennego żyć Bogiem, traktować Go poważnie: „Miej stale przed oczyma Twego umysłu Boga, który jako najukochańszy Ojciec ma zawsze swe berło pochylone nad tym, kto Go szuka… do Niego kieruj wszystkie Twe działania, wszystkie twe myśli i każde uderzenie serca… dzieci tego świata… mają zawsze swe oczy zwrócone do ziemi; my miejmy zawsze utkwione w tym, co w górze. One mają swe serca skierowane ku stworzeniom, stawiając Boga po nich, a my – przeciwnie – miejmy serce ciągle zjednoczone z Tym, który nas kocha aż do śmierci. One bardzo cenią zaszczyty tego marnego świata, a my - przeciwnie – chlubmy się krzyżem, który został uznany za zgorszenie dla Żydów i za głupstwo dla pogan. One pragną długiego życia, aby dać ujście swym złym zachciankom, a my – kochajmy je również, patrząc na nie, jako na dar z góry, ale kochajmy je, by być dla wszystkich, bardziej się uświęcić i wielbić Pana. Bądźmy zawsze gotowi szybko opuścić ten świat!” (O. Pio. Mistrz sumień, red. F. D` Onforio, P. Zarrella, Kraków 1999, s. 88). Są katolicy, którzy poważnie traktują życie według Ducha, detronizują siebie na rzecz Jezusa i Jego chwały w każdej sytuacji, spowiadają się regularnie i szukają przewodników duchowych – to konkretne przyjęcie wezwania głosu Boga, który ciągle rozlega się poprzez posługę apostołów:„nawróćcie się”.

Rożważania na niedzielę

W jednej z książeczek B, Ferrero można znaleźć opowiadanie pt. „Dwaj ludzie, którzy widzieli Pana Boga.” Otóż w pewnej wiosce mieszkało dwóch ludzi, którzy bardzo się ze sobą kłócili, gdziekolwiek i kiedykolwiek się spotkali to kończyło się to wielką awanturą. Niekończące się awantury zaczęły w końcu przeszkadzać pozostałym mieszkańcom wioski. Wezwano jednego z nich przed radę starszych, która przymusiła go do pójścia na wysoką górę by tam spotkał się z Panem Bogiem. Mimo wielkich oporów w końcu się zgodził i z wielkim wysiłkiem wdrapał się na górę, gdzie rzeczywiście czekał na niego Pan Bóg. Wielkie było jego zdziwienie, gdyż Pan Bóg miał twarz odwiecznego jego wroga, z którym się ciągle kłócił. Jak wyglądała rozmowa z Bogiem tego nikt nie wie, ale kiedy wrócił do wioski stał się innym człowiekiem. Od tej pory już nie zaczynał kłótni i awantur, słychać było jedynie tego drugiego. Rada starszych wezwała, więc tego drugiego i postąpiła z nim tak samo. Historia się powtórzyła, po jego powrocie z góry w wiosce zapanował wreszcie spokój.

Opowiadanie to jest niewątpliwie bardzo pouczające, ale czy naprawdę Bóg ma twarz drugiego człowieka? W książce „Pan Bóg, halo tu Anna” można spotkać inne opowiadanie. Dziewięcioletnia Ania, gdy któregoś razu była w kościele i usłyszała kazanie pastora, który grzmiał na wiernych, że Bóg się odwróci do nich plecami, kiedy dalej będą grzeszyć, nie potrafiła się z tym stwierdzeniem zgodzić. Po powrocie do domu wyjaśniła swoim bliskim, dlaczego. Jej rozumowanie było proste, Bóg nie może odwrócić się do człowieka plecami, bo ich po prostu nie ma, a nie ma ich, dlatego, że nie ma twarzy. Nie może mieć twarzy, bo wtedy nie mógłby widzieć wszystkiego, bo gdyby był zwrócony w jedną stronę nie widział by w inną. Ania uważała, że poza tym Bóg nie może mieć twarzy, bo jest Duchem.

Problem twarzy Pana Boga niewątpliwie jest trudny. Jezus kiedy pouczał o sądzie ostatecznym mówił, że cokolwiek zrobiliście jednemu z tych najmniejszych braci mieście uczynili. Z tego wezwania wynika, że należałoby widzieć Chrystusa w drugim człowieku, ale nie wynika z tego, że drugi człowiek jest Chrystusem. Każdy ma w sobie obraz Pana Boga, inaczej mówiąc Boże podobieństwo. To Boże podobieństwo wymaga od nas szacunku dla drugich ludzi. Afirmując osobę oddajemy tym samym cześć Panu Bogu.

W innym miejscu Ewangelii Chrystus stwierdził, że kto widzi Jego widzi i Ojca. Więc w twarzy Chrystusa może dostrzec twarz Boga Ojca. Jednakże jak mamy interpretować twarze Jezusa na krzyżu w naszych kościołach. Przecież nie mamy do czynienia z jedną twarzą, lecz z wieloma. Każdy artysta inaczej przedstawia Jezusa. Należy odpowiednia podejść do wszelkiego rodzaju podobizn religijnych one nie tyle mają w sposób wierny oddać rysy twarzy Jezusa, one mają nam jedynie pomóc skupić się na modlitwie, aby łatwiej nam było skierować nasze myśli do osoby Jezusa Chrystusa, który jest obecny w każdym kościele. Podobnie jest z obrazami Matki Bożej, czy innych świętych.

Ewangelia, która ukazuje Jaira proszącego Jezusa o uzdrowienie córki, przestawia naszego Mistrza jako tego, który nie odwraca się plecami do osoby, która prosi, odwraca się do niego twarzą i pokazuje swoją twarz. Pokazać twarz to pokazać innym jakim się jest naprawdę. Jezus nie tylko słucha Jaira ale idzie z nim do jego domu i uzdrawia córkę. Mamy tu obraz Pana Boga, który idzie z człowiekiem, czyli Pan Bóg pokazuje swoje oblicze, swoją twarz, ukazuje się jakim jest.

Potwierdza to fragment z listu św. Pawła do Koryntian: „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.” Chrystus, który wszystko posiada, zniża się do człowieka, aby być blisko niego, i aby przez to człowieka wywyższyć. Dlatego możemy szukać w drugim człowieku oblicza Jezusa. Ma to swoje konsekwencje, które przedstawia św. Paweł w dalszej części tego listu: „Nie o to bowiem idzie, żeby innym sprawić ulgę, a sobie utrapienie, lecz, żeby była równość. Teraz więc niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość wobec tego co jest napisane: Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele.” (2 Kor 8.13 – 15)

 

Bóg ukazał swoją twarz w objawieniu, czyli pokazał jakim jest, co ma praktyczne konsekwencje w naszym życiu codziennym. Mamy szukać Bożej cząstki w drugim człowieku, jednak nie znaczy to wcale, ze twarz drugiego jest twarzą Pana Boga, On przerasta wszystko czego doświadczamy w naszym życiu tu na ziemi.

Procesja Bożego Ciała w naszej parafii

Zapraszamy do naszej galeri w któej umieściliśmy kilka zdjęć z dzisiejszych uroczystości

Niedziela Zesłania Ducha Świętego

Bracia: Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu. Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy (Ga 5,16-25)

   Apostoł Paweł ukazuje cielesność, która jest w opozycji do ducha. Kiedy człowiek jej oddaje inicjatywę w swoim życiu a nie duchowi musi się liczyć z tym, że owoce dominacji tego, co cielesne, będą dla niego zgubne.  Bardzo mocno odzwierciedla to swoisty katalog uczynków, które są rezultatem dominacji tego, co cielesne w życiu człowieka(nierząd, nieczystość, wyuzdanie, czary i inne). Dodatkową i to bardzo bolesną stratą dla tych, którzy żyją według ciała, jest też swoiste wydziedziczenie z królestwa Bożego. 
Jeżeli jednak człowiek stery swego okrętu, jakim jest życie, powierzy Duchowi, może liczyć na zupełnie inny katalog, katalog owoców dominacji tego, co duchowe, owoców, które pozwalają cieszyć się życiem i otwierają bramy wiodące do Bożego królestwa, owoców, które człowiek powinien mieć w swoim, codziennym menu(miłość, radość, pokój, dobroć i inne). To wymaga też, aby w mocy Chrystusowego krzyża poskramiać swoje ciało z jego namiętnościami i pożądaniami. Temu, co cielesne bowiem obce są dobre maniery i tak łatwo nie ustąpi pierwszeństwa, temu co duchowe. Codziennego zmagania czy wręcz walki się nie uniknie. 
Czy w moim życiu staram się codziennie to, co cielesne podporządkowywać temu, co duchowe? Czy do Ducha się stosuję i od Niego czerpię soki życia, Bożego życia, pięknego, dobrego, owocnego życia? Czy dzięki temu w moim życiu katalog uczynków, które rodzą się z ciała, kurczy się a katalog owoców Ducha się powiększa? Czy w mocy krzyża Pana Jezusa poskramiam moje pożądliwości i namiętności? Czy zależy mi na tym, aby odziedziczyć Boże królestwo? Czy czynię wszystko, aby z niego nie być wydziedziczonym, aby go nie utracić na rzecz „republiki bananowej”, którą obiecuje mi moja cielesność, pod warunkiem, że będę spełniał jej zachcianki? 
Pomodlę się o łaskę owocnego, mądrego podporządkowania tego, co cielesne, temu, co duchowe,  o ufne, codzienne powierzanie się prowadzeniu Ducha Świętego.

 

Odezwa biskupa gliwickiego w związku ze święceniami kapłańskimi

“To dzieło wymagające odważnej decyzji, by w niełatwych dla Bożych spraw czasie, zdecydować się na życie wypełnione treścią Bożego orędzia”.

Umiłowani Bracia Kapłani, Siostry i Bracia w Chrystusie!

Każdego roku udziela się nam serdeczna myśl o Kościele Diecezjalnym, gdy wyczekujemy chwili przyjęcia święceń przez kandydatów, przygotowanych do podjęcia kapłańskiej posługi w stopniu prezbiterów. Niezmiennie w ten sposób przez wieki ożywiała się nadzieja wierzących w Chrystusa, że będzie zapewniona bez uszczerbku misja głoszenia światu Słowa Bożego i sprawowania świętych sakramentów.

Spełnienie się tej tęsknoty nie jest sprawą oczywistą, wymaga bowiem konsekwentnej i cierpliwej naszej współpracy z Panem, który daje powołanie do swej służby. Trzeba nam w to gorąco wierzyć, by wyprosić i ukształtować dojrzałą postawę wielkodusznych synów z naszych rodzin, zdolnych do włączenia się w wielkie dzieła Boże. Wszyscy jesteśmy świadomi, że to dzieło wymagające odważnej decyzji, by w niełatwych dla Bożych spraw czasie, zdecydować się na życie wypełnione treścią Bożego orędzia o godności człowieka i jego przeznaczeniu do doskonałości.

Gorąco oręduję do naszych wspólnot rodzinnych i parafialnych, by przez swoją otwartą postawę przyczyniali się do wytrwałej modlitwy o nowych kapłanów, ale też potrafili tworzyć sprzyjającą ku temu atmosferę, pełnej wewnętrznej satysfakcji z odkrywania tak cennych darów.

Trwając w postawie żarliwej prośby o zapewnienie nieustannych zastępów współpracowników Chrystusa-Najwyższego Kapłana dzielę się tegoroczną naszą radością, że diecezja nasza otrzymana nowych siedmiu absolwentów naszego Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu, którzy zdecydowali się na przyjęcie święceń. Oto oni:

  • Wojciech Dombek z parafii św. Antoniego w Tworogu
  • Tobiasz Antoni Dyląg z parafii św. Józefa w Krupskim Młynie,
  • Ireneusz Krzysztof Gierczycki z parafii św. Anny w Gliwicach-Łabędach,
  • Kamil Szymon Hadaś z parafii Narodzenia NMP w Gliwicach-Bojkowie,
  • Przemysław Kielich z parafii św. Anny w Gliwicach-Łabędach,
  • Klaudiusz Łukasz Mann z parafii Wszystkich Świętych w Sierotach,
  • Amadeusz Andrzej Pełka z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Zbrosławicach.

Podniosła uroczystość przyjęcia święceń prezbiteratu przez naszych młodych Przyjaciół to w pierwszym rzędzie ich radość i udzielający się świąteczny nastrój, ale to także satysfakcja wspólnot parafialnych, z których wyszli, których wiarą się budowali – od własnych rodziców i bliskich zaczynając, przez świadectwo życia nauczycieli i wychowawców, katechetów i posługujących im duszpasterzy.

Sakramentu kapłaństwa w stopniu prezbiterów udzielę nowym kapłanom w sobotę przed Zesłaniem Ducha Świętego, czyli 19 maja, o godz. 9.30 w naszej gliwickiej katedrze. Zapraszam jak najserdeczniej Czcigodnych Kapłanów, Osoby życia konsekrowanego oraz Drogich Diecezjan, by swoją obecnością i żarliwą modlitwą otoczyli w tym ważnym momencie polecanych kandydatów do święceń i wzmogli też w naszym diecezjalnym Kościele poczucie odpowiedzialności za nowe powołania do szczególnej służby w Kościele. Musimy ciągle pamiętać o potrzebie współpracy z łaską Bożą. Na tę ważną drogę ku naszej dojrzałości w służbie Jezusa Chrystusa serdecznie błogosławię.

wasz biskup
+ Jan Kopiec

Gliwice, dnia 30 kwietnia 2018 r.

Nowenna przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego

   Nazwa "nowenna" pochodzi od łacińskiego słowa novem - dziewięć. Oznacza ona więc dziewięć dni modlitwy. Przyjęło się, iż określenie "nowenna" dotyczy modlitwy przed świętem, w przeciwieństwie do "oktawy", która oznacza przedłużenie uroczystości na osiem dni (w liturgii mamy oktawę Wielkanocy oraz oktawę Bożego Narodzenia).

     Nowenna przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego jest najstarszym zgromadzeniem modlitewnym. Jest to modlitwa zalecona przez samego Pana Jezusa w dniu wniebowstąpienia. Pisze św. Łukasz: "Jezus podczas wspólnego posiłku kazał apostołom nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: 'Słyszeliście o niej ode Mnie - mówił - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym'. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga" (Dz 1,4-5; Łk 24,50-53).

Można przypuszczać, że w samych początkach Kościoła wierni przygotowywali się do uroczystości Zesłania Ducha Świętego przez dziewięć dni w modlitewnym skupieniu. Jednak taka nowenna nie znalazła się wówczas w liturgii. Także późniejsze wieki, choć wprowadziły w życie chrześcijan wiele nowenn np. przed Bożym Narodzeniem, przed wspomnieniem św. Antoniego czy innych świętych, nie przyniosły "oficjalnej" nowenny do Ducha Świętego.

     Nowenna do Ducha Świętego istniała natomiast jako modlitwa prywatna. Przybierała różne kształty. Odmawiano np. kilka "Ojcze Nasz" lub jakieś specjalnie ułożone osobiste modlitwy. Czasem zdarza się jeszcze, że w dniach przed Zesłaniem Ducha Świętego odmawia się w kościele jakąś modlitwę nazywając ją "nowenną do Ducha Świętego". Jest to właśnie taka dawna przedsoborowa modlitwa, wyciągnięta ze starego modlitewnika.

     Dlaczego noweny do Ducha Świętego nie wprowadzono w pierwszych wiekach do liturgii Kościoła? Prawdopodobnie dlatego, że pojawiła się oktawa Zesłania Ducha Świętego. Oktawa ta stała się koniecznością w IV i V wieku, gdy liczne rzesze nowo nawróconych prosiły o chrzest. Chrztu udzielano przede wszystkim w Wielką Noc Zmartwychwstania. Jednak wielka liczba nawróconych doprowadziła do tego, że dniem chrztu stała się również noc przed Zesłaniem Ducha Świętego.

     W następnych wiekach nie było tak wielkiej liczby dorosłych proszących o chrzest. Wystarczyła więc Wielka Noc Zmartwychwstania. Oktawa Zesłania Ducha Świętego pozostała jednak w liturgii przez wszystkie wieki aż do naszych czasów. Została zniesiona dopiero w 1970 roku w ramach odnowy liturgii po Soborze Watykańskim II. I dopiero wówczas wprowadzono w liturgię Kościoła Nowennę do Ducha Świętego.

Rekolekcje 2018

Więcej informacji - kliknij w zdjęcie

Co to jest Żywy Różaniec?

"Żywy Różaniec" jest zorganizowaną wspólnotą osób, które modlą się codziennie na różańcu. Organizacja ta odpowiada kształtowi samej modlitwy różańcowej, która polega na rozważaniu 20 tajemnic z życia Jezusa i Maryi przy jednoczesnym odmawianiu przy każdej tajemnicy jednego "Ojcze nasz" 10 "Zdrowaś Maryjo" i jednego "Chwała Ojcu".

„Najważniejszą rzeczą i najtrudniejszą jest uczynić różaniec modlitwą wszystkich” – napisała założycielka Żywego Różańca, służebnica Boża, Paulina Jaricot. Każdy człowiek może znaleźć w ciągu dnia kilka minut, aby odmówić dziesiątek różańca, czyli jedną tajemnicę.

Każda "Żywa Róża" składa się z 20 osób, a każda z nich odmawia codziennie przynajmniej jedną tajemnicę różańca. Koniecznie jednak tę, która zostaje powierzona do rozważania i odmawiania raz w miesiącu, przy "zmianie tajemnic". Przy tej zmianie, co miesiąc, wszystkim członkom przydziela się nowe tajemnice do odmawiania, w taki jednak sposób, aby w jednej "Żywej Róży" były każdego dnia odmówione wszystkie tajemnice w sumie dwadzieścia. Tak więc, nawet, gdy poszczególni członkowie "Żywej Róży" odmawiają dziennie tylko jedną tajemnicę, to w całej Róży rozważany jest cały różaniec, czyli wszystkie części i tajemnice.

Bardzo istotne jest również to, że wszyscy członkowie Róży modlą się w tej samej intencji, która jest również zmieniana co miesiąc. Powierzają również Bogu inne polecone intencje parafialne lub poszczególnych osób.

PODSUMOWUJĄC

1. Każdy członek Żywej Róży odmawia codziennie jedną, wyznaczoną na dany miesiąc, tajemnicę różańca (oczywiście może odmawiać cały różaniec, ale zawsze musi odmówić tajemnicę wyznaczoną)

2. Czyni to w wybranym przez siebie miejscu i czasie.

3. Pozostali członkowie Żywej Róży również odmawiają swoje tajemnice.

4. Każdego dnia Żywa Róża odmawia zatem cały różaniec! Mały wkład - wielka zasługa!

5. Po miesiącu następuje zmiana tajemnic.

6. Raz w miesiącu, w wyznaczonym dniu, Róże gromadzą się na Mszy św. i spotkaniu formacyjnym.

 

Krąg Biblijny

Czym jest Krąg Biblijny?

 

Wszelka formacja chrześcijańska rodzi się poprzez życie Słowem Boga. Ono jest u jej początku, ale także Ono ją inspiruje, kształtuje, ubogaca i wskazuje drogę dalszego rozwoju.

Ojciec Święty Benedykt XVI podkreśla, że: „Nie znając Biblii przypominamy człowieka idącego w ciemnościach. Słowo Biblii jest lampą umożliwiającą dostrzeżenie drogi”. Dlatego też nie będzie przesadą stwierdzenie, że formacja biblijna powinna leżeć u podstaw wszystkich kierunków chrześcijańskiej formacji, gdyż jak mówi św. Paweł Apostoł: „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10,17).

Celem naszej wiary jest  Chrystus, Jego mamy poznać, Jemu zaufać i dla niego żyć.  Święty Hieronim zaś pisał: „ Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”, a zatem aby poznać Chrystusa musimy dogłębnie poznać Pismo Święte. O jego szczególnej roli bardzo często mówił w swoim nauczaniu Jan Paweł II. Nazywał go„orzeźwiającą wodą” i „pożywieniem, które karmi duszę”.

Pismo Święte ma moc, by zmieniać życie, by budować i kształtować wiarę, a ostatecznie przybliżać do Chrystusa.  Wiara zbudowana na Słowie będzie żywa i dojrzała, wierna Bogu i nauczaniu Kościoła, a na koniec usposobi do działania we  wspólnocie Kościoła oraz przygotuje do uczestnictwa w życiu publicznym, narodowym i politycznym.

Krąg biblijny to spotkanie ze Słowem Bożym, odnajdywanie jego Prawdy w naszym życiu, poznawanie Ewangelii i zgłębianie jej przesłania. SPOTYKAMY SIĘ W SALCE PARAFIALNEJ: W PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA O GODZ. 18. 30 i TRZECI PIĄTEK O GODZ. 18.00             ZAPRASZAMY!

 

Zapraszamy na podstronę z dodatkowymi informacjami: KRĄG BIBLIJNY

Koncert w wykonaniu absolwentów Diecezjalnej Szkoły Organistowskiej i Studium Muzyki Kościelnej

Koncert odbędzie się:


28.4.2018 g. 17:00 


Wykonawcy:

Michał Wałeczek (Organista parafii Wniebowzięcia NMP w Biskupicach, absolwent gliwickiej DSO II st.),

Patryk Pfeifer (Organista parafii w Reptach Śląskich, student AM Katowice w klasie klarnetu, absolwent Gliwickiego SMK),

Mateusz Goniowski (Organista parafii św. Jana Chrzciciela w Raciborzu-Ostrogu, Student AM Katowice w klasie organów, absolwent gliwickiej DSO II st.), 

Gliwicki zespół chorałowy pod dyrekcją ks. Adama Kozaka

Prowadzenie koncertu: Piotr Kunce


1. Christ lag in Todesbanden- J.S. Bach BWV 625 - Michał Wałeczek

2. Victimae Paschali Laudes - schola

3. Fantasia i Fuga c-moll- J.S. Bach BWV 537 - Patryk Pfeifer

4. 2 Preludia Chorałowe

  *Romantyczne: Ach bleib mit deiner Gnade/Christus der ist mein Leben - Sigfried Karg-Elert op.65 nr.1 (Grane na pogrzebie p. Gburka)- Michał Wałeczek

  *Barokowe: Erstanden ist der heilge Christ- J.S. Bach BWV 628 - Mateusz Goniowski

5. O Filii et Filie - w technice alternatim. Schola zwrotki nieparzyste, organy parzyste. Partia organów improwizowana - Schola, Michał Wałeczek

6. I sonata triowa cz. I - J.S. Bach BWV 525 -Patryk Pfeifer

7. Schola: Dłuższy śpiew gregoriański

8. Charles Callahan: Partita n.t. "Lasst uns erfreuen" - Mateusz Wałeczek

Na zakończenie "Raduj się nieba Królowo" z ludem

List Pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia 2018

DUCH ŚWIĘTY PRZYNAGLA NAS
List Pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia 2018 

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

Wraz z całą wspólnotą Kościoła łączymy się w radości podniosłego śpiewu Alleluja, który rozbrzmiewa od Wigilii Paschalnej. Gorącym sercem uwielbiamy Boga Ojca za zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią. W tym świętym czasie przekazujemy wam, najmilsi, serdeczne pozdrowienie i najlepsze życzenia, abyśmy trwali w Duchu Świętym, którym zostaliśmy napełnieni (por. Dz 2, 4). Duch Święty, który jest darem Chrystusa Zmartwychwstałego, uzdalnia nas do głoszenia ewangelii i prowadzi do pełni życia, którego blask ukazał się w wielkanocny poranek. Dzięki Duchowi Świętemu rodzi się w świecie nadzieja i wzrasta Boża moc w życiu ludzi cierpiących z powodu niesprawiedliwości i różnorodnych niedomagań. W Jego świetle rozpoznajemy ostateczny cel swojego życia, a także wolność i godność dzieci Bożych.

Dzisiaj, w Niedzielę Miłosierdzia, chcemy pamiętać o słowach papieża Franciszka, który – komentując odczytany przed chwilą fragment ewangelii – wskazał, że pierwszym zadaniem Kościoła zleconym mu przy przekazaniu Ducha Świętego jest niesienie przebaczenia grzechów. „Miłosierdzie – naucza Franciszek – ma kluczowe znaczenie w życiu wiary i jest konkretną formą, poprzez którą ukazujemy zmartwychwstanie Jezusa” (23.04.2017 r.). Wcześniej Papież Benedykt XVI przypominał nam, że Duch Święty na nowo rozpala serca wiernych oraz nakłania ich do miłowania swoich braci i sióstr tak, jak Chrystus ich umiłował, a także do tego, aby czynami miłosierdzia dawali całej ludzkości świadectwo miłości Ojca (por. Deus caritas est, 19). Uwielbiamy dzisiaj Boga za to Jego zbawcze działanie pośród nas.

Ważne jest tutaj świadectwo św. Pawła Apostoła o jego osobistej zażyłości z Duchem Świętym. Apostoł Narodów mówi bowiem, że w pewnym momencie został przez Ducha Świętego „przynaglony”, by udać się do Jerozolimy, chociaż ta podróż wiązała się dla niego z ryzykiem uwięzienia za wiarę (por. Dz 20, 20). Sami możemy dostrzec w naszych sercach i umysłach podobne „przynaglenia”, by np. nie odkładać ważnej decyzji, by udać się w drogę na spotkanie z oczekującym pomocy, by przeprowadzić z kimś ważną rozmowę, by przynieść komuś słowo pociechy lub słowo upomnienia, by zażegnać konflikt, czy rozwiązać problem utrudniający międzyludzkie relacje. Przekonujemy się wtedy, że był to najwyższy czas i należało się pośpieszyć, bo stosowna okazja mogłaby się już nigdy nie nadarzyć. Duch Święty – szanując naszą wolność – podpowiada takie czyny miłosierdzia, jakich sami nie bylibyśmy w stanie odkryć. Dzięki mocy Ducha Świętego możemy zatem przynosić konkretne owoce miłości. A „owocem Ducha jest: miłość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5, 22-23). Te owoce służą dobru wspólnemu. Dostrzegamy je w życiu wielu wierzących, którzy posłuszni natchnieniom Ducha Świętego, kierują się zasadą chrześcijańskiej miłości – caritas, okazywanej ubogim, chorym, pogardzanym, zapomnianym i wszystkim potrzebującym pomocy.

Dzisiejsza Niedziela Miłosierdzia Bożego to także święto patronalne Caritas. A zatem jest to szczególna okazja, aby wypowiedzieć słowo uznania i wdzięczności pod adresem wszystkich pracowników i wolontariuszy Parafialnych Zespołów Caritas oraz Szkolnych i Akademickich Kół Caritas. Przez wasze wrażliwe serca i pomocne dłonie Duch Święty pociesza strapionych, niesie konkretną pomoc w trudnościach oraz wielu naszym siostrom i braciom przywraca utraconą godność. Bogu niech będą dzięki za wszystkich, którzy przynagleni Jego Duchem spieszą z pomocą swoim bliźnim, spontanicznie włączając się w akcje i dzieła charytatywne. Radością napełnia fakt, że w ciągu roku działalność charytatywną Kościoła w Polsce podejmuje ponad 800 instytucji realizujących 5 tysięcy różnego rodzaju dzieł, z których pomoc dociera do 3 milionów potrzebujących.

Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci dramatem wojny w Syrii. Wskutek konfliktu trwającego już 7 lat ponad 5 milionów osób uciekło z kraju, a liczba przesiedleńców wewnętrznych w Syrii szacowana jest na co najmniej 6,5 miliona. Pomocy humanitarnej potrzebuje ponad 13 milionów ludzi, w tym 6 milionów dzieci. Rodzinom brakuje środków, by zaspokoić podstawowe potrzeby. W skrajnie trudnej sytuacji znajdują się mieszkańcy miasta Aleppo, którzy – poza ubóstwem i niepewnością – zmagają się ze skutkami trwających działań wojennych. Wśród wielu inicjatyw, mających na celu niesienie pomocy cierpiącym Syryjczykom, jest realizowany przez Caritas Polska program „Rodzina Rodzinie”, który umożliwia materialne wspieranie konkretnej rodziny przez określone środowisko, instytucję, wspólnotę, rodzinę lub pojedyncze osoby. Aktualnie w ramach tego programu objętych jest stałą pomocą niemal 10 tysięcy syryjskich rodzin. W imieniu tych rodzin serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w to dzieło miłosierdzia i nadal będą je wspierać.

Przeżywając Rok  Świętego Stanisława Kostki i angażując się w przygotowania do zwołanego w październiku 2018 r. Synodu Biskupów w Rzymie, poświęconego młodzieży i rozeznawaniu powołania, zachęcamy do realizowania przynagleń Ducha Świętego, do wytrwałej modlitwy i praktycznych czynów miłości. Niech nadal powstają i rozwijają się grupy charytatywne w placówkach oświatowych i akademickich, wspierane przez odważną dyrekcję i pełną poświęcenia kadrę pedagogiczną. W 100. rocznicę odzyskania niepodległości nie zapominajmy również, że postawy zaszczepiane wśród młodego pokolenia wpisują się na trwałe w etos całego narodu. Nie może również zabraknąć osób żywo zaangażowanych w Zespołach Caritas działających w parafiach oraz wolontariuszy skupionych wokół placówek pomocowych, aby wzrastała miłość bliźniego, zakorzeniona w nauce Zbawiciela i dająca obietnicę wiecznego szczęścia.

Caritas funkcjonuje m.in. dzięki ofiarom i darom rzeczowym, pochodzącym od osób prywatnych oraz wpłatom 1% z podatku dochodowego, a także dzięki wpływom z akcji dobroczynnych, darowizn, subwencji i dotacji, pochodzących od krajowych lub zagranicznych instytucji państwowych, samorządowych i społecznych. Już teraz wyrażamy wdzięczność wszystkim darczyńcom wspierającym działalność charytatywną oraz tym, którzy zechcą złożyć ofiarę zbieraną dziś do puszek w całej Polsce dla podopiecznych Caritas. Niech Maryja Matka Miłosierdzia wyjedna nam wszystkim obfitość łaski u swego Syna.

Wszystkim Wam, Siostry i Bracia udzielamy pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce
obecni na 378. Zebraniu Plenarnym KEP
w Warszawie, w dniu 14 marca 2018 r.

Życzenia Wielkanocne

Nie ma Go tu zmartwychwstał!

 

Niech Jezus Zmartwychwstały opromienia życie każdego z nas. 

Najmilsi życzę, aby w nas, w naszych sercach, w sercach naszych parafian i gości nieustannie żyło pragnienie, które było w sercach dzisiejszych bohaterów ewangelii: Piotra i Jana, którzy z takim swoistym napięciem wiary biegli do grobu.

Życzę, abyśmy umieli też ujrzeć Jezusa Chrystusa w naszej codzienności, życzę wiary. Wiary, która przemienia, która wprowadza nową jakość życia.

Życzę niech Pan Bóg błogosławi wszelkim dobrem, a Chrystu Zmartwychwstały niech przynosi radość w ludzkie serca.

Ks. Proboszcz

Jan Matysek

Zapraszamy do naszej galerii w której zostały opublikowane nowe zdjęcia: TRIDUUM PASCHALNE 2018

TRIDUUM PASCHALNE 2018

 

Wielki Czwartek – po Mszy Wieczerzy Pańskiej - Adoracja

  • W Wielki Czwartek Kościół sprawuje jedynie Msze Krzyżma i Wieczerzy Pańskiej

  • Msza św. Krzyżma w katedrze Gliwickiej o godz. 9.30

  • Okazja do spowiedzi od godz. 15.00 do 18.00

  • O godz. 18.00 Msza św. Wieczerzy Pańskiej. Zapraszamy gorąco do modlitwy za Kapłanów oraz do Adoracji Wieczornej

  • O godz. 21.00 Gorzkie Żale (część 1) i zakończenie Adoracji

Wielki Piątek – całodzienna Adoracja w Ciemnicy – post ścisły: ilościowy i jakościowy

  • O godz. 8.00 Ciemna Jutrznia i Nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Wypominki za zmarłych do Drogi Krzyżowej prosimy składać w zakrystii

  • O godz. 15.00 Gorzkie Żale (część 2) i koronka do Miłosierdzia Bożego

  • Serdecznie zapraszamy tegorocznych Bierzmowańców i z ostatnich lat, całą młodzież parafii wraz ze studentami, gimnazjalistami i młodzieżą szkół średnich.

  • Po Koronce krótkie spotkanie z tegorocznymi Bierzmowańcami i podsumowanie wspólnych spotkań

  • O godz. 18.00 Uroczysta Liturgia Wielkiego Piątku i Adoracja Krzyża

  • O godz. 21.00 Gorzkie Żale (część 3) i przeniesienie Najśw. Sakramentu do bocznej kaplicy. Całonocna Adoracja do godz. 7.00. Chętnych do nocnej Adoracji prosimy zapisywać się w zakrystii, abyśmy mogli rozplanować adorację !!!

  • Spowiedź: od 8.00 do 10.00 i od 15.00 do 18.00

Wielka Sobota – całodzienna Adoracja przy Bożym Grobie

  • O godz. 8.00 Ciemna Jutrznia i rozpoczęcie Adoracji przy Bożym Grobie

  • Spowiedź: od 8.00 do 10.00 i od 14.00 do 17.00

  • Święcenie pokarmów o godz. 14.00; 15.00; 16.00 i 17.00. Zbiórka jałmużny dla biednych

  • Liturgia Wigilii Paschalnej z Liturgią Światła

  • Nie ma Mszy św. w szpitalu. Msza św. w Kaplicy Szpitala w niedzielę o godz. 19.00

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

  • REZUREKCJA O GODZ. 7.30

  • Kolekta potrzeby naszej Parafii

  • O godz. 15.00 Nieszpory wielkanocne

Zmarł Jan Wyleżoł


Z przykrością zawiadamiamy, iż 16 marca zmarł wieloletni organmistrz Naszej Parafii Jan Wyleżoł.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w naszym Kościele. Będziemy na bieżąco informować o szczegółach.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie ...

Msza święta za duszę Zmarłego odprawiona zostanie 24 marca 2018 roku o godzinie 13:00 w kościele p.w WNMP w Zabrzu - Biskupicach. 

Uroczystości pogrzebowe odbędą się po Mszy św. na cmentarzu parafialnym s. Jana Chrzciciela w Zabrzu - Biskupicach

Sakrament pokuty i pojednania dla młodzieży

Przypominamy wszystkim przygotowywującym się do sakramentu Bierzmowania o obowiazku skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania. Pierwszym warunkiem dobrej spowiedzi jest rachunek sumienia. Można wykorzystać w tym celu nasża pomoc zamieszczoną na stronie:

 

Rachunek sumienia dla młodzieży

Zabrzańska ekstremalna Droga Krzyżowa

 W najbliższy piątek w godzinach wieczornych i nocnych odbędzie się w Zabrzu druga edycja Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, trasy do wyboru – o długości 42 lub 31 km przebiegają przez miast Zabrze. Ekstremalna Droga Krzyżowa rozpoczyna się eucharystią w kościele św. Kamila w piątek 23 marca o godzinie 19.00 . Szczegóły na stronie www.edk.org.pl . Serdecznie zapraszamy.”
 

III NIEDZIELA W. POSTU 4 marzec 2018

 

Celem nowego programu, wchodzącego w życie w pierwszą niedzielę Adwentu, jest odkrycie Osoby Ducha Świętego, otwarcie się na Jego działanie oraz refleksja nad sakramentem bierzmowania i jego skutkami. Temat ilustrują słowa „Duch, który umacnia miłość”, zaczerpnięte z Drugiej Modlitwy Eucharystycznej o Tajemnicy Pojednania. 

Ks. dr Jan Bartoszek z sekretariatu Komisji Duszpasterstwa przedstawia z kolei tematykę programu duszpasterskiego na rok 2017-2018. Będą mu towarzyszyć słowa „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. Jego zdaniem, refleksja nad sakramentem Ducha Świętego wydaje się być potrzebą chwili, zważywszy na fakt, że coraz więcej młodzieży rezygnuje z przyjęcia tego sakramentu, a znaczna jej część przyjmuje go z bardzo małą świadomością.

Intencją programu nie jest jednak tylko „zainteresowanie” młodzieży tematem bierzmowania. Jest to bowiem sakrament, który „zamarł” w wielu osobach dorosłych. Dlatego cały wysiłek duszpasterski w nadchodzącym roku winien być skoncentrowany na tym, aby pomóc osobom ochrzczonym odkryć dar Ducha Świętego, udzielony im przez samego Jezusa w sakramencie bierzmowania oraz ukazać fakt, że Duch Święty, sam będąc darem Zmartwychwstałego, również przynosi z sobą dary. Dzięki pieczęci Ducha, otrzymywaną w sakramencie bierzmowania, chrześcijanin osiąga pełnię swej tożsamości i staje się świadomy swego posłannictwa w Kościele i świecie.

Abp Wiktor Skworc uważa, że realizacja ogólnych założeń programu duszpasterskiego wymaga wysiłków zarówno na poziomie diecezjalnym, jak i parafialnym. Szczególne znaczenie mają tu takie gremia jak wydział duszpasterski kurii biskupiej, diecezjalna rada duszpasterska, rada kapłańska, dziekani i proboszczowie wraz z zaangażowanymi osobami świeckimi. Ci ostatni tworzą parafialne rady duszpasterskie i angażują się w działalność ruchów, wspólnot i stowarzyszeń katolickich.

Nieoceniony wkład w przygotowanie i realizację tego programu wnoszą ponadto żeńskie i męskie zgromadzenia zakonne, osoby życia konsekrowanego oraz wszyscy ludzie dobrej woli. Zdaniem abp. Skworca, tylko pełne zaangażowanie tych gremiów i osób może przynieść owoce na polu duszpasterskim.

II NIEDZIELA W. POSTU 25 luty 2018

 

Główne założenia programu duszpasterskiego przedstawiono  w zeszycie pastoralnym. Ks. dr Krystian Piechaczek z sekretariatu Komisji Duszpasterstwa podkreśla, że kontynuując metodologię mijającego programu czteroletniego (2013-2017) o chrzcie świętym, poświęcony bierzmowaniu nowy program zyskuje walor ciągłości. Wskazuje na jedność sakramentów chrześcijańskiego wtajemniczenia oraz na Eucharystię jako źródło ich ożywiania.

Bierzmowanie jest dla każdego chrześcijanina darem i zadaniem. Pierwszy rok realizacji programu upłynie zatem na odkrywaniu Osoby i darów Ducha Świętego, zrozumieniu skutków bierzmowania i sposobów ich zastosowania w dochodzeniu do dojrzałości chrześcijańskiej.

Natomiast drugi rok programu będzie poświęcony misji, czyli pokazywaniu, jak realizowane jest powołanie ucznia-misjonarza, który przyjmuje od Chrystusa wezwanie do chrześcijańskiego świadectwa.

Program nie może się ograniczać wyłącznie do ludzi młodych, którzy przygotowują się w parafiach do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Jego adresatami są wszyscy ochrzczeni – zarówno ci, którzy zostali już bierzmowani, jak i ci, którzy ten sakrament dopiero otrzymają. W tym kontekście szansą duszpasterską będzie towarzyszenie wiernym w odkrywaniu darów Ducha Świętego, które „zostały im wprawdzie udzielone, jednak bardzo często pozostają niezauważone lub niewykorzystane”.

Cztery główne cele programu

duszpasterskiego na rok 2017-2018. Będą mu towarzyszyć słowa „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. Jego zdaniem, refleksja nad sakramentem Ducha Świętego wydaje się być potrzebą chwili, zważywszy na fakt, że coraz więcej młodzieży rezygnuje z przyjęcia tego sakramentu, a znaczna jej część przyjmuje go z bardzo małą świadomością.

Intencją programu nie jest jednak tylko „zainteresowanie” młodzieży tematem bierzmowania. Jest to bowiem sakrament, który „zamarł” w wielu osobach dorosłych. Dlatego cały wysiłek duszpasterski w nadchodzącym roku winien być skoncentrowany na tym, aby pomóc osobom ochrzczonym odkryć dar Ducha Świętego, udzielony im przez samego Jezusa w sakramencie bierzmowania oraz ukazać fakt, że Duch Święty, sam będąc darem Zmartwychwstałego, również przynosi z sobą dary. Dzięki pieczęci Ducha, otrzymywaną w sakramencie bierzmowania, chrześcijanin osiąga pełnię swej tożsamości i staje się świadomy swego posłannictwa w Kościele i świecie.

Wieczór przebaczenia

Podziękowania

Zdjęcia z uroczystości pogrzebowej Joachima Gburka

Zapraszamy do naszej galerii w której opublikowano kilkanaście zdjęć z dzisiejszej uroczystości pogrzebowej Pana Joachima Gburka

Zmarł Joachim Gburek

[RiP]
Z przykrością zawiadamiamy, iż 6 lutego zmarł wieloletni organista Naszej Parafii Joachim Gburek.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się 10 lutego o godzinie 12 w naszym Kościele.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie ...

1% podatku

Parafia św. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - Zabrze Biskupice

WSPIERAJ SWOJĄ PARAFIĘ I PRZEKAŻ NA JEJ RZECZ 1% PODATKU

Szanowny Parafianinie!

Jeden raz w roku sam decydujesz, komu oddasz część swojego podatku! Aby przekazać naszej wspólnocie parafialnej 1% podatku, należy w rocznym rozliczeniu podatkowym wpisać w odpowiednich pozycjach KRS i cel szczegółowy przypisany naszej parafii. Przekazanie 1% podatku nic nie kosztuje, a pozwoli wspierać działalność charytatywną prowadzoną przez parafię. Nieważne, ile zarabiasz i jak wysoki jest Twój 1% podatku – każda kwota może pomóc.

KRS: 0000283966

Cel szczegółowy: Parafia WNMP Zabrze

Szanowni Emeryci i Renciści!

Emerytów i rencistów oraz osoby bezrobotne pobierające zasiłek obowiązują takie same zasady przekazywania 1% podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego, jak pozostałych podatników. Otrzymanie z ZUS rozliczenia PIT nie oznacza, że Państwa 1% podatku jest już zagospodarowany. Dotyczy to  również sytuacji, w której otrzymali Państwo informację o dochodach uzyskanych od organu rentowego (PIT-11A), jak i roczne obliczenie podatku przez organ rentowy (PIT-40A). 

Podanie numeru KRS 0000283966 i celu szczegółowego Parafia WNMP Zabrze  daje pewność, że środki finansowe przeznaczone zostaną na działalność charytatywną prowadzoną przez parafię.  

Nauki przedślubne w roku 2018

w dekanacie Zabrze-Mikulczyce:

Zgodnie z Dyrektorium o bezpośrednim przygotowaniu do Sakramentu Małżeństwa wymaga się od nupturientów uczestnictwa w naukach Ogólnych (4 godziny), spotkania z Doradcą Życia Małżeńskiego oraz

uczestnictwa w Dniu Skupienia. Nasz dekanat proponuje miejsca:

Parafia św. Teresy, Zabrze, ul. Św. Teresy 2, tel. 32 271 16 08

- w okresie Wielkiego Postu, w soboty 7 i 14 kwietnia 2018 w godz.  15:30 - 17:30

- w okresie wakacyjnym, w soboty 21 i 28 lipca 2018 w godz. 15:30 - 17:30

Parafia Niepokalanego Serca NMP, Zabrze, ul. Franciszkańska 1, tel. (32) 271 06 81

- w okresie Wielkiego Postu, 19, 20, 21, 22 luty 2018 o godz. 20.00 (salka parafialna)

Parafia św. Wojciecha, Zabrze, ul. Heweliusza 4, tel. (32) 274 14 77, 693 352 648

- w niedziele 25 luty, 4, 11, 18 marca 2018 o godz. 18.00

Dom Rekolekcyjny Diecezji Gliwickiej, Zabrze, ul. Bytomska 39

Można skorzystać z tzw. weekendów dla narzeczonych, organizowanych przez Diecezjalne Duszpasterstwo Rodzin. Zastępują one katechezy i dzień skupienia. Terminy: 16-17 czerwca 2018.

Szczegóły na www.dorodzin.pl  lub telefonicznie 32/ 335-11-04 wew. 23; 507 389 948.

2. Dzień skupienia

W kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Zabrzu Biskupicach ul. Bytomska 111b o godz. 10:00 – 12.00 odbywa się obowiązkowy dzień skupienia dla narzeczonych.  W czasie jego trwania będzie możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty (można przywieź zaświadczenia do pierwszej spowiedzi przedślubnej). Na zakończenie wystawiony będzie dokument potwierdzający uczestnictwo w katechezach.  Prowadzący – Ks. T. Wieczorek.    Terminy dni skupienia w 2018r.:

24.03.2018; 28.04.2018; 26.05.2018; 23.06.2018; 27.10.2018; 24.11.2018

# # # # # # # ## # # # # # # # # # # # # # # # # # # #

CAŁODZIENNA ADORACJA NAJŚW. SAKRAMENTU (12 i 13 luty 2018)

Godziny

Ulice i Grupy

7.00 – 8.00

Bytomska

8.00 – 9.00

Drzymały, Kossaka

9.00 – 10.00

Puszkina

10.00 – 11.00

Św. Jana, Trębacka

11.00 – 12.00

Wojciecha, Mikosza, Rodziewiczówny

12.00 – 13.00

Okrzei, Kempki

13.00 – 14.00

Głowackiego, Mieczysława

14.00 – 15.00

Lelewela, Władysława

15.00 – 16.00

Koronka do Miłosierdzia Bożego – dla wszystkich

16.00 – 16.30

Zamkowa

16.30 – 17.00

Częstochowska, Żmudy

17.00 – 18.00

Dzieci Maryi, Ministranci

 

List Episkopatu Polski na Rok Świętego Stanisława Kostki

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

Rok 2018 jest obchodzony w Kościele w Polsce jako Rok Świętego Stanisława Kostki. Ten młody polski szlachcic podobnie jak Samuel usłyszał Boga, wołającego go po imieniu. I jak Samuel odpowiedział: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha!”(1 Sm 3,9), a następnie z determinacją poszedł pełnić wolę Bożą wbrew wszelkim przeciwnościom. Świętego Stanisława Kostkę pragniemy zaprosić dzisiaj, aby stał się patronem rozpoczętego właśnie nowego roku. O tym wyborze zdecydowała zarówno 450. rocznica jego śmierci, jak i program duszpasterski Kościoła w Polsce. Jeśli mamy w tym roku rozważać osobę i dary Ducha Świętego dane w sakramencie bierzmowania, nie może być lepszego patrona niż ten, który został uzdolniony przez Ducha Świętego do „mężnego wyznawania wiary” w dojrzały i niebanalny sposób.

Ponad to ważnym motywem ogłoszenia roku 2018 Rokiem  Świętego Stanisława Kostki jest także zwołany na październik w Rzymie Synod Biskupów, poświęcony młodzieży i rozeznawaniu powołania. Dobre przygotowanie do tego Synodu jest wspólnym zadaniem dla duszpasterzy, rodziców i wychowawców a także młodzieży, której przez całe stulecia patronował i nadal patronuje św. Stanisława Kostka. W 100. rocznicę odzyskania niepodległości nie zapominajmy również, że już w 1674 roku a więc jeszcze przed kanonizacją bł. Stanisława Kostki, papież Klemens X ogłosił go patronem Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

  1. Dla Boga i ojczyzny

Święty Stanisław Kostka urodził się w 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu. Jego ojciec był kasztelanem, a krewni zajmowali znaczące stanowiska w Polsce Jagiellonów i Wazów. Wraz z bratem wysłany został do elitarnego kolegium jezuitów w Wiedniu. Stanisław szybko zrozumiał, że nauka jest wstępem do świadomego podejmowania służby Kościołowi i społeczeństwu. Zapisano, że uczył się, „aby podobać się Bogu i ludziom […], a w przyszłości ojczyźnie i sobie samemu przynieść korzyść”. To pierwsza lekcja, jaką otrzymujemy dzisiaj od św. Stanisława Kostki.

  1. Ad maiora natus sum – Do wyższych rzeczy zostałem stworzony

Drugą lekcją, jaką daje nam św. Stanisław, jest pobożność. Była to pobożność, która wymagała swoistego męstwa. Mimo iż spotykał się z brakiem zrozumienia, w środowisku kolegów nie wstydził się modlitwy i medytacji.  Powtarzał, że „trzeba więcej podobać się Bogu, niż bratu”. Wychowany w kulturze renesansu, za swoją życiową dewizę obrał wyznanie: „Do wyższych rzeczy zostałem stworzony i dla nich winienem żyć” Ad maiora natus sum. Nie było w tych słowach pychy ani pogardy dla tego, co małe, ale świadomość godności człowieka i tęsknota za tym, co święte i doskonałe.

Ucząc się w Wiedniu, Stanisław mieszkał na stancji w domu należącym do protestanta. Były to czasy szczególnych napięć pomiędzy protestantami a katolikami będące skutkami reformacji. Stanisław z bólem dostrzegał, jak negowana jest prawda o Eucharystii i kult Matki Bożej. Im więcej jednak widział nadużyć, tym bardziej tajemnice te stawały się mu drogie.

Stąd wypływa trzecia lekcja św. Stanisława na dzisiejsze czasy: wezwanie do wiernego trwania przy katolickiej prawdzie życia, nawet wówczas, gdy cały świat wokół próbuje jej zaprzeczyć. Męstwo nie polega na zbrojnej walce czy traktowaniu innych jako nieprzyjaciół, ale na tym, że my sami pozostajemy wierni i pomagamy innym w trwaniu w wierności. Z im większą obojętnością lub nienawiścią spotyka się chrześcijańska miłość i prawda, tym gorliwiej powinniśmy nimi żyć.

  1. Wierność powołaniu

Decyzja Stanisława o wstąpieniu do zakonu jezuitów spotkała się z ostrym sprzeciwem jego rodziców. Uważali, że mają lepszy pomysł na jego życie. Niestety, takie postawy nie należą do rzadkości także i dziś. Stanisław odkrył powołanie i chciał na nie odpowiedzieć za wszelką cenę. Potrafił walczyć o realizację woli Bożej w swoim życiu. Rozumiał, że kiedy musi wybierać między wolą rodziców, presją środowiska a wolą Boga, powinien słuchać Boga. Ten siedemnastoletni chłopak opuścił Wiedeń, przeszedł pieszo ponad 600 km, żeby wreszcie spełnić swoje marzenie i dotrzeć do Dylingi w Bawarii, do przełożonego jezuitów i tam wstąpić do zakonu. Dylinga okazała się dla niego jednak trudnym doświadczeniem. Nikt bowiem nie witał go tam z otwartymi ramionami. Przyjęto go na próbę i posłano go do sprzątania pokoi oraz pomocy w kuchni. Stanisław jednak zwyciężył. Musiał zaimponować starszym braciom swoją determinacją, skoro przełożony napisał o nim: „Spodziewam się po nim rzeczy wielkich”. Kolejna lekcja św. Stanisława jest dla nas wezwaniem do sumiennego wykonywania obowiązków, czyli do tego, co Jezus nazywa „wiernością w rzeczach małych” (por.  Mt 25,21).

  1. Tęsknota za niebem

Ostatnim etapem życia Stanisława był pobyt w Rzymie. Po dotarciu do Wiecznego Miasta był szczęśliwy, choć nadal odbierał od ojca listy pełne gróźb. Śluby zakonne złożył mając 18 lat. Poruszony słowami rekolekcjonisty, że każdy miesiąc bracia winni spędzać tak, jakby to był ostatni miesiąc w ich życiu, Stanisław wyznał, że ma przed sobą tylko jeden miesiąc życia. We wspomnienie św. Wawrzyńca – 10 sierpnia – napisał list do Matki Bożej z prośbą o wyjednanie mu łaski śmierci w święto jej Wniebowzięcia. Jeszcze tego samego dnia zachorował, a 15 sierpnia 1568 r. zmarł. To jeszcze jedna lekcja dla nas: jak tęsknić za niebem i jak żyć tu i teraz, by żyć w wieczności. Rozumiał to doskonale Cyprian Kamil Norwid, gdy wpatrzony w rzymski grób św. Stanisława, pisał:

„A ty się odważ świętym stanąć Pana
A ty się odważ stanąć jeden sam
Być świętym – to nie zlękły powstać z wschodem
To ogromnym być, przytomnym być!”
(C.K. Norwid: „A ty się odważ”)

  1. „Kostka” znaczy „więcej”

Oto prawdziwe wezwanie na ten rok dla Was, Młodzi Przyjaciele, Rodzice i Wychowawcy: „Kostka” znaczy „więcej!” Żyjąc w XXI wieku nie powtórzymy dokładnie czynów św. Stanisława Kostki. Naszym zadaniem jest raczej zrozumienie ducha tego świętego, który nie dał się zwieść mirażowi wygodnego życia, zabezpieczonego majątkiem rodziców. Miał odwagę przeciwstawić się panującym modom i naciskom grupy. Nie chciał ani imponować, ani uczynić z życia jednej wielkiej rozrywki. Był silną osobowością, miał swoją klasę i styl. Do końca zachował wolność. To nie był młody człowiek, który nie wie, po co żyje, jest znudzony i apatyczny, żądający od innych, a nie dający nic z siebie. Nie pozwalał sobie na eksperymenty w poszukiwaniu szczęścia. Wiedział, że ten świat nie zaspokoi jego tęsknot, że prędzej czy później poczułby się w nim oszukany lub zawiedziony. Wiedział, że charakter – to nie tylko sprawa dziedziczenia cech po przodkach, nie tylko wpływ środowiska, ale rzetelna praca nad sobą. Wiedział też, że stawać się dojrzałym człowiekiem, to podejmować trud rozwoju. Nie był mięczakiem, który mówi: taki już jestem, a zło usprawiedliwia słabością, obwinia innych, oskarża warunki i historię. Był czujnym ogrodnikiem wyrywającym chwasty słabości i grzechu, aby wyrosły piękne kwiaty i owoce. Uwierzył w miłość Boga i całym sobą na nią odpowiedział.

  1. Zaproszenie

Niech przeżywany zatem w tym duchu Rok Świętego Stanisława Kostki stanie się czasem, w którym będziemy od siebie więcej wymagać. Może to być zerwanie z lenistwem duchowym i intelektualnym, zerwanie z nałogiem, zachowanie trzeźwości, modlitwa za nauczyciela lub księdza, adopcja dziecka poczętego albo post w konkretnej intencji. Zapraszamy Was również – na poziomie parafii, duszpasterstw, ruchów, seminariów i zgromadzeń zakonnych – do pogłębiania refleksji na temat życia św. Stanisława i wyzwań stojących przed młodymi katolikami w Polsce.

Bierzcie przykład ze św. Stanisława Kostki, przygotowując się do sakramentu bierzmowania. Apelujcie wraz z nami do ludzi kultury i środków społecznego przekazu, aby przez ciekawe filmy, przedstawienia teatralne, audycje i inne formy przekazu przywracali pamięć o Stanisławie. Pielgrzymujcie do Rostkowa – miejsca jego narodzin i do Przasnysza – miejsca jego chrztu, a także do katedry płockiej z jej pięknym ołtarzem tego świętego oraz grobowcami władców Polski i Mazowsza. Młodzi mobilizujcie waszych rodziców i duszpasterzy, by nie bali się wymagać od was i od siebie „rzeczy większych”.

Z serca Wam błogosławimy na cały rok 2018, który będziemy przeżywać razem ze św. Stanisławem Kostką, patronem dzieci i młodzieży.

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce
obecni na 377. Zebraniu Plenarnym KEP
w Lublinie, w dniu 14 października 2017 r.

List należy odczytać w niedzielę, 14 stycznia 2018 r.

Życzenia

 

"Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki." Hbr 13,8

 
Życzmy sobie w tym noworocznym życzeniu, 
aby ten Chrystus, który nam towarzyszył i towarzyszy, niech nam nieustannie dopomaga w naszej codzienności. Niech to miejsce, w którym się dzisiaj gromadzimy, ten ołtarz, na którym Jezus Chrystus staje się dla nas pokarmem na życie wieczne, niech to będzie źródło naszego życia w codzienności i w łasce. Przede wszystkim obfitości Bożego Dobra, Bożego Błogosławieństwa, zdrowia, optymizmu, ale to wszystko niech zawsze zawiera się w tej przestrzeni Bożej opatrzności, tego Boga, który nas stworzył, tego Jezusa Chrystusa, który nas odkupił i tego Ducha Świętego, który nas uświęca.
 
Niech ten rozpoczynający się Nowy Rok będzie rzeczywiście takim rokiem, który poruszy też nasze serca! 
Nowy Rok, to nowe otwarcie, niech będzie rzeczywiscie rokiem dobrym, obfitym.
Błogosławieństwo Aaronowe, krótkie, ale jakże piękne, niech ono będzie też takim naszym życzeniem na ten rok. 
"Niech nas Pan błogosławi i strzeże. Niech rozpromieni oblicze swoje nad nami, niech nas obdarzy łaską. Niech zwróci ku nam swoje oblicze i niech nas obdarzy pokojem." Amen (por. Lb 6,24-26)
 
Ks. Proboszcz Jan Matysek
(życzenia noworoczne wygłoszone 01.01.2018r.)
 

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO

FRANCISZKA

NA 51. ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU

1 STYCZNIA 2018 ROKU

 

Migranci i uchodźcy: mężczyźni i kobiety w poszukiwaniu pokoju

 

1. Życzenie pokoju

Pokój wszystkim ludziom i narodom ziemi! Pokój, który aniołowie głoszą pasterzom w noc Narodzenia Pańskiego[1], jest głębokim pragnieniem wszystkich ludzi i wszystkich narodów, szczególnie tych, którzy najbardziej cierpią z powodu jego braku. Spośród nich, obecnych w moich myślach oraz w mojej modlitwie, pragnę jeszcze raz wspomnieć ponad 250 mln migrantów na świecie, z których 22, 5 mln stanowią uchodźcy. Ci ostatni, jak stwierdził mój umiłowany poprzednik Benedykt XVI, „to mężczyźni i kobiety, dzieci, młodzież, osoby w podeszłym wieku, którzy szukają miejsca, gdzie mogliby żyć w pokoju”[2]. Aby je znaleźć, wielu z nich jest gotowych ryzykować życie w podróży, która w wielu przypadkach jest długa i niebezpieczna, znosić trudy i cierpienia, pokonywać druty kolczaste i mury, wzniesione po to, by trzymać ich z dala od tego celu.

W duchu miłosierdzia bierzemy w ramiona wszystkich, którzy uciekają od wojen i głodu lub są zmuszeni opuścić swoją ziemię z powodu dyskryminacji, prześladowań, ubóstwa i degradacji środowiska.

Jesteśmy świadomi, że nie wystarcza otwarcie naszych serc na cierpienie innych. Będzie jeszcze wiele do zrobienia, zanim nasi bracia i nasze siostry będą mogli znów żyć w pokoju w bezpiecznym domu. Przyjęcie drugiego wymaga konkretnego zaangażowania, łańcucha pomocy i życzliwości, czujnej i wyrozumiałej uwagi, odpowiedzialnego zarządzania nowymi, złożonymi sytuacjami – które czasami łączą się z innymi, licznymi problemami już istniejącymi – a także zawsze ograniczonymi środkami. Postępując zgodnie z cnotą roztropności, rządzący będą umieli przyjmować, wspierać, chronić oraz integrować, podejmując praktyczne działania, „jeśli to jest zgodne z nieprzesadnie pojmowanym dobrem społeczności (...), [aby] włączyć ich w nową społeczność”[3]. Na rządzących spoczywa konkretna odpowiedzialność wobec własnych społeczeństw, którym muszą zapewnić sprawiedliwe prawa oraz harmonijny rozwój, a nie mogą postępować jak nierozsądny budowniczy, który źle obliczył wydatki i nie zdołał dokończyć wieży, którą zaczął budować[4].

2. Dlaczego jest tak wielu uchodźców i migrantów?

Św. Jan Paweł II na progu Wielkiego Jubileuszu 2000 lat od chwili, kiedy aniołowie głosili pokój w Betlejem, zwrócił uwagę na to, że wzrost liczby uchodźców jest jedną z konsekwencji „niekończącej się serii straszliwych wojen i konfliktów, ludobójstw i «czystek etnicznych»”[5], które naznaczyły XX w. W nowym stuleciu nie nastąpił jeszcze prawdziwy zwrot: konflikty zbrojne oraz inne formy zorganizowanej przemocy nadal powodują przemieszczanie się ludzi wewnątrz granic państw i poza nimi.

Ludzie migrują również z innych powodów, a pierwszym z nich jest chęć „lepszego życia, co wiąże się często z pragnieniem, by pozostawić za sobą «beznadziejność», którą rodzi niemożność budowania przyszłości”[6]. Wyjeżdża się, by połączyć się z własną rodziną, by znaleźć możliwości zatrudnienia lub wykształcenia: kto nie może cieszyć się tymi prawami, nie żyje w pokoju. Ponadto, jak podkreśliłem w encyklice Laudato si’, „tragiczne jest zwiększenie liczby migrantów uciekających od biedy spowodowanej degradacją środowiska”[7].

Większość migruje podążając regularnymi szlakami, natomiast niektórzy wybierają inne drogi, przede wszystkim pod wpływem desperacji, gdy ich ojczyzna nie zapewnia im bezpieczeństwa ani szans, a każda legalna droga wydaje się niedostępna, zablokowana lub zbyt długa.

W wielu krajach, do których zdążają migranci, szeroko rozpowszechniła się retoryka, która wyolbrzymia zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty przyjęcia nowych przybyszów, lekceważąc w ten sposób godność ludzką, którą należy uznać we wszystkich, bo są synami i córkami Boga. Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię, które są źródłem wielkiego niepokoju dla tych wszystkich, którym leży na sercu ochrona każdego człowieka[8].

Wszystkie dane, którymi dysponuje wspólnota międzynarodowa, wskazują na to, że globalne migracje dalej będą naznaczały naszą przyszłość. Niektórzy widzą w nich zagrożenie. Ja natomiast zachęcam was do spojrzenia na nie z ufnością, jako na szansę budowania pokojowej przyszłości.

3. Spojrzenie kontemplatywne

Mądrość wiary umacnia to spojrzenie, potrafiące dostrzec, że wszyscy należymy do „jednej rodziny – zarówno migranci, jak społeczności lokalne, które ich przyjmują – i wszyscy mają takie samo prawo do korzystania z dóbr ziemi, których przeznaczenie jest powszechne, jak mówi społeczna nauka Kościoła. Solidarność i dzielenie się są oparte na tej właśnie podstawie”[9]. Słowa te przypominają nam obraz nowej Jerozolimy. Księga proroka Izajasza (roz. 60), a także Apokalipsa (roz. 21) opisują ją jako miasto z bramami zawsze otwartymi, by mogli wejść ludzie z każdego narodu, którzy ją podziwiają i napełniają bogactwem. Pokój jest królem, który jej przewodzi, a sprawiedliwość zasadą, która rządzi współistnieniem w niej.

Trzeba, abyśmy skierowali kontemplatywne spojrzenie również na miasto, w którym żyjemy, potrzebujemy „spojrzenia wiary, odkrywającego tego Boga, który mieszka w jego domach, na jego ulicach, na jego placach [...] krzewiąc solidarność, braterstwo, pragnienie dobra, prawdy i sprawiedliwości”[10], innymi słowy, urzeczywistniając obietnicę pokoju.

Patrząc na migrantów i uchodźców, to spojrzenie będzie umiało odkryć, że nie przybywają oni z pustymi rękami: mają zasoby odwagi, umiejętności, energii i dążeń, a ponadto skarby swoich rodzimych kultur i tym samym ubogacają życie krajów, które ich przyjmują. Będzie ono zdolne dostrzec również kreatywność, wytrwałość i ducha poświęcenia niezliczonych osób, rodzin i wspólnot, które w każdej części świata otwierają drzwi i serca migrantom i uchodźcom, również tam, gdzie środki nie są zbyt wielkie.

To kontemplatywne spojrzenie będzie umiało także kierować rozeznaniem osób odpowiedzialnych za sprawy publiczne, aby rozwijały politykę przyjmowania migrantów do maksimum możliwości, zgodnie ze słusznie «pojmowanym dobrem społeczności»[11], a zatem biorąc pod uwagę potrzeby wszystkich członków jedynej rodziny ludzkiej oraz dobro każdego z osobna.

Ten, kto potrafi tak patrzeć, będzie w stanie rozpoznać pojawiające się już zalążki pokoju i zadba o ich rozwój. Przeobrazi w ten sposób w place budowy pokoju nasze miasta, często podzielone i spolaryzowane przez konflikty, które dotyczą właśnie obecności migrantów i uchodźców.

4. Cztery kamienie milowe działania

Danie osobom ubiegającym się o azyl, uchodźcom, migrantom i ofiarom handlu ludźmi szansy na znalezienie pokoju, którego poszukują, wymaga strategii, która połączy w sobie cztery działania: przyjmowanie, chronienie, promowanie i integrowanie[12].

„Przyjmowanie” zwraca uwagę na konieczność rozszerzania możliwości legalnego wjazdu, aby nie odsyłać uchodźców i migrantów do miejsc, gdzie czekają ich prześladowania i przemoc, oraz równoważenia troski o bezpieczeństwo narodowe z ochroną podstawowych praw człowieka. Pismo Święte przypomina nam: „Nie zapominajcie też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę”[13].

„Chronienie” przypomina o obowiązku uznania i ochrony nienaruszalnej godności tych, którzy uciekają z powodu realnego zagrożenia, w poszukiwaniu schronienia i bezpieczeństwa, aby zapobiegać ich wykorzystywaniu. Myślę tu szczególnie o kobietach i dzieciach, znajdujących się w sytuacjach, w których bardziej wystawione są na zagrożenia i nadużycia, prowadzące nawet do ich zniewolenia. Bóg nikogo nie dyskryminuje: „Pan strzeże przychodniów, chroni sierotę i wdowę”[14].

„Promowanie” odnosi się do wspierania integralnego rozwoju ludzkiego migrantów i uchodźców. Pośród wielu narzędzi, które mogą pomóc w realizacji tego zadania, pragnę uwydatnić znaczenie, jakie ma zapewnienie dzieciom i młodym ludziom dostępu do wszystkich poziomów edukacji – dzięki temu nie tylko będą mogli oni rozwijać i wykorzystywać swoje zdolności, ale będą również lepiej umieli wychodzić na spotkanie innym, kultywując ducha dialogu, a nie zamknięcia czy konfrontacji. Biblia uczy, że Bóg „miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia”; dlatego napomina: „Wy także miłujcie cudzoziemca, bo sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej”[15].

„Integrowanie” zaś oznacza umożliwianie uchodźcom i migrantom pełnego uczestnictwa w życiu społeczeństwa, które ich przyjmuje, w dynamice wzajemnego wzbogacania oraz owocnej współpracy w promowaniu integralnego rozwoju ludzkiego lokalnych społeczności. Jak pisze św. Paweł: „nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga”[16].

5. Propozycja dwóch porozumień międzynarodowych

Pragnę z całego serca, aby ten duch towarzyszył procesowi, który w 2018 r. doprowadzi do sformułowania i zatwierdzenia przez Organizację Narodów Zjednoczonych dwóch globalnych porozumień: jedno będzie dotyczyło bezpiecznych, uporządkowanych i uregulowanych migracji, drugie – uchodźców. Jako umowy przyjęte na poziomie globalnym, porozumienia te będą stanowiły ramy odniesienia dla programów politycznych oraz praktycznych działań. Dlatego ważne jest, by inspirowane były przez współczucie, dalekowzroczność i odwagę, by wykorzystywać każdą okazję do postępów w budowaniu pokoju. Tylko w ten sposób niezbędny realizm polityki międzynarodowej nie skapituluje w obliczu cynizmu oraz globalizacji obojętności.

Dialog i koordynacja są faktycznie koniecznością i obowiązkiem wspólnoty międzynarodowej. Poza granicami poszczególnych państw jest możliwe również, by kraje mniej zamożne przyjmowały większą liczbę uchodźców lub przyjmowały ich lepiej, jeśli międzynarodowa kooperacja zapewni im dostęp do potrzebnych funduszy.

Sekcja ds. Migrantów i Uchodźców Dykasterii ds. Promocji Integralnego Rozwoju Człowieka zaproponowała 20 punktów działań jako konkretnych dróg wprowadzania w życie czterech wspomnianych czynności zarówno w polityce, jak i w postawie i działaniu wspólnot chrześcijańskich.[17]Zarówno te, jak i inne działania mają na celu wyrażenie zainteresowania Kościoła katolickiego procesem, który doprowadzi do przyjęcia wyżej wymienionych porozumień Organizacji Narodów Zjednoczonych. To zainteresowanie potwierdza ogólniejszą troskę duszpasterską, która zrodziła się razem z Kościołem i wyraża się do dziś w jego różnorodnych dziełach.

6. Dla dobra naszego wspólnego domu

Inspirują nas słowa św. Jana Pawła II: „Jeśli wielu ludzi podziela «marzenie» o świecie, w którym panuje pokój, jeśli doceniany jest wkład migrantów i uchodźców, ludzkość może coraz bardziej stawać się rodziną wszystkich, a nasza ziemia prawdziwym «wspólnym domem»”.[18]. Wielu w historii uwierzyło w to „marzenie”, a to, czego dokonali, świadczy o tym, że nie jest ono niemożliwą do zrealizowania utopią.

Do nich należy zaliczyć św. Franciszkę Ksawerę Cabrini, której setna rocznica narodzin dla nieba przypada w 2017 r. Dziś, 13 listopada, wiele wspólnot kościelnych obchodzi jej wspomnienie. Ta mała wielka kobieta, która poświęciła swoje życie służbie migrantom, stając się później ich niebiańską patronką, nauczyła nas, w jaki sposób możemy przyjmować, chronić, promować i integrować tych naszych braci i siostry. Niech przez jej wstawiennictwo Pan pozwoli nam wszystkim doświadczyć, że „owoc (…) sprawiedliwości sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój”[19].

Watykan, 13 listopada 2017 r., wspomnienie św. Franciszki Ksawery Cabrini, patronki migrantów

 

FRANCISZEK


[1] Łk 2, 14.

[2] Anioł Pański, 15 stycznia 2012 r., w: «L'Osservatore Romano», wyd. polskie., n. 3/2012, s. 36.

[3] Por. Jan XXIII, enc. Pacem in terris, 106.

[4] Por. Łk 14, 28-30.

[5] Por. Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 2000 r., 3.

[6] Benedykt XVI, Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2013 r.

[7] N. 25.

[8] Por. przemówienie do uczestników spotkania krajowych odpowiedzialnych za duszpasterstwo migrantów, zorganizowanego przez Radę Konferencji Episkopatów Europy (CCEE), 22 września 2017 r.

[9] Benedykt XVI, Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2011 r.

[10] Adhort. Apost. Evangelii gaudium, 71.

[11] Jan XXIII, enc. Pacem in terris, 106.

[12] Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2018 r.

[13] Hbr 13, 2.

[14] Ps 146, 9.

[15] Pwt 10, 18-19.

[16] Ef 2, 19.

[17] “20 Punktów Działania Duszpasterskiego” i “20 Punktów Działania w odniesieniu do Porozumień Globalnych” (2017); por. również dokument ONZ A/72/528.

[18] Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2004 r., 6.

[19] Jk 3, 18.

Życzenia Świąteczne

stajenka

Najmilsi, przedłużajmy to świętowanie Bożego Narodzenia poza ten czas w świątyni. 

Życzmy sobie, byśmy tę tajemnice wiary umieli przeżyć nie tylko w jedności z Bogiem, ale także w jedności i miłości z drugim człowiekiem. 

Świętujmy!

Zapraszamy do wspólnego świętowania.

Niech rzeczywiście ten Jezus Chrystus wnosi w to nasze życie to co najpiękniejsze: 

Tę radość życia, tę Moc Bożą, Moc Bożego Ducha.

Myśle, że dzisiaj ten Świat jest jakiś taki inny, niech on w tej inności też pozostaje jak najdłużej Mocą Tego, który przychodzi, który staje się jednym z nas, staje się człowiekiem dla nas, dla naszego zbawienia. 

Wszystkim parafianom, wszystkim, którzy goszczą w naszej parafii, życzę, aby ten pokój, który Jezus Chrystus przynosi, ten pokój pełen radości, nadziei i wszelkiego dobra, by gościł w naszych sercach. 

Niech ten Chrystus też zamieszka w naszych sercach, abyśmy z Nim zjednoczeni, na codzień umieli stawić czoła temu wszystkiemu, co nas spotyka. 

Moim współbraciom kapłanom: księdzu Wolfgangowi, księdzu Krzysztofowi. 

Drodzy kapłani życzmy sobie, by ten Chrystus, który przez nasze ręce przychodzi tutaj, by i dla nas był na codzień Mocą i taką prawdziwa Mądrością, niech dodaje nam sił, my zaś trwajmy przy Nim w ogromnej miłości.

Ks. Proboszcz Jan Matysek

(życzenia wygłoszone na pasterce 24.12.2017)

KOLĘDA – ODWIEDZINY DUSZPASTERSKIE 2017/2018

27.12.2017

godz. 15.00

Bytomska 98 i 100

28.12.2017

godz. 15.00

Lelewela od początku

29.12.2017

godz. 15.00

Trębacka od końca

30.12.2017

godz. 10.00

Kossaka 24 i św. Jana od początku

Bytomska 66 – 58

02.01.2018

godz. 15.00

Bytomska 60 od końca

Bytomska 60 od początku

03.01.2018

godz. 15.00

Bytomska 105 – 97

Bytomska 95 - 87

04.01.2018

godz. 15.00

Bytomska 107 – 117

Bytomska 72 - 96

05.01.2018

godz. 15.00

Kossaka 12 od początku

Kossaka 12 od końca

08.01.2018

godz. 15.00

Częstochowska od początku

Purkoppa, Żmudy

09.01.2018

godz. 15.00

Wojciecha od początku

Mieczysława od początku

10.01.2018

godz. 15.00

Kempki parzyste od początku

Kempki nieparzyste od początku

11.01.2018

godz. 15.00

Rodziewiczówny parzyste od początku

Rodziewiczówny niep od początku

12.01.2018

godz. 15.00

Zamkowa 8, 5, 3

Zamkowa 6a, 6, 4

13.01.2018

godz. 10.00

Władysława parzyste od początku

Władysława nieparzyste od początku

14.01.2018

godz. 14.00

Głowackiego parzyste od początku

Głowackiego nieparzyste od początku

15.01.2018

godz. 15.00

Puszkina od początku

Puszkina  od końca

16.01.2018

godz. 15.00

Kossaka 14 – 22

Kossaka nieparzyste od początku

17.01.2018

godz. 15.00

Szyb Wschodni, Bytomska niep do 123

Drzymały i Mikosza

18.01.2018

godz. 15.00

Okrzei parzyste od początku

Okrzei nieparzyste od początku

Zapraszamy do naszej galeri 

Maria Luiza Merkert

Maria Luiza urodziła się 21 września 1817 r. w Nysie, w niemieckiej rodzinie mieszczańskiej. Jej rodzicami byli Karol Antoni Merkert i Barbara z domu Pfitzner. Dzień później została ochrzczona w nyskim kościele św. Jakuba i św. Agnieszki. W kolejnym roku, po śmierci ojca, rodzina zubożała. Maria, wraz z siostrą Matyldą, ukończyła katolicką szkołę dla dziewcząt w Nysie. Po śmierci matki w 1842 r. obie sprzedały skromny majątek i wraz z Franciszką Werner oraz Klarą Wolff poświęciły się pomocy opuszczonym chorym i bezdomnym w Nysie. Po mszy w dniu 27 września 1842 r. (dzień ten był wspomnieniem świętych Kosmy i Damiana, lekarzy-męczenników z III w.) złożyły przed obrazem Serca Pana Jezusa w nyskim kościele św. Jakuba i św. Agnieszki akt oddania - zobowiązały się nieść pomoc potrzebującym bez względu na wyznanie, narodowość i płeć.
19 listopada 1850 r. Maria Merkert rozpoczęła w Nysie organizowanie Stowarzyszenia św. Elżbiety dla pielęgnacji opuszczonych chorych w ich własnych domach (ta troska o chorych pozostających bez opieki we własnych środowiskach jest charakterystyczna dla pierwszych elżbietanek). 4 września 1859 r. uzyskała dla stowarzyszenia zatwierdzenie diecezjalne. Heinrich Förster - biskup wrocławski - uznał stowarzyszenie za kongregację kościelną, a miesiąc później zatwierdził jej statuty. W tym też roku Maria Merkert została wybrana na pierwszą przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Funkcję tę pełniła przez 13 lat, aż do śmierci. 5 maja 1860 r. złożyła śluby zakonne: oprócz czystości, ubóstwa i posłuszeństwa - także posługi chorym i najbardziej potrzebującym. W Nysie wybudowała dom macierzysty, a pod jej kierownictwem powstało 90 domów zakonnych, 12 szpitali i wiele domów opieki aż w 9 diecezjach (chełmińskiej, gnieźnieńsko-poznańskiej, warmińskiej, wrocławskiej, Fulda, Ołomuniec, Osnabrück, Praga, Paderborn) i 2 wikariatach apostolskich (Saksonii i Szwecji). 7 czerwca 1871 r. papież Pius IX udzielił aprobaty założonemu przez nią zgromadzeniu.
Zmarła w opinii świętości 14 listopada 1872 w Nysie. Pochowana została na tamtejszym Cmentarzu Jerozolimskim. W chwili śmierci matki założycielki zgromadzenie liczyło 465 sióstr w 87 domach.
Obecnie jej doczesne szczątki spoczywają w marmurowym sarkofagu w kościele św. Jakuba i św. Agnieszki. Proces beatyfikacyjny przeprowadzono w latach 1985-1997. Dekret o heroiczności cnót ogłosił papież św. Jan Paweł II 20 grudnia 2004 r., a papież Benedykt XVI w czerwcu 2007 r. zatwierdził dekret o cudzie za wstawiennictwem Marii Merkert. Za cud konieczny do beatyfikacji zostało uznane uzdrowienie z gruźlicy jednej z elżbietanek, siostry Miry. 30 września 2007 r. w Nysie odbyła się uroczystość beatyfikacyjna, której przewodniczył delegat papieża Benedykta XVI, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie, kard. Jose Saraiva Martins.

Maria Luiza Merkert urodziła się 21 września 1817 roku w Nysie. Razem z siostrą i dwiema innymi kobietami zamieszkały w pokoju oddanym im przez biskupa. Codziennie wychodziły do miasta Nysa, opiekowały się chorymi, gotowały dla bezdomnych. Samotne kobiety chodzące po domach uchodziły wtedy za rewolucjonistki.
W 1850 roku Merkert postanowiła założyć zgromadzenie zakonne, które poświęciłoby się wyłącznie pracy wśród chorych i opuszczonych. Ponieważ biskup nie chciał się zgodzić, zarejestrowała stowarzyszenie w nyskim magistracie. Hierarchia w końcu uległa. Elżbietanki szybko zyskały uznanie - prowadziły pionierskie nowoczesne kursy pielęgniarskie. W klasztorze siostra Merkert wprowadziła oświetlenie gazowe, jak na tamte czasy osobliwość.
"Pomagała wszystkim, dlatego szanowali i kochali ją nie tylko katolicy, ale również ewangelicy oraz Żydzi" - pisał o błogosławionej arcybiskup Alfons Nossol. Zmarła 14 listopada 1872 w Nysie.
Za cud potrzebny do beatyfikacji Marii Merkert uznano przypadek uzdrowienia z gruźlicy elżbietanki siostry Miry. W 1943 roku, kiedy zachorowała, nie była w stanie zdobyć żadnych leków. Modliła się o cud do siostry Marii Merkert. Po dwóch miesiącach lekarze stwierdzili, że choroba całkowicie ustąpiła.
Marię Luizę Merkert beatyfikowano 30 września 2007 roku. Proces beatyfikacyjny Matki Merkert rozpoczął w 1985 r. abp Nossol, a 19 lat później papież Jan Paweł II wydał dekret o heroiczności jej cnót. Dekret rozpoczyna się od przypomnienia słów przyszłej Błogosławionej, która tak napominała swoje siostry: "Proszę was, abyście z miłością i cierpliwością pielęgnowały chorych".
Drogę do beatyfikacji Matki Merkert otworzyło uznanie papieża Benedykta XVI cudu za jej wstawiennictwem. Było nim uzdrowienie w czasie wojny chorej na gruźlicę elżbietanki, 31-letniej wówczas siostry Miry Deresińskiej, która po wyleczeniu z choroby, mimo że lekarze nie dawali jej żadnej nadziei, dożyła ponad 90 lat.Matka Maria Merkert jest pierwszą wyniesioną na ołtarze elżbietanką.

BARBÓRKA 2017                        

Poniedziałek  4 grudnia – godz. 9.00

Msza św. w naszym kościele w int. Pracowników Zakładu

Górniczego "SILTECH", Przedsiębiorstwa Górniczo-Budowlanego "POCH z rodzinami oraz byłych Pracowników i Emerytów KWK "Pstrowski"' "Jadwiga" i ich rodzin

Po uroczystej Mszy św. – przejazd autokarem – i tradycyjna uroczystość ku czci św. Barbary oraz  pamięci Ludzi górniczego trudu – na terenie byłej kopalni Pstrowski – Pole Biskupice                                        Szczęść Boże

Budżet partycypacyjny

W dniach od 16 listopada do 1 grudnia br. można zagłosować na określone projekty zaproponowane przez Punkt Aktywności Lokalnej albo przez Radę Dzielnicy. W tym roku oddajemy dwa głosy: jeden na projekt z puli dzielnicowej i jeden na projekt z puli ogólnomiejskiej. Punkt Aktywności Lokalnej proponuje następujące projekty:

- P0055 Stworzenie "Centrum Aktywności i Wypoczynku" w Zabrzu Biskupicach.
Miejsce: od ul. Bytomskiej 82 do Szkoły Podstawowej nr 22 i Szpitala Miejskiego.

- bezpieczne Biskupice i Centrum Południe – montaż kamer monitoringu miejskiego

W związku z tym w dzisiejszą niedzielę i za tydzień można zagłosować w domu katechetycznym. Można również głosować przez internet w domu, w bibliotece naszej dzielnicy lub w siedzibie PAL- u przy ul. Bytomskiej 82

ODPUSTY! Jak to się robi?

Odpusty zupełne lub cząstkowe zawsze można ofiarować za zmarłych na sposób wstawiennictwa. Należy przy tym jednak zawsze pamiętać, że zmarłym można i należy przychodzić z pomocą nie tylko przez ofiarowanie w ich intencji odpustów, ale przede wszystkim przez ofiarę Mszy świętej.

Odpusty można i należy ofiarować we własnej intencji czyli za siebie. Natomiast nikt nie może przekazać osobom żyjącym odpustów jakie sam zyskuje (Enchiridion…, s. 16, n. 3, oraz Indulgentiarum Doctrina, norma 3, a także kan. 994 w: KPK 1983).

W życiu każdego wiernego może zaistnieć sytuacja, iż mimo spełnionych wszystkich warunków odpustu zupełnego lub cząstkowego nie będzie on mógł go uzyskać. Sytuacja taka zachodzi wówczas, gdy wierny jest zobowiązany do wykonania czynności, której przypisany jest odpust, na podstawie prawa lub nakazu, chyba że co innego zostało zastrzeżone w samym nadaniu odpustu. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja wiernego, który podczas sakramentalnej spowiedzi otrzymał pokutę, do której przywiązany jest odpust. Wówczas wypełniając czynność stanowiącą pokutę sakramentalną, obdarzoną także odpustem, wierny może jednocześnie zadośćuczynić pokucie i uzyskać odpust (Enchiridion…, s. 23, n. 31).

Warunki szczegółowe należy spełnić zawsze przy wykonywaniu czynności związanych z odpustem zupełnym. Do uzyskania odpustu zupełnego wymaga się wykonania dzieła obdarzonego odpustem i zawsze wypełnienia trzech następujących warunków szczegółowych:

  • spowiedź sakramentalna,

  • Komunia eucharystyczna,

  • modlitwa w intencjach Ojca Świętego,

  • ponadto wymaga się wykluczenia wszelkiego przywiązania do grzechu, nawet powszedniego. Jeżeli nie zostaną wypełnione powyższe warunki, wtedy odpust będzie tylko cząstkowy

Teksty do rozważań:

03.11.2017:

Iz 43,1-2 Ale teraz tak mówi Pan, Stworzyciel twój, Jakubie, i Twórca twój, o Izraelu: «Nie lękaj się, bo cię wykupiłem,  wezwałem cię po imieniu; tyś moim! Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się, i nie strawi cię płomień. 

04.11.2017:

Rz 8, 31-34 Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał…

05.11.2017:

Rz 8, 35-36  Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: 
Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. 

06.11.2017:

Rz 8 37-39 Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

07.11.2017:

1 J 4,7-8 Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. 

08.11.2017:

1,J 4,9-10 W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. 

09.11.2017:

1 J 4,11-13

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, 
bo udzielił nam ze swego Ducha. 

10.11.2017:

1 J 4,15-16 Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, 
to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. 

11.11.2017:

Iz 49,15-16  Mówił Syjon: "Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał". Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. 

12.11.2017:

Oz 11,1-4 Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go. 

13.11.2017:

Rz 5,5  A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest  w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. 

14.11.2017:

Za 8,1-3  «Tak mówi Pan Zastępów: Zazdrosna miłość moja obejmuje Syjon i broni go mój gniew potężny». To mówi Pan: «Powrócę znowu na Syjon i zamieszkam znowu w Jeruzalem. I znowu Jeruzalem nazwą Miastem Wiernym, a górę Pana Zastępów – Górą Świętą». 

15.11.2017:

Oz 10,12-13 Posiejcie sobie sprawiedliwość, a zbierzecie miłość; Nadszedł czas, by szukać Pana, aż przyjdzie, by sprawiedliwości was nauczyć. Dlaczego uprawiacie zło, 
zbieracie nieprawość i spożywacie owoce kłamstwa? 

16.11.2017:

Ef 2,4-5 A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni. 

 

Biskupice widziane z kościelnej wieży

Zapraszmy do naszej galerii. Pojawiły się zdjęcia naszych Biskupic widzianych z okien wieży kościelnej

 

 

Biskupi na Tydzień Wychowania: Maryja wychowawczynią pokoleń

24-08-2017

Maryja jest nauczycielką i przewodniczką wierzących – piszą biskupi w liście pasterskim z okazji VII Tygodnia Wychowania, który rozpocznie się w Kościele w Polsce 10 września. List przeznaczony jest do wykorzystania duszpasterskiego w niedzielę 3 września.

„Maryja wychowawczynią pokoleń” – to hasło, wokół którego koncentrować się będą wydarzenia związane z rozpoczynającym się 10 września VII Tygodniem Wychowania. Temat został wybrany ze względu na przypadający dwa dni wcześniej, 8 września, dzień trzechsetnej rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. – Maryja doznaje czci we wszystkich pokoleniach wierzących a jednocześnie jest ich nauczycielką i przewodniczką – piszą biskupi w liście pasterskim przed Tygodniem Wychowania. Rozważają w nim to, czego uczą się od Matki Bożej kolejne generacje odwiedzające jasnogórskie sanktuarium.

Biskupi zwracają uwagę, że w centrum procesu wychowania stoi człowiek, który powinien być postrzegany nie jako przedmiot formowania, ale jako uczestnika dialogu, który kształtuje obie strony – wychowawcę i wychowanka. Wskazują też na zaufanie jako fundament relacji między nimi. Biskupi zauważają, że rodzice, którzy cieszą się zaufaniem dzieci, są pierwszymi powiernikami ich trudnych spraw, a to jest najlepszym zabezpieczeniem przed złem.

Przykładem wychowawczyni, której się ufa, jest Maryja, gotowa zawsze nas wysłuchać. – Dobry wychowawca nie chce uzależniać wychowanka od siebie, ale pragnie doprowadzić dziecko do mądrego korzystania z wolności – piszą biskupi. Matkę Bożą podają jako wzór rodzica, który ma czas dla swoich dzieci. W tym tekście zwracają uwagę na niebezpieczeństwo, jakim jest nieodpowiedzialne korzystanie z mediów elektronicznych, które może zniszczyć relacje z bliskimi. – Nawet jeśli kontaktujemy się przez telefon czy za pośrednictwem innych komunikatorów, nie zastąpi to osobistego spotkania z bliskimi osobami. W pieszym pielgrzymowaniu widzą zaś ludzkie pragnienie spotkania: z Jezusem, Jego Matką i z bliźnimi, towarzyszami wspólnej drogi.

Biskupi zachęcają do przemyślenia na nowo tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu. Są one, jak piszą, „programem wychowania oraz– jak stwierdził św. Jan Paweł II – „polską kartą praw człowieka”. Wyłania się z nich obraz człowieka strzegącego w sobie dar chrztu świętego, szanującego godność i życie ludzkie, strzegącego wierności małżeńskiej, stojącego na straży wychowania w wierze.

Ojciec Święty Franciszek, podsumowując swój pobyt w Polsce z okazji Światowych Dni Młodzieży, powiedział, że przed obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze otrzymał dar „spojrzenia Matki”. Do tych słów nawiązują biskupi polscy przed Tygodniem  Wychowania. – Obecni w jasnogórskiej kaplicy czują na sobie wzrok Matki. Jest to spojrzenie, które wydobywa z tłumu i podnosi w górę, bo Matka zawsze umie zobaczyć w swych dzieciach dobro – czytamy w liście pasterskim. Biskupi dodają, że spojrzenie Matki przychodzi z pomocą w sytuacjach bezradności i zniechęcenia oraz jest źródłem nadziei i nowych sił.  Zachęcając do ufności we wstawiennictwo Maryi, cytują słowa Prymasa Tysiąclecia, który mówił: „Znalazłem dłonie, w których mogę ubezpieczyć Kościół w Polsce. Wszystko postawiłem na Maryję”.

Na zakończenie listu, u progu nowego roku szkolnego, biskupi zachęcają do powierzenia opiece Maryi dzieci i młodzieży oraz rodziców i wychowawców. Udzielają też pasterskiego błogosławieństwa na rozpoczynający się rok szkolny i akademicki.

BP KEP

 

Jezus - tak, Kościół - nie?

Niedzielna Msza Święta. Ksiądz mało przekonującym głosem wygłasza wciąż te same truizmy, rozbrykani ministranci, nie do końca lub wcale nieświadomi, w czym uczestniczą, szepczą coś między sobą, zrzędliwe babcie rozpychają się w ławkach, znudzeni uczestnicy sprawdzają dyskretnie SMS-y… Któż z nas nie widział takich obrazków? Któż z nas nie miał niejednokrotnie wrażenia, że uroczystości pierwszokomunijne to „zorganizowana obraza Boża”, a bierzmowanie – „sakrament pożegnania Kościoła”? Jeśli dodamy do tego cały bagaż historii – wypraw krzyżowych, inkwizycji itp., rodzić się może pytanie, czy Kościół jest do czegokolwiek potrzebny? Czy nie można do Pana Jezusa dotrzeć jakoś inaczej, prościej, bezpośrednio?
 

Niektórzy mówią: „Wierzę w Boga, ale nie w księży”. I to akurat dobrze świadczy o ich podejściu do wiary. Mamy wierzyć w Boga, nie w ludzi – ani w księży, ani w siostry zakonne, ani nawet w samego papieża, choćby nie wiem jak świętego, wielkiego i pochodzącego z polskiej ziemi… Sprawy mają się inaczej, gdy ktoś mówi: „Jezus – tak, ale Kościół – nie”. Zachodzi bowiem bardzo poważne pytanie natury teologicznej: czy da się być chrześcijaninem w pojedynkę? Czy można spotkać Jezusa, pomijając Jego uczniów?


Jezus jest wolny


By nasze rozważania nie miały charakteru czysto teoretycznego, przyjrzyjmy się, jak spotkania z Jezusem przedstawiają ewangelie. Wczytując się w ich tekst, zauważamy z jednej strony, że Jezus w swoich kontaktach z innymi jest całkowicie autonomiczny, wolny… Rozmawia z Samarytanką, choć uczniowie są tym nieco zgorszeni, znajduje czas w nocy dla zalęknionego Nikodema, wreszcie – dostrzega ślepca, którego idący za Nim ludzie próbują odpędzić. Słowem, nie da się Go zamknąć w żadnym zwyczaju, grupie społecznej czy kulturze. Dlatego błędem byłoby założenie, że autentyczna więź z Chrystusem i życie Ewangelią są bezwzględnie niemożliwe poza widzialnymi strukturami Kościoła.


Wszyscy jesteśmy równi


Jest jednak pewna scena w Ewangelii, która winna być przestrogą dla tych, którzy uważają, że to właśnie dla nich Jezus jest zobowiązany uczynić wyjątek i spotkać się z nimi, ignorując Kościół… Scena jest tym bardziej mocna, że jej bohaterką jest sama Maryja. Kontekst opowieści sugeruje, że jej matczyna miłość została wykorzystana przez sąsiadów lub krewnych, którzy nie mogli pogodzić się z tym, że ten spokojny cieśla z Nazaretu nagle stał się popularnym nauczycielem, za którym ciągnęły tłumy. „Za kogo On się ma?”, „Postradał zmysły!” – takie i inne opinie dochodziły do Maryi. Wreszcie Ona sama wraz z krewnymi przychodzi do Niego. Jednak do Jezusa niełatwo się dostać. Otacza Go ciasna grupa słuchaczy. Co to są za ludzie? Wcale nie żadni nadzwyczajni. Ot, prości rolnicy i rybacy z okolicy, ludzie ze swoimi ograniczeniami i wadami, nie żadna elita społeczna… Przybysze proszą więc kogoś, by przekazał Jezusowi informację, że rodzina przyszła, że czekają, aż wyjdzie do nich. W słowach tych kryje się niewypowiedziane pragnienie, „że zostawi tę całą hałastrę, że znowu będzie tylko z nimi i dla nich”. Jak reaguje Jezus? Czy zostawia słuchaczy i biegnie do rodziny? Otóż nie… Jego słowa są mocne i trafiają w samo sedno – wskazuje ręką na zgromadzony tłum i mówi: „Rodzina? To jest moja rodzina, to są moi bracia i siostry, to są moje matki!” (por. Mt 3,31-35). Słowem, nawet krewni Jezusa nie mają przystępu do Niego, jeśli chcieliby programowo ignorować otaczający Jezusa tłum słuchaczy. Czy rozsądne byłoby zatem twierdzić, że należą nam się jakieś szczególne względy, że jesteśmy lepsi od tych wszystkich, którzy na przestrzeni wieków, także i w naszych czasach, lepiej lub gorzej, ale wciąż starają się wsłuchiwać w słowa Dobrej Nowiny?
 

„Kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”

Jest taka ciekawa scena w filmie „Święta Klara i święty Franciszek”, gdy grupa braci wybiera się do Rzymu, pragnąc otrzymać papieskie zatwierdzenie reguły Braci Mniejszych. Świadomi, że ich udziałem może stać się los ekskomunikowanych waldensów, bracia wyrażają swoje obawy, zastanawiając się, czy idea spotkania z papieżem jest na pewno dobra. Ich rozterki ucina św. Franciszek jednym prostym zdaniem: „Dobry czy zły, Kościół jest Jego (Jezusa) rodziną, a zatem i naszą”. Prawdą jest przecież, że słuchacze Jezusa wielokrotnie nie dorastali do Jego nauki. Nie dorastali do niej wszak sami apostołowie, którzy potrafili zupełnie ignorować Jezusowe zapowiedzi męki, kłócąc się zarazem o to, który z nich jest najważniejszy. Jednak to właśnie do nich Jezus powiedział: „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi, a kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (Łk 10,16).


Miłuj bliźniego swego


Jezus nie pozostawił po sobie dzieł filozoficznych, lecz grupę ludzi, którym zawierzył. Dlaczego? Może dlatego, że w czasie, gdy umiejętność czytania nie była powszechna, Dobra Nowina dotarłaby jedynie do wąskiej grupy dobrze wykształconych zapaleńców religijnych? Może dlatego, że naoczne świadectwo dużo mocniej przemawia niż nawet najlepszy, ale martwy tekst? A może dlatego, że wbrew temu, co sądzą niektórzy, wiara chrześcijańska nie jest ideologią, zbiorem frazesów, uznanych za swoje, lecz spotkaniem z Bogiem objawiającym się w Jezusie Chrystusie? Wreszcie, może dlatego, że pierwszym i najważniejszym przykazaniem Jezusa jest miłość? „Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” – przypomina św. Jan (1 J 4,20). Słowem, nie da się być teoretycznym chrześcijaninem. Nie da się spotkać Jezusa, odnosząc się z pogardą do tej całej, otaczającą Go „hałastry”, której On nie wstydzi się nazywać swoimi braćmi (por. Hbr 2,11): do księdza głoszącego kiepskie kazania, do niedojrzałych ministrantów, do gderliwej starszej pani, która w żaden sposób nie chce uznać, że mogłaby nieco posunąć się w ławce, itd.

Odpust parafialny

Zapraszamy do naszej galerii w której znajdują się zdjęcia z dzisiejszej uroczystej Sumy Odpustowej

ODPUST PARAFIALNY

NIEDZIELA PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO 6 sierpień 2017

Aby głębiej zrozumieć treść Eucharystii warto zastanowić się nad jej skutkami w naszym życiu, to znaczy co mi ona konkretnie daje:

1. Jedność z Chrystusem 

Przyjęcie Jezusa w Eucharystii zaszczepia nas w Chrystusie. Św. Cyryl Aleksandryjski podaje metaforę roztopionego wosku, który łączy się z innym woskiem. Droga chrześcijanina to droga stawania się jak Chrystus. To dążenie do zamieszkania w Nim i Jego zamieszkania w nas. Umożliwia nam to Eucharystia.

2. Zmazanie grzechu powszedniego dzięki Komunii 

Komunia św. gładzi grzech powszedni. Eucharystia niszczy grzech! Grzechy powszednie obniżają intensywność naszej miłości. Kiedy przyjmujemy Eucharystię, jednoczymy się z samą Miłością, która wypala wszelkie pozostałości grzechu powszedniego, oczyszcza nas i rodzi gotowość ponownego działania.

3. Ochrona przed grzechem śmiertelnym

Naturalnie nie możemy przyjmować Komunii św., kiedy jesteśmy w stanie grzechu śmiertelnego. Powinniśmy jednak przyjmować ją tak często, jak to tylko możliwe, gdyż chroni nas ona przed grzechem ciężkim. Moc Eucharystii gładzi grzech powszedni w naszych duszach, pokrywając je warstwą ochronną, strzegącą przed grzechem ciężkim.

4. Osobista więź z Jezusem

Wielu chrześcijan wskazuje na wagę osobistej więzi z Jezusem. Mają rację. Autentyczna bliskość z Jezusem jest jednak możliwa przede wszystkim w Eucharystii. Tak mówił o tym Benedykt XVI:

Dzisiaj trzeba odkryć na nowo, że Jezus Chrystus nie należy zwyczajnie do sfery prywatnych przekonań dotyczących abstrakcyjnej doktryny, ale jest rzeczywistą osobą, a Jego wejście w historię prowadzi do odnowienia życia wszystkich. Dlatego Eucharystia, jako źródło i szczyt życia oraz misji Kościoła, winna zaowocować duchowością — życiem według Ducha („Sacramentum Caritatis”).

5. Eucharystia daje życie

Według Katechizmu Kościoła Katolickiego, Eucharystia „podtrzymuje, pogłębia i odnawia życie łaski otrzymane na chrzcie” (KKK 1392). Innymi słowy, przyjmowanie Komunii św. przyczynia się do wzrostu naszego życia w łasce.

6. Jedność z Ciałem Chrystusa

Bliskość z Chrystusem, którą zawdzięczamy Komunii św. daje nam także bliższą łączność z innymi, którzy przyjmują Komunię św. Można powiedzieć, że Eucharystia to spoiwo łączące nas z Jezusem oraz naszymi braćmi i siostrami w Kościele.

7. Uwrażliwienie na biednych

Słowa św. Jana Chryzostoma zawstydzą niejednego z tych, którzy odchodzą od stołu Eucharystycznego nie dbając o Chrystusa w ludziach biednych:

Krew Pańską smakowałeś, lecz nie poznajesz swego brata (…). Niegodnyś tego stołu, gdy nie uważasz za dosyć godne podzielenie się pożywieniem z kimś, kto godny jest tego posiłku (…). Bóg uwolnił cię od wszystkich twoich grzechów i zaprosił tu, ty zaś nie okazałeś miłosierdzia.

8. Pocieszenie duchowe

Komunia św. jest przedsmakiem radości w niebie, dlatego daje radość z autentycznej jedności z Bogiem. Jeśli czujemy się przytłoczeni trudami życia, przyjmując Komunię św., źródło naszej radości, prośmy Pana o pocieszenie w strapieniu i spokój ducha.

9. Duchowy pokój

W trakcie Synodu poświęconego Eucharystii w 2005 roku biskupi mówili m.in. o tym, jak przyjmowanie Komunii św. przemieniało lud Boży w miejscach, które były areną wojen, jak dawała impuls do poszukiwania pokoju:

Dzięki celebracjom eucharystycznym, ludy będące w konflikcie mogły się zebrać wokół słowa Bożego, wysłuchać prorockiego głoszenia pojednania poprzez darmo dane przebaczenie, przyjąć łaskę nawrócenia, która pozwala na komunię tego samego chleba i tego samego kielicha (Propositio 49).

10. Eucharystia to centrum naszego życia

Kiedy faktycznie pojmiemy bogactwo Eucharystii, zaczniemy się koncentrować wokół Komunii św. W naszym życiu nie ma istotniejszego wydarzenia. Nie ma nic istotniejszego ponad cotygodniowe spotkanie z Lekarzem dusz.

Powyższych (i wielu innych) skutków przyjęcia Komunii św. możemy doświadczyć jeszcze tej niedzieli! Może spróbujecie brać udział w Mszy św. codziennej w pobliskim kościele? Pamiętajcie jednak, że dyspozycja podczas przyjmowania Komunii św. wpłynie na stopień otwarcia na jej przemożne działanie. Przyjmujcie Komunię św. z należnym szacunkiem, w skupieniu, prosząc Boga o udzielenie wam w Eucharystii wszelkich potrzebnych łask. Dobry Ojciec was wysłucha

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA - 30 lipiec 2017

2 sierpnia w kościołach i klasztorach franciszkańskich obchodzone jest patronalne święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli. W Kalendarzu Liturgicznym czytamy, iż tego dnia w kościołach parafialnych można uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli. Za zgodą biskupa diecezjalnego odpust ten może być przeniesiony na niedzielę, która poprzedza 2 sierpnia lub po nim następuje.

Trochę historii

Dlaczego święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli? Otóż ma to związek z kościołem Matki Bożej Anielskiej pod Asyżem. Według podania, była to pierwotnie kapliczka ufundowana w VI w. (2 km na południe od Asyżu) przez pielgrzymów wracających z Ziemi Świętej. Mieli oni przywieźć grudkę ziemi z grobu Matki Bożej. Za czasów św. Franciszka kapliczka ta miała już nazwę Matki Bożej Anielskiej. Była ona wówczas w stanie ruiny, dlatego też św. "Biedaczyna" z Asyżu w zimie 1207/1208 r. odbudował ją i tam zamieszkał. Wkrótce przyłączyli się do niego towarzysze. Nie jest wykluczone, że on sam nadał jej nazwę Matki Bożej Anielskiej, bo jak głosi legenda, słyszano często nad kapliczką głosy anielskie.

W tym też czasie funkcjonowała w stosunku do ww. kościółka druga nazwa - Porcjunkula, być może również wprowadzona przez św. Franciszka. Etymologicznie oznacza ona tyle, co kawałeczek, drobna część. Prawdopodobnie nawiązywała ona do bardzo małych rozmiarów kościółka i przyległego terenu. Tak więc Porcjunkula stała się macierzystym domem zakonu św. Franciszka. 
W latach 1569-1678 wybudowano świątynię, w środku której znajduje się w stanie surowym zachowany pierwotny kościółek-kapliczka Porcjunkula. Przy końcu bocznej nawy jest cela, w której mieszkał i dokonał życia św. Franciszek. 11 kwietnia 1909 r. papież Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej w Asyżu do godności Bazyliki patriarchalnej i papieskiej.

Skąd odpust Porcjunkuli?

Łączy się on z legendą. Głosi ona, że pewnej nocy latem 1216 r. św. Franciszek usłyszał w swojej celi głos: "Franciszku, do kaplicy!" . Kiedy tam się udał, ujrzał Pana Jezusa siedzącego nad ołtarzem, a obok z prawej strony Najświętszą Maryję Pannę w otoczeniu aniołów. Usłyszał głos: "Franciszku, w zamian za gorliwość, z jaką ty i bracia twoi, staracie się o zbawienie dusz, w nagrodę proś mię dla nich i dla czci mego imienia o łaskę, jaką zechcesz. Dam ci ją, gdyż dałem cię światu, abyś był światłością narodów i podporą mojego Kościoła" . Franciszek upadł na twarz i rzekł: "Trzykroć Święty Boże! Ponieważ znalazłem łaskę w Twoich oczach, ja który jestem tylko proch i popiół, i najnędzniejszy z grzeszników, błagam Cię z uszanowaniem, na jakie tylko zdobyć się mogę, abyś raczył dać Twoim wiernym tę wielką łaskę, aby wszyscy, po spowiedzi odbytej ze skruchą i po nawiedzeniu tej kaplicy, mogli otrzymać odpust zupełny i przebaczenie wszystkich grzechów". Następnie św. Franciszek zwrócił się do Najświętszej Maryi Panny: "Proszę błogosławiona Dziewico, Matko Twoja, Orędowniczko rodzaju ludzkiego, abyś poparła sprawę moją przed Tobą". Maryja poparła modlitwę Franciszka. Wtedy Chrystus Pan powiedział: "Franciszku, to, o co prosisz, jest wielkie. Ale otrzymasz jeszcze większe łaski. Daję ci odpust, o który usilnie błagasz, pod warunkiem jednak, że będzie on zatwierdzony przez mego Namiestnika, któremu dałem moc związywania i rozwiązywania tu na ziemi". Podanie głosi, że następnego dnia św. Franciszek udał się do Perugii, gdzie przebywał wówczas papież Honoriusz III, który faktycznie udzielił odpustu zupełnego na dzień przypadający w rocznicę poświęcenia kapliczki Porcjunkuli, tj. 2 sierpnia. Początkowo więc odpust zupełny można było uzyskać jedynie w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu i to jedynie 2 sierpnia. 
   

 

XXV Diecezjalna a już 371 Gliwicka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę    

                           XXV Diecezjalna a już 371 Gliwicka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę     

                                     - pod hasłem: „Idźcie i głoście” - odbędzie się w dniach                         

                                                                  17 - 19.08.2017r.:

 

17.08.2017r. GLIWICE - TWORÓG

Msza Św. o godz. 8.00 /Kościół katedralny/

W tym samym dniu po Mszy Św. w kościele

św. Katarzyny w Toszku - wyruszy /Grupa 1 –Fioletowa/

Również po Mszy Św. w kościele MB Królowej Pokoju

w Tarnowskich Górach - wyruszy /Grupa Czarna/

 

18.08.2017r. TWORÓG - BORONÓW

Msza Św. o godz. 8.00 /Kościół w Tworogu/

Tego samego dnia wyjdzie /Grupa Szara/ z Lubecka w celu połączenia się z całą Pielgrzymką Gliwicką.

19.08.2017r. BORONÓW– Częstochowa JASNA GÓRA

Msza Św. na wałach Jasnej Góry w sobotę 19 sierpnia o godz. 15.00!!! /zapraszamy Diecezjan i Duszpasterzy do wspólnej modlitwy/ wejście grup na plac – przewidywany czas: ok. godz. 14.00 - 14.30!!!/

W dniu 16.08.2017r. wyjdzie grupa /Pomarańczowa/ z Kuźni Raciborskiej do Gliwic w celu połączenia się z całą Pielgrzymką.

Wyjazd z Częstochowy w sposób niezorganizowany.

Odpowiedzialnymi za Pielgrzymkę są:

ks. Bernard Plucik / Kierownik Pielgrzymki/

zam.: 44-100 Gliwice, ul. Jana Pawła II 5,

tel.: 603 59 99 28

ks. Artur Pytel /Kierownik Trasy/

zam.: 44-100 Gliwice, ul. Ks. Stabika 9,

tel.: 509 39 95 83  

Inne informacje i szczegóły na www. katedra.gliwice.pl

Facebook: #katedragliwice

Łaska dla ludzkości

„Wy będziecie Mi królestwem kapłanów, ludem świętym”. Takie słowa skierował Bóg do wybranego narodu. Wśród różnych narodów świata ten jeden został przez Boga uświęcony i wezwany do pełnienia funkcji kapłańskiej, to znaczy stał się mostem, po którym od Boga przechodzi łaska dla ludzkości i przez który dochodzą do Boga dary i modlitwy od ludzi.

Niewielu jednak Izraelitów potraktowało misję narodu w ten sposób. Robili natomiast wszystko, by wybraństwo uczynić tytułem do przywilejów, zagarniając łaskę zbawienia wyłącznie dla siebie. Stopniowo zasklepiali się w nacjonalistycznym myśleniu. Gdy Jezus przybył na ziemię, z reszty Izraela zorganizował nowy naród, wzywając uczniów do przekroczenia wszelkich barier nacjonalistycznych i zbudowania z wszystkich narodów mostu, łączącego niebo z ziemią. Tym nowym królestwem kapłanów, ludem świętym jest Kościół, wspólnota między i ponadnarodowa. W niej jest miejsce dla każdego ochrzczonego, który jest narzędziem w ręku Boga dla uświęcenia tej cząstki ziemi, na której żyje.

Ten Boży most sięga ziemi we wspólnocie Eucharystycznej. W czasie Liturgii zgromadzeni przy ołtarzu wierni w szczególny sposób są zanurzeni w łasce Ducha Bożego. Na nich spływa to, co Boskie i wypełnia ich serca, umysły, dusze i ciała. Równocześnie oni składają owoc ziemi i pracy rąk swoich oraz rąk braci, którzy nie zawsze mają dostęp do ołtarza lub nie zawsze chcą przy nim być, prosząc o jego uświęcenie.                     Kościół to most

  Dziś często spotykamy się z utożsamieniem chrześcijaństwa z innymi religiami świata. Coraz usilniej zło próbuje wmówić ludziom, że chrześcijaństwo jest piękne, ale Kościół nie jest potrzebny. Jest to niebezpieczne działanie. Chrześcijaństwo to życie na moście, to ruch ludzi i towarów z jednego brzegu na drugi, z nieba na ziemię i odwrotnie. Kościół to most. Jeśli most zostanie zniszczony, to i życie na nim również ulegnie unicestwieniu. Nie da się oddzielić Kościoła od chrześcijaństwa. Takie próby są równoznaczne z niszczeniem jednego i drugiego.

Odpowiedzią na to niebezpieczeństwo winno być ponowne odkrywanie wartości mostu, jego odnowa w duchu Ewangelii, wymiana pewnych ludzkich elementów, które z racji upływu czasu winny być wymienione, i ukazanie światu jego zasadniczego znaczenia.

Nie należy się dziwić, że zło tak usilnie stara się ten most zniszczyć. Przezeń bowiem bez przerwy dochodzi do ziemi, gdzie toczy się zmaganie dobra ze złem, pomoc dla walczących po stronie Boga. Każdy inteligentny dowódca poleciłby wysadzić w powietrze lub zbombardować most, którym dociera pomoc dla jego przeciwników. Książę tego świata wie, o jak ważny punkt strategiczny chodzi. Dlatego też nieustannie zmienia taktykę i wyszukuje nowe sposoby niszczenia Kościoła, to znaczy mostu, jaki Chrystus przerzucił między niebem a ziemią, ustawiając dwanaście przęseł, czyli powołując Dwunastu Apostołów. Jeszcze przed śmiercią głównego konstruktora Kościoła, czyli Jezusa, zło zniszczyło jedno z tych przęseł. Ale przęsło to zostało wymienione przed Zesłaniem Ducha Świętego, czyli przed pierwszą wielką przesyłką, jaką Ojciec z nieba zesłał ludziom na ziemię.

Dziękujmy Bogu za Kościół

Studiując historię Kościoła można dostrzec setki jego słabych stron, ale jedna godzina Bożego życia, jaka przez ten most przepływa z nieba na ziemię, jest miliardy razy cenniejsza niż wszystkie próby czysto doczesnego wykorzystania Kościoła podejmowane na przestrzeni wieków. Dlatego nieustannie dziękujmy Bogu za Kościół i za łaskę uczestniczenia w jego życiu.

 

Procesja Bożego Ciała

W naszej galerii znajdują się zdjęcia z czwartkowej procesji Bożego Ciała. Zapraszamy do oglądania:

Procesja Bożego Ciała


LIST EPISKOPATU POLSKI Z OKAZJI 100. ROCZNICY OBJAWIEŃ FATIMSKICH

 Drodzy Bracia i Siostry!

W dzisiejszej Ewangelii Jezus zwraca uwagę na jedną z istotnych cech zbawczej miłości, mianowicie na jej związek z Bożymi przykazaniami. „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. (…) Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje” (J, 14,15.21). Miłość uwidacznia się przez zachowywanie przykazań i gwarantuje prawdziwe zjednoczenie z Bogiem w Zmartwychwstałym Chrystusie.

Narastający obecnie deficyt miłości, z równoczesnym lekceważeniem przykazań, sprawia, że żyjemy w świecie naznaczonym głębokimi podziałami i wrogością. Warto o tym przypomnieć w roku, w którym obchodzimy jubileusz setnej rocznicy objawień Matki Bożej, które miały miejsce w Fatimie od 13 maja do 13 października 1917 roku. Objawienia te należą do najbardziej znaczących w życiu Kościoła i nie tracą dziś nic ze swojej aktualności. Świadczy o tym niezwykłe zainteresowanie Fatimą ludu Bożego wraz ze swymi pasterzami, inspirowanymi nauczaniem papieży, zwłaszcza św. Jana Pawła II. Papież Polak włączył w poczet błogosławionych dwoje dzieci fatimskich: Hiacyntę i Franciszka, zaś czcigodną Sługę Bożą, siostrę Łucję, przyjmował na audiencjach i korespondował z nią aż do jej śmierci. Troje dzieci z Fatimy, mimo ich bardzo młodego wieku, pozostawiło nam świetlany przykład miłości Boga, modlitwy i cierpienia, ofiarowanych w potrzebach Kościoła i świata, zwłaszcza w intencji nawrócenia grzeszników, zachowywania przykazań Dekalogu oraz wybawienia nas od wojny. W świetle tych objawień Kościół rozeznaje znaki czasu.

1. Wobec znaków czasu

Celem objawień Maryjnych, w szczególności tych w Fatimie, jest ukazanie i wyjaśnienie znaków czasu w dobie kryzysu wiary. W odczytywaniu owych znaków ważną rolę pełni Maryja, Matka Zbawiciela, kiedy wzywa wciąż na nowo do realizowania woli Bożej, jako jedynej gwarancji zachowania ładu i pokoju na świecie. Przykład dzieci fatimskich, pełnych szlachetnej prostoty i zawierzenia Bogu, jest żywym przypomnieniem o absolutnym prymacie Boga w życiu i pełnieniu Jego woli od najmłodszych lat aż do spotkania z Nim w chwale nieba. Gdy zawodzi mądrość „wielkich” tego świata, najlepszy Ojciec w niebie po raz kolejny w dziejach ludzkości posługuje się głosem „maluczkich”, by przypomnieć o najważniejszych sprawach człowieka i świata.

2. Odpowiedź papieży na orędzie fatimskie

W dzieło odczytywania przesłania orędzia z Fatimy włączali się wszyscy kolejni papieże, dostrzegając w nim wyraz Bożego Miłosierdzia dla ratowania świata. Wolno nam jednak powiedzieć, że szczególne zasługi na tym polu pozostawił św. Jan Paweł II.

Papieżowi ocalonemu z zamachu za przyczyną Pani Fatimskiej w dniu 13 maja 1981 roku, niezwykle bliska była sprawa Rosji i rozpadających się struktur komunizmu. Toteż 25 marca 1984 roku dokonał on Aktu poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi, obejmując nim szczególnie „tych ludzi i te narody, które tego najbardziej potrzebują”. Według wewnętrznego natchnienia siostry Łucji, dopiero poprzez ten Akt zostało spełnione życzenie Matki Bożej, ponieważ dokonano zawierzenia publicznie i w jedności z wszystkimi biskupami świata. Nasz wielki rodak w sobotę 13 maja, w Jubileuszowym Roku 2000 włączył do grona błogosławionych Franciszka i Hiacynty a w czerwcu tego samego roku ujawnił trzecią część tajemnicy fatimskiej.

Benedykt XVI, najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II, podczas pielgrzymki do Fatimy 13 maja 2010 roku stwierdził, że „łudziłby się ten, kto by sądził, że misja Fatimy została zakończona”. Dlatego akcentował z całą mocą, że orędzie z Fatimy powinno być podjęte przez każdego wyznawcę Chrystusa.

Papież Franciszek podczas uroczystości jubileuszowych, upamiętniających setną rocznicę objawień fatimskich, 13 maja 2017 r. kanonizował Franciszka i Hiacyntę.

3. Aktualność przesłania fatimskiego

Według przekazu Sługi Bożej, siostry Łucji, Pani Fatimska wskazuje na dwie drogi ocalenia świata. Pierwszą z nich jest powrót do Ewangelii oraz osobiste wejście na drogę nawrócenia i pokuty. Jest to droga, którą zaplanował Bóg zachęcając przez swego Jednorodzonego Syna do modlitwy ekspiacyjnej w intencji nawrócenia grzeszników. W czasach, kiedy Bóg jest znieważany, prawa Boże deptane a świat pogrąża się w ciemności zła, konieczne jest zadośćuczynienie Bogu w Chrystusie, zgodnie ze słowami Matki Bożej wypowiedzianymi do dzieci z Fatimy: „Ofiarujcie się za grzeszników i powtarzajcie wielokrotnie – zwłaszcza gdy będziecie podejmowali jakąś ofiarę – «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, w intencji nawrócenia grzeszników oraz jako zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi»” (Objawienie z 13 lipca 1917 roku).

Jeżeli jednak zabraknie osobistego i wspólnotowego zadośćuczynienia – ostrzegała Maryja – Bóg poprowadzi ludzkość inną drogą ratowania świata, poprzez bolesne oczyszczenie: cierpienia, prześladowania, wojny i śmierć. Wtedy liczni chrześcijanie dołączą do ukazanej w trzeciej tajemnicy fatimskiej wielkiej rzeszy kapłanów, osób zakonnych i świeckich wyznawców Chrystusa, podążających pokornie za papieżem. Jak wiemy ze wspomnianej wizji, wszyscy oni przemienili się w orszak męczenników, za którymi postępowali aniołowie, zbierający do kryształowego naczynia krew męczenników, zjednoczonych w swej śmierci z odkupieńczą śmiercią Chrystusa, a wszystko działo się pod wielkim krzyżem na wzgórzu za miastem, będącym symbolem Golgoty.

4. Podejmijmy przesłanie z Fatimy!

Orędzie fatimskie kierowane jest nieprzerwanie do całego Kościoła. W naszej Ojczyźnie żywo pielęgnowany jest kult Pani Fatimskiej, której figura peregrynowała w wybranych parafiach każdej diecezji od 14 października 1995 roku do 11 października 1996 roku. Oby Pan Bóg dał naszej Ojczyźnie łaskę odwagi do wielkiej duchowej odnowy, celem zachęty i oparcia moralnego także dla innych narodów. Zależy to jednak od tego, czy nam wszystkim nie zabraknie żywej wiary i wytrwałości. Kto pragnie przyjąć orędzie fatimskie, niech nie lęka się wstąpienia na drogę ewangelicznej odnowy życia, pokuty i modlitwy wynagradzającej za nawrócenie błądzących.

Przyjęcie orędzia z Fatimy wyraża się ponadto we włączeniu się w odprawianie pierwszych sobót miesiąca. Każdy, kto przez pięć kolejnych pierwszych sobót będzie w stanie łaski uświęcającej, przyjmie Komunię św. i odmówi część różańca św., rozważając w zjednoczeniu z Matką Bożą tajemnice różańcowe, z intencją wynagradzającą za grzechy świata, stanie się nie widzem, ale czynnym uczestnikiem tego orędzia. Będzie wówczas gotowy przyjąć Serce Maryi za wzór dla swojego życia duchowego w przymierzu dwóch serc: Jezusa i Jego Niepokalanej Matki.

Dnia 8 września 1946 roku na Jasnej Górze biskupi polscy, pod przewodnictwem kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski, dokonali Aktu poświęcenia naszej Ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi. Wzorując się na tamtym epokowym wydarzeniu, Episkopat Polski w jubileuszowym roku setnej rocznicy objawień, 6 czerwca br., podczas zebrania plenarnego odnowi Akt poświęcenia. Będzie to miało miejsce w pallotyńskim sanktuarium na Krzeptówkach, zwanym potocznie „Polską Fatimą”. Następnie zostanie on ponowiony w każdej diecezji, parafii i rodzinie w święto Narodzenia Matki Bożej, 8 września 2017 roku.

Umiłowani Bracia i Siostry!

Błagając o zbawienne owoce jubileuszu setnej rocznicy objawień fatimskich, módlmy się słowami sługi Bożego Piusa XII z 31 października 1942 roku: „Matko nas wszystkich i Królowo świata, poświęcamy siebie na zawsze Twemu Niepokalanemu Sercu, by Twoja miłość i opieka mogły przyśpieszyć tryumf Królestwa Bożego, a wszystkie narody, żyjąc w pokoju ze sobą i z Bogiem, mogły nazywać Cię Błogosławioną i śpiewać wraz z Tobą od krańca do krańca ziemi Magnificat uwielbienia, miłości i wdzięczności wobec Serca Jezusowego, jedynego źródła Prawdy, Życia i Pokoju”.

Powierzając wszystkich wstawiennictwu Pani Fatimskiej, z serca Wam błogosławimy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce
obecni na 375. Zebraniu Plenarnym KEP
w Warszawie, w dniu 14 marca 2017 r.


DNIA 29 LIPCA 2017 R. PRZYPADA WIĘC 131. ROCZNICA POWSTANIA MODLITWY DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA.

Za pontyfikatu papieża Leona XIII (1878-1903) masoneria nasiliła swoją działalność i przystąpiła do mocnego ataku na Kościół katolicki. Dlatego Leon XIII wydał encyklikę Humanumgenus, 20 kwietnia 1884 r., w której ukazał główne założenia masonerii, jej strukturę, metody działania, zagrożenia, jakie stwarza, i sposoby jej przeciwdziałania.

Dwa lata później Papież Leon XIII napisał specjalną modlitwę  do św. Michała Archanioła pod wpływem przerażającego widzenia demonów, które gromadziły się nad Wiecznym Miastem, aby je osaczyć. Nie znamy jednak dokładnie szczegółów tego widzenia. Jest pewne, że Papież napisał tę modlitwę i 29 lipca 1886 r., polecił Sekretarzowi Kongregacji Obrzędów rozesłać ją do wszystkich Ordynariuszy świata, aby kapłani odmawiali ją wraz z wiernymi, klęcząc, po każdej tzw. Mszy św. cichej, tzn. nie śpiewanej. Inwokację do św. Michała Archanioła poprzedzały modlitwy do Matki Bożej.
Giuseppe Ferrari, we włoskim miesięczniku Mądre di Dio [Matka Boża] (n. 2, luty, 1984, s. 4), w artykule pt. La visione diabolica di Leone XIII (Widzenie diabelskie Leona XIII), przytacza fragment artykułu o. Domenico Pechenino, zamieszczonego w czasopiśmie o niewątpliwej powadze Ephemerides Liturgicae (rok 1955, ss. 58-59), w którym wspomina o widzeniu, jakie miał Leon XIII. Pisze tam: Nie pamiętam dokładnie roku. Pewnego rana wielki papież Leon XIII odprawił swoją Mszę św. i uczestniczył w drugiej, w ramach dziękczynienia, jak to miał zwyczaj czynić. W pewnej chwili zobaczono, że energicznie podniósł on głowę, potem utkwił mocno wzrok w czymś nad głową celebransa. Patrzył nieruchomo, bez poruszania powiekami, ale z uczuciem strachu i zdziwienia, zmieniając kolor i rysy twarzy. Coś niezwykłego, wielkiego, działo się w nim... Wreszcie, jakby wracając do siebie, czyniąc lekki, ale energiczny ruch ręką, wstał. Udał się do swojej Biblioteki Prywatnej. Jego najbliżsi współpracownicy udali się za nim z pośpiechem i niepokojem. Zapytali go delikatnie: „Czy Ojciec Święty nie czuje się dobrze? Czy potrzebuje czegoś?" Odpowiedział: „Nic, nic", i zamknął się w pokoju. Po upływie pół godziny kazał wezwać Sekretarza Kongregacji Obrzędów, wręczył mu kartkę papieru i polecił mu wydrukować napisany na niej tekst i rozesłać go do wszystkich.

Modlitwa do św. Michała Archanioła

Święty Michale Archaniele!

Wspomagaj nas w walce, /

a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha /

bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, /

pokornie o to prosimy, /

a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, /

szatana i inne duchy złe, /

które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, /

mocą Bożą strąć do piekła. Amen.


BYĆ DOBRYM JAK CHLEB
LIST PASTERSKI EPISKOPATU POLSKI NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

Obecny rok poświęcony jest osobie św. Brata Alberta, szczególnego patrona i świadka miłosierdzia. Jego życie, a zwłaszcza życiowa dewiza: „być dobrym jak chleb”, stanowi dla nas inspirujący przykład urzeczywistniania w praktyce miłosierdzia. W myśl tegorocznego hasła programu duszpasterskiego „Idźcie i głoście”, chcemy jeszcze bardziej zaangażować się w apostolat miłosierdzia. Ojciec Święty Franciszek w Liście Misericordia et misera ogłoszonym na zakończenie Roku Świętego, zwraca naszą uwagę na to, że wszyscy doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia i podkreśla, że teraz: „Nadszedł czas, aby zrobić miejsce wyobraźni miłosierdzia”. Każdy jest umiłowany przez Boga, więc każdy ma mieć miłosierdzie w sercu, pamięci i działaniu.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszymy: „uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach, a dobra materialne rozdzielali każdemu według potrzeby” (Dz 2,42-45). Tak realizowana pomoc charytatywna „każdemu według potrzeby” przyczynia się do budowania sprawiedliwości społecznej. Chrześcijanie od początku mają świadomość, że działalność charytatywna nie jest celem samym w sobie, ale że ma się ona przyczyniać do realizacji najważniejszego celu, którym jest zbawienie wszystkich ludzi.

Chrystusowe wezwanie do miłosierdzia jest nadal aktualne. Radością napełnia fakt, że działalność charytatywną Kościoła w Polsce podejmuje ponad 800 instytucji, które realizują 5000 różnego rodzaju dzieł. Dzięki temu pomoc dociera do ponad 3 milionów potrzebujących. W szczególny sposób uczestniczy w nich Caritas Polska w łączności z Caritas Diecezjalnymi. Rodzinę Caritas od 26 lat tworzy 5000 Parafialnych Zespołów Caritas, 2700 Szkolnych i Akademickich Kół Caritas, w których posługuje blisko 100 tysięcy wolontariuszy. Nie można pominąć również nieocenionej roli wszystkich tych, którzy spontanicznie angażują się w pomoc potrzebującym.

Mimo błyskawicznego rozwoju technologicznego, kulturowego, społecznego i cywilizacyjnego bieda w różnej postaci dotyka wiele milionów ludzi. Jedną z nich jest głód, którego doświadcza 800 milionów ludzi na całym świecie. Wciąż spotykamy się z obojętnością na los drugiego człowieka, przede wszystkim tego będącego daleko, ale i tego obok nas. Jak mówi Papież Franciszek: „Tak wiele jest docierających do nas obrazów, że widzimy cierpienie, ale go nie dotykamy, słyszymy płacz, ale nie pocieszamy płaczących, widzimy pragnienie, ale go nie zaspokajamy” (Rzym, 13 czerwca 2016 r.). Dlatego od ponad ćwierćwiecza Caritas w Polsce wychodzi z licznymi inicjatywami pomocy potrzebującym na różnych płaszczyznach. Pomagamy dzieciom przez Wakacyjną Akcję Caritas, Tornister Pełen Uśmiechów i Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom; ubogim poprzez zbiórki żywności Tak, pomagam! i Kromkę Chleba; niepełnosprawnym, chorym i starszym przez Jałmużnę Wielkopostną i 1%. Pomagamy także ofiarom konfliktów wojennych w uruchomionym w październiku 2016 roku programie Rodzina Rodzinie. Cieszy fakt, że spieszymy z pomocą nie tylko osobom potrzebującym w Polsce, ale i w najdalszych regionach świata, zwłaszcza ofiarom katastrof, suszy, powodzi i wojen.

Posługa Caritas nie jest jednak zwykłą działalnością charytatywną. To przede wszystkim kształtowanie postawy wrażliwości na los drugiego człowieka i odpowiedź na konkretne problemy dzisiejszego świata. Musimy pamiętać, że warunkiem niesienia miłosierdzia jest osobiste doświadczenie Miłosierdzia Bożego i zgoda na Jego działanie w życiu każdego z nas. Jak pisze Papież Benedykt XVI w encyklice Caritas in veritate: „Dyspozycyjność wobec Boga otwiera na dyspozycyjność wobec braci oraz wobec życia”.

Dyspozycyjność wobec Boga to inne imię nowej ewangelizacji. Celem wszystkich współcześnie podejmowanych wysiłków duszpasterskich Kościoła jest otwarcie człowieka na żywą i zbawczą miłość Boga. Bóg chce być obecny ze swoją miłością miłosierną zwłaszcza tam, gdzie ludzie pozbawieni są nie tylko doczesnych perspektyw godziwego życia, ale i wszelkich znaków obecności Boga. Dyspozycyjna obecność wobec bliźnich na marginesach współczesnego świata staje się miarą wiarygodności Kościoła, bo Chrystus utożsamił się z biednymi, ich lękiem i cierpieniem. Papież Franciszek nie tylko to głosi, ale niezwykle mocno pokazuje, zwłaszcza wobec uchodźców, bezdomnych, głodujących, ofiar handlu ludźmi i przemocy.

Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci dramatem trwającej od ponad 6 lat wojny w Syrii. Wskutek tego konfliktu ponad 13 mln ludzi, w tym 6 mln dzieci potrzebuje pomocy humanitarnej. Wśród wielu inicjatyw pomocy cierpiącym jest przygotowany i realizowany przez Caritas Polska, wspomniany już program Rodzina Rodzinie, który umożliwia materialne wsparcie konkretnej syryjskiej rodziny. Dzięki zaangażowaniu pojedynczych osób a także całych rodzin, instytucji, wspólnot zakonnych i parafialnych wspieranych jest już ponad 2000 syryjskich rodzin. Każdy z nas ma wciąż możliwość włączenia się do grona pomagających. Niech to szczególne dzieło będzie naszą konkretną odpowiedzią na los rodzin, tak boleśnie dotkniętych dramatem wojny. Już teraz pragniemy podziękować wszystkim, którzy zechcą wesprzeć ofiarą zbieraną dziś do puszek w całej Polsce osoby dotknięte wojną w Syrii, szczególnie w zrujnowanym Aleppo.

Dzisiaj, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, w którą przypada też Święto Patronalne Caritas, pragniemy nasze myśli i serca zwrócić do Maryi, Matki Miłosierdzia, aby wypraszała paschalną radość wszystkim zaangażowanym w dzieła charytatywne Kościoła, zwłaszcza wolontariuszom ze Szkolnych i Akademickich Kół oraz Parafialnych Zespołów Caritas a także tym, których modlitwa umacnia posługujących. Niech Maryja wspiera szlachetnych fundatorów i darczyńców, umożliwiających Caritas i wszelkim organizacjom charytatywnym codzienną misję. Niech Jej wstawiennictwo przymnaża apostołów miłosierdzia na wzór św. Brata Alberta.

Wszystkim Wam, Siostry i Bracia udzielamy pasterskiego błogosławieństwa.


Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce 
obecni na 375. Zebraniu Plenarnym KEP
w Warszawie, w dniu 14 marca 2017 r.

Za zgodność:

+ Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny KEP


ŻYCZENIA

Dzisiaj w modlitwie Kościoła prosimy o to:

"Żebyśmy zostali odnowieni przez Ducha Świętego i mogli zmartwychwstać do nowego życia w Światłości"

Życzę, 

abyśmy doznawali odnowienia w Duchu, 

byśmy mogli być jak Piotr, 

byśmy pośród swoich słabości i niedoskonałości umieli głosić Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. 

Niech Jezus Chrystus Zmartwychwstały 

nieustannie przemienia naszą codzienność,

niech nam dodaje Mocy,

niech nam dodaje Sił,

niech nas na codzień mobilizuje do wewnętrznej przemiany. 

Życzę błogosławionego czasu Świąt Wielkanocnych,

dobrego spotkania przy stole

i zapraszam tutaj (czytaj ołtarz eucharystyczny) skąd to wszystko się zaczęło,

do Jezusa Chrystusa. 

 

Ks. Proboszcz

Jan Matysek

Script logo