Duszpaszterstwo

Byli Duszpasterze parafii

Proboszczowie:

ks. Hubert Gregor (administrator) – od 1940 do 1946 roku (wysiedlony z parafii do Niemiec)
od tego roku duszpasterstwo w parafii przejmują Ojcowie Jezuici do roku 1968
ks. Jerzy Bednarek – od 1970 do 1980 roku    więcej tutaj
ks. Wolfgang Hutka – od 01.02.1980 do 2003 roku
ks. Jan Matysek – od 2003 do dzisiaj

Wikarzy:

ks. Zdzisław Śliź – od … do … roku
ks. Joachim Bomba – od … do … roku
ks. Karol Kudlek – od … do … roku
ks. Sławomir Madajewski – wakacyjne zastępstwo w 1997 roku
ks. Hubert Mańczyk – od … do … roku
ks. Rudolf Wilczek – od … do … roku
ks. Maciej Górka – od 29 sierpnia 1992 do 27 sierpnia 1995 roku
ks. Adam Kubasik – od … do … roku
ks. Kazimierz Góral – od … do … roku
ks. Piotr Sikora od 15.08.2006 do 18.08.2010
ks. Krzysztof Sędłak – od … do … roku
ks. Paweł Kaniewski – od 2008 do 2013 roku
ks. Tomasz Sękowski – od … do 2013 roku
ks. Jan Matla – od 1 września 2013 do 31.08.2015
ks. Adam Kubasik – od 1 września 2015 do

Duszpasterze parafii

Proboszcz

ks. Jan Matysek – Dziekan Dekanatu Zabrze – Mikulczyce

 

Wikary

ks. Krzysztof Plewnia

 

ks. Rezydent-Emeryt

ks. Wolfgang Hutka – Dziekan Honorowy

Kapłani i siostry zakonne pochodzące z tej parafii

Kapłani:

O. Jezuita Jurkowski Kazimierz – święcony w …
O. Werbista Bulla Antoni – święcony dnia 19.01.1961 roku więcej o Nim

Wyleżoł Rafał – święcony …

Ksiądz Jerzy Bednarek

WSPOMNIENIA O PRZYJACIELU

   Nasz dekanat toszecki okrył się żałobą. Po nagrodę do Pana odszedł nasz współbrat ks. Jerzy Bednarek. Urodził się 22 sierpnia 1934 r. w Miechowicach. Po zdaniu matury rozpoczął studia filozofii i teologii w Wyższym Seminarium Duchownym w Nysie i Opolu.
   Po krótkim pobycie w Naczęsławicach objął z polecenia ks. Biskupa dużą parafię Wniebowzięcia NMP w Zabrzu-Biskupicach, pozostawiając po 10 latach u wiernych wspomnienie o sobie jako ofiarnego, bezinteresownego i pobożnego kapłana. /1970-80/ Praca w dużej parafii podcięła jednak jego siły i stąd prosił biskupa o przeniesienie go do mniejszej parafii. Ks. Biskup przychylił się do jego prośby i powierzył mu parafię Wojska, krótko przedtem osieroconą. Tutaj ks. Jerzy pozostał aż do swojej śmierci, dnia 13 sierpnia 1996 roku.
   Przybywający do Wojski niemal na każdym kroku widzi ślady jego duszpasterzowania zwłaszcza o świątynię troszczył się jak o źrenicę swego oka. Łzy, które widziałem w dniu eksportacji u parafian, były szczere. Jedna z parafianek powiedziała mi : ” Takiego proboszcza pobożnego i pracowitego tak łatwo nie będzie znaleźć.”
   Ksiądz Jerzy był naznaczony charyzmatem cierpliwego znoszenia swych chorób i dolegliwości. Kiedy zdobył pewność co do swojej ostatniej choroby, przyjechał do mnie i rozprawiając powiedział : ” Wiesz przychodzę się pożegnać. Mogę jeszcze żyć trzy tygodnie, trzy miesiące lub trzy lata. Przez kilka dni chodziłem zdruzgotany, ale teraz ze wszystkim się pogodziłem.” Ciężko chory przeżył jeszcze uroczyste nawiedzenie kopii Obrazu Matki Boskiej z Jasnej Góry, brał udział w nawiedzeniu w kilku parafiach dekanatu, wiedząc , że Pan jest blisko, że Pan zapuka i wezwie go, aby z pielgrzymowania ziemskiego poszedł do oglądania Boga w niebie.
   Ksiądz Jerzy miał wiele talentów, którymi się nie obnosił. Pamiętam, jak się cieszył z tokarki – prezentu ks. Kopcia. Znał się na pracach budowlanych, co wykorzystał przy remontach budynków kościelnych.
Kochał muzykę, zwłaszcza klasyczną i romantyczną. Stąd też pochodzi jego troska o organy, a zwłaszcza sprawienie nowego dla kościoła parafialnego w Wojsce.
   O swoim poprzedniku, którym był ks. A. Trocha wyrażał się zawsze z wielką miłością i szacunkiem dla jego duszpasterzowania.
   Podkreślić chciałbym umiłowanie człowieka i ziemi ojczystej. Nie pytał o to, czy ktoś jest Niemcem czy Polakiem. Dla niego na pierwszym miejscu liczył się człowiek, któremu trzeba być przewodnikiem do Boga.
   Wierzę, że w pamięci parafian ma trwałe miejsce. Pojmujemy też , dlaczego współbracia kapłani z dekanatu żegnali ks. Jerzego ze szczerym bólem.

Kronika Parafialna

Kronika parafii
Kuracja Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Zabrzu Biskupicach powstała w 1940 r. Jej terytorium wydzielono z parafii św. Jana Chrzciciela. Jednonawowy, murowany, neogotycki kościół parafialny pw. Wniebowzięcia NMP wybudowano w latach 1928-29. Konsekracji dokonano w 1932 r.

W roku 1940 administratorem kuracji został ks. Hubert Gregor, który w 1946 r. został wysiedlony przez ówczesne władze do Niemiec. Od tego czasu do roku 1968 opiekę duszpasterską nad wiernymi obejmują Księża Jezuici z prowincji krakowskiej, zarządzający wówczas sąsiednią parafią MB Różańcowej w Rudzie Śląskiej, należącą do diecezji katowickiej. W 1950 roku dotychczasowa kuracja otrzymała status parafii.

Gruntowny remont świątyni przeprowadzono w latach 1981-82. Zmieniono wówczas pokrycie dachowe z dachówki na blachę miedzianą, położono granitową posadzkę oraz wymieniono stolarkę okienną. W 1990 r. ufundowano dla parafii trzy nowe dzwony spiżowe (stare dzwony zabrano w czasie ostatniej wojny). W czasie renowacji kościoła w roku 2001 odtworzono pierwotny ołtarz i zmieniono wystrój prezbiterium.

W 1980 r. w obrębie parafii Wniebowzięcia NMP w Zabrzu Biskupicach powstał nowy kościół filialny pw. św. Barbary, a w 1982 r. pierwsza w Zabrzu kaplica szpitalna – w Szpitalu Górniczym.

Msze Święte i nabożeństwa

Msze Święte i nabożeństwa
Niedziela
7:30
9:30 Suma niedzielna
11:30 Suma niedzielna
15:00 Nabożeństwo niedzielne
16:00 Msza św. niedzielna wieczorna

Poniedziałek
7:00
18:00

Wtorek
7:00
18:00 – po Mszy św. Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Środa
7:00 i 8:00 (w języku niemieckim)
w maju i październiku również o godz. 18:00

Czwartek
7:00
18:00

Piątek
7:00
15:00 Koronka do Miłosierdzia Bożego
16:30 szkolna

Sobota
7:00
17:00 – Adoracja indywidualna Najświętszego Sakramentu i okazja do Spowiedzi
18:00 – Msza św. liturgii niedzielnej
19:00 – Msza św. w Kaplicy szpitalnej

Nabożeństwa:

W I czwartek miesiąca Nabożeństwo o powołania kapłańskie i zakonne po Mszy św. o godz. 7:00 i 16:30.

W I piątek miesiąca Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa po Mszy św. o godz. 7:00 i 18:00.

W I sobotę miesiąca odwiedziny chorych w parafii.

Raz w miesiącu ks. Proboszcz i osoby z CARITAS Parafii odwiedzają starszych parafian zamieszkałych w Domach Opieki Społecznej na terenie Zabrza.

W czasie Adwentu Msze św. są o godz. 17:00, za wyjątkiem wtorku. Roraty w okresie adwentowym są od poniedziałku do piątku o godz. 17:00.

Od maja do października Nabożeństwa fatimskie z procesją między biskupickimi parafiami.

W maju nabożeństwa majowe, w październiku nabożeństwa różańcowe, przed Mszą św. wieczorną, (w piątek po Mszy św. szkolnej), a w niedziele o 15:00.

Sakramenty Święte
Bierzmowanie

O Bierzmowaniu
1. Moc świadków

Mamy za sobą refleksje nad chrztem, pierwszym z sakramentów chrześcijańskiego wtajemniczenia. Drugi, często zupełnie niedowartościowany, to bierzmowanie. Trzeci to Eucharystia. Te trzy sakramenty wprowadzają nas w głąb bogactwa życia Bożego. Pozostałe cztery mają charakter sytuacyjny.

Chcąc odkryć bogactwo sakramentu bierzmowania, należałoby w Piśmie Świętym Starego Testamentu uważnie odczytać wszystkie opisy powołań prorockich. To są te chwile, w których Bóg wzywa konkretnego człowieka, by wziął odpowiedzialność za dwie wielkie wartości — za wiarę i za czystość sumienia. Chodzi o odpowiedzialność społeczną. Prorok jest wysłany z misją do innych. W tym celu otrzymuje specjalne umocnienie, a Duch Święty, który przemawia przez proroków starotestamentalnych, prowadzi ich niezwykle trudnymi ścieżkami, aby głosząc wielkie wartości, umieli również dawać im świadectwo.

Jeśli chodzi o Nowy Testament, to odkrycie tajemnicy bierzmowania jest możliwe w głębszej refleksji nad sceną Zesłania Ducha Świętego. To jest moment bierzmowania młodego Kościoła. W Wieczerniku byli zebrani ludzie wierzący w Boga i wierzący w Chrystusa. Przeżyli nie tylko spotkanie z Chrystusem jako Człowiekiem, w czasie Jego ziemskiej działalności, ale wszyscy przeżyli spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym i uwierzyli w Zmartwychwstałego. Byli to ludzie głębokiej i wytrwałej modlitwy, posiadający łaskę uświęcającą. Więcej, wśród nich było dwunastu kapłanów, wszak miejsce Judasza zajął już Maciej. Ci ludzie — choć dobrzy, dążący do świętości i tworzący wspólnotę świętą — byli jednak słabi i wypełnieni lękiem przed konfrontacją z otaczającym ich światem. Wprawdzie byli bogaci, ale pełni obaw, że mogą to bogactwo utracić. Wiedzieli, że jest ono w kruchych naczyniach i że sami z siebie nie są zdolni do dzielenia się tym bogactwem z otaczającym ich światem.

Podkreślam jeszcze raz: to byli ludzie wierzący, posiadający łaskę uświęcającą, część z nich posiadała święcenia kapłańskie, ale to wszystko nie wystarczało, nie udzielało mocy potrzebnej do tego, aby być świadkiem Zmartwychwstałego Chrystusa. Pan Jezus w momencie Wniebowstąpienia wyraźnie powiedział: Wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. A gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie Moimi świadkami aż po krańce ziemi. Zarówno chrzest jak i Eucharystia podłączają serce do Boga oraz łączą to serce z innymi ludźmi wierzącymi, ułatwiając tworzenie wspólnoty religijnej; ale te dwa sakramenty jeszcze nie uzdalniają człowieka do dawania świadectwa, do tego jest potrzebny sakrament bierzmowania. Ten sakrament pozwala wyjść do świata i on jest źródłem energii zarówno w apostolskiej, jak i misyjnej działalności Kościoła.

Czytając tekst Dziejów Apostolskich, mówiący o wyjściu Apostołów z Wieczernika, obserwujemy owoce tego sakramentu. Apostołowie umieją przemawiać z mocą. To jest pierwszy wspaniały owoc. Do tego czasu mówili przy pomocy swoich ludzkich słów: towarzyszyli Chrystusowi i przygotowywali tereny do dalszej działalności misyjnej w Palestynie, ale ich słowo nie posiadało jednak mocy przemieniającej ludzkie serce. W Zesłaniu Ducha Świętego to ich słowo zostało wyposażone w zdumiewającą moc. Stało się skuteczne nie jako słowo ludzkie, ale jako słowo Ducha Świętego.

Drugi owoc: Nie obawiają się cierpienia. Nie w tym znaczeniu, aby nie odczuwali cierpienia albo otrzymali gwarancję, że nie będą cierpieć. Wręcz przeciwnie, cierpienie jest nierozerwalnie złączone z głoszeniem prawdy. Tak jak cierpiał Chrystus, i oni będą cierpieć. Człowiek w oparciu o własną moc nigdy nie potrafi przygotować się do cierpienia. Jest potrzebne specjalne umocnienie Ducha Świętego, aby podjął trud cierpienia dla wielkich wartości. Kto z zewnątrz obserwuje człowieka cierpiącego za wartości duchowe, zastanawia się, skąd on ma moc sprostania cierpieniu oraz jak wielką wartość ono posiada, skoro on dobrowolnie się na nie zgadza. To jest właśnie świadectwo.

Trzeci owoc: Potrafią bronić Chrystusa i Ewangelii. Pan Jezus przygotowując ich do trudnej misji, wyraźnie zaznacza, że będą was prowadzić przed sądy i wtedy nie myślcie, co i jak macie mówić, bo zostanie wam to dane. Duch Święty, który będzie z wami, pokieruje rozmową. Czytając Dzieje Apostolskie widzimy, jak zaszokowany jest Sanhedryn, kiedy Piotr, prosty rybak, potrafi niezwykle celnie odpowiadać na bardzo trudne pytania, czyniąc to z taką mocą, że cały wielki trybunał sądowy Izraela staje bezradny. To jest właśnie owoc bierzmowania, umocnienia przez Ducha Świętego, który ich wypełnił.

Wyobraźmy sobie lekarza, który staje w obliczu wielkiej epidemii i nie ma szczepionki. Jest świetnie przygotowany i jest bezradny. Szczepionka jest bronią, przy jej pomocy można odnieść wielki sukces w czasie epidemii, ratując tysiące ludzi. Właśnie Duch Święty udzielony w bierzmowaniu chrześcijanom jest tą „szczepionką”. Sam człowiek jest bezradny wobec zła, a po bierzmowaniu dysponuje Bożą mocą. Inny obraz. Ktoś widzi olbrzymie morze potrzeb, ale w jego kieszeni jest pusto, ma tylko swoje ręce i dobrą wolę. Nie potrafi zaradzić nieszczęściu tylu ludzi. Ktoś inny dysponuje pięcioma milionami dolarów i on natychmiast potrafi zorganizować pomoc, ponieważ dysponuje bogactwem, może więc działać tysiące razy skuteczniej. To nie są tylko jego ręce, one są uzbrojone bogactwem, którym dysponuje.

W momencie bierzmowania chrześcijanin zostaje wyposażony w takie Boże konto. To, że z niego człowiek nie korzysta, to jego sprawa; że może za mało w Kościele potrafimy podprowadzić pod umiejętność wykorzystania tego konta, to jest jeszcze inna sprawa, ale my jesteśmy niezwykle bogatymi ludźmi, którzy w konkretnych sytuacjach zachowują się jak nędzarze. Nie sięgamy po to bogactwo, które jest nam dane. Jest wielu, którzy mają wielkie konto i nie potrafią go wykorzystać. Do tego jest potrzebna mądrość i odwaga.

2. Żołnierz Chrystusa

Przypominam, że sakrament bierzmowania udziela szczególnej łaski potrzebnej do dawania świadectwa wierze w Chrystusa Zmartwychwstałego. Chodzi o uświęcenie otoczenia, w którym człowiek żyje, o przekaz wiary drogą świadectwa. Katechizm stwierdza, że Duch Święty w bierzmowaniu umacnia chrześcijanina, aby wiarę swoją mężnie wyznawał, bronił jej i według niej żył. Chodzi więc o trzy wymiary świadectwa: o wyznanie wiary wtedy, kiedy to jest potrzebne, o jasne stwierdzenie: jestem katolikiem, jestem człowiekiem wierzącym; chodzi o obronę wiary wtedy, kiedy przy nas poszczególne prawdy wiary są atakowane; i chodzi o świadectwo wiary dane czynem. W wielu sytuacjach nie trzeba mówić, iż się jest katolikiem, a jednak zajęta przez nas postawa wyraźnie o tym świadczy. Do takiego świadectwa jest potrzebna mądrość i odwaga. W sakramencie bierzmowania Duch Święty uzdalnia nas do składania tego świadectwa.

Znakiem sakramentu bierzmowania jest gest nałożenia rąk biskupa na tego, który sakrament przyjmuje, oraz namaszczenie jego czoła świętym olejem, krzyżmem świętym. Ten olej jest konsekrowany przez biskupa w Wielki Czwartek. Warto przynajmniej raz w życiu nawiedzić w ten dzień katedrę i uczestniczyć w konsekracji olejów.

Kościół Wschodni uważa, że w tym konsekrowanym oleju jest obecny Duch Święty, tak jak w konsekrowanym chlebie i winie obecny jest Jezus Chrystus. Stąd olej ten otoczony jest znacznie większym szacunkiem, aniżeli w Kościele Łacińskim. Ten szacunek świadczy o wielkim dowartościowaniu przez chrześcijan wschodnich jednej z form obecności Ducha Świętego w Kościele.

Biskup, namaszczając olejem czoło bierzmowanego, wypowiada słowa: „przyjmij znamię Ducha Świętego”. To jest istota sakramentu bierzmowania — „przyjmij znamię Ducha Świętego”. W tym bowiem momencie Duch Święty nie tylko wypełnia człowieka, ale również wyciska na nim niezatarte znamię, które doskonaląc znamię, jakie otrzymaliśmy na chrzcie świętym, będzie towarzyszyło nam przez całą wieczność. Bierzmowany wyróżnia się na wieki od reszty.

W tym znaku bierzmowania chodzi o pasowanie chrześcijanina na żołnierza. Odwołując się do słów św. Pawła, który uważa, że chrześcijanin jest żołnierzem Jezusa Chrystusa. Sakrament bierzmowania czyni chrześcijanina rycerzem, gotowym do obrony Chrystusa i Jego Królestwa w każdej sytuacji.

Sakrament ten przyjmujemy wobec świadka. Stoi on i kładzie swoją prawą rękę na ramieniu bierzmowanego. O ile świadek przy sakramencie chrztu jest zobowiązany do wspomagania ochrzczonego w zachowaniu wiary, o tyle ten świadek opowiada się po stronie bierzmowanego jako współżołnierz, gotowy razem z nim toczyć walkę o najwyższe wartości. I dlatego jest to spotkanie wyjątkowo wielkie, spotkanie na płaszczyźnie ducha potwierdzające gotowość do wspólnej walki. Kilka dni temu spotkałem człowieka, który uczestniczył w moim bierzmowaniu, i mówił, że często wspomina swoją rękę położoną na moim ramieniu, świadom pokrewieństwa duchowego.

W Kościele Zachodnim przez wiele wieków dodawano do bierzmowania jeszcze jeden gest, nie traktując go jako sakramentalny, ale jako podkreślenie i mocne wyrażenie tego, o co w sakramencie chodzi: mianowicie po bierzmowaniu biskup uderzał bierzmowanego w policzek. Było to nawiązanie do słów Chrystusa: jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu drugi. To uderzenie oznaczało, po pierwsze gotowość na cierpienie, czyli przyjęcie uderzenia oraz ewangeliczną postawę, by na cios nie odpowiadać ciosem. Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Tu nie chodzi o to, by się dać maltretować, bo pamiętamy, że Chrystus uderzony przed Annaszem wcale nie nadstawił drugiego policzka, ale zapytał: dlaczego Mnie bijesz? Chodzi o siłę wewnętrzną, o moc moralną, która jest znacznie większą potęgą, aniżeli przemoc. Ten, kto bije, sięgając do przemocy, okazuje swą małość; ten, kto nie odpowiada tym samym, zachowuje się z godnością i odnosi nad nim zwycięstwo duchowe.

Kto zobaczy bierzmowanie jako pasowanie na żołnierza Jezusa Chrystusa, konskewentnie dostrzega też zupełnie nowy wymiar pozostawania w grzechu po bierzmowaniu. Posłużę się porównaniem: zupełnie inne kategorie stosujemy do ludzi świeckich, którzy uciekają z linii frontu, a zupełnie inne do żołnierzy, którzy byli zobowiązani bronić danego odcinka, a zbiegli. To nie tylko grzech, to nie tylko ucieczka z linii frontu, lecz także zdrada, przejście na stronę przeciwnika. Wszystkie umowy międzynarodowe inaczej traktują dezercję żołnierza, aniżeli ucieczkę cywilnego obywatela.

Otóż ochrzczony to jest ten cywil, natomiast kiedy ucieka z linii frontu bierzmowany, jest zawsze dezerterem. Trzeba to odkryć w znaczeniu duchowym, religijnym, ponieważ po tej linii idzie całe rozumienie sakramentu bierzmowania.

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że z punktu widzenia duszpasterskiego sakramenty wtajemniczenia zostały rozłożone w Kościele Zachodnim na trzy etapy: sakrament chrztu jest udzielany najczęściej niemowlętom. Eucharystię podajemy dzieciom, które rozumieją już coś z Tajemnicy, natomiast sakrament bierzmowania jest przeznaczony dla młodzieży, a więc dla tych, którzy wchodzą w życie i muszą podjąć walkę, muszą wziąć odpowiedzialność za świadectwo dane swojej wierze. Dziecko nie musi walczyć, nikt tego od niego nie wymaga. Tak jest w Kościele Zachodnim, natomiast w Kościele Wschodnim tych trzech sakramentów udziela się jednocześnie. Ostatnie dwa sakramenty, małżeństwa i kapłaństwa, są już przeznaczone dla ludzi dojrzałych, podejmujących decyzję odnośnie do swojego powołania.

Chciałbym dodać, że jeśli ktokolwiek z różnych powodów zaniedbał albo nie miał okazji przystąpić do sakramentu bierzmowania, może — po uprzednim przygotowaniu — przyjąć go. W Krakowie w każdym miesiącu można przyjąć ten sakrament w kościele mariackim i w kościele świętych apostołów Piotra i Pawła.

Podziękujmy dziś Bogu za sakrament bierzmowania, który otrzymaliśmy, i za to znamię żołnierza Chrystusa wyciśnięte w naszej duszy.

3. Dary Ducha Świętego

Przez chrzest święty między Bogiem a człowiekiem nawiązuje się tak bliska łączność, iż została wyrażona na podobieństwo więzi rodzinnej. Bóg traktuje człowieka jako swoje dziecko. Przez sakrament bierzmowania ta więź zostaje udoskonalona. Można powiedzieć, że zyskuje najwyższy stopień dojrzałości. Miłość bowiem ma cały szereg różnych form. Najwyższym stopniem miłości jest miłość przyjaźni.

Każdy ojciec i każda matka, kochając swoje dziecko, pragną, aby w pewnym momencie stało się ono ich przyjacielem. Miłość rodzicielska, miłość dziecka do rodziców nie ginie, ale zyskuje znacznie wyższą formę dojrzałości. Dopiero wtedy ojciec jest dumny z syna i córki, jeśli może powiedzieć, że syn i córka są jego przyjaciółmi. W tym momencie, kiedy dziecko zyskuje tę wielką dojrzałość miłości, przekracza próg domu rodzinnego. Relacja między dzieckiem i rodzicami jest zamknięta w rodzinnym domu. Kiedy dziecko staje się przyjacielem, uczestniczy z całą odpowiedzialnością we wszystkich zadaniach, które są udziałem ojca i matki również poza domem. I odwrotnie, w zadaniach syna, córki, uczestniczą rodzice. Otóż sakrament bierzmowania w zestawieniu z sakramentem chrztu świętego można porównać do przejścia z tej miłości zamkniętej w ramach rodzinnego domu do miłości przyjaźni, która już podejmuje wielkie zadania poza rodzinnym domem.

Od samego początku dar łaski ukryty w sakramencie bierzmowania jest rozumiany w Kościele jako dodatkowy zmysł, jako wyjątkowa intuicja, którą człowiek otrzymuje od Boga celem zrozumienia, z jednej strony wartości Bożych, a z drugiej potęgi zła i metod jego działania. Można powiedzieć, że sakrament bierzmowania doskonali to, co Chrystus ujął krótko: bądźcie prości jak gołębice i przebiegli jak węże. Prostota dojrzewa w bliskim spotkaniu z Bogiem, a przebiegłość węża w rozgrywce ze złem. I ten może być przyjacielem Boga, kto posiada tę harmonię dwu wielkich wartości: prostotę, która w ewangelicznym rozumieniu jest najwyższą mądrością, i przebiegłość węża, którego się wszyscy boją.

Bogactwo tej intuicji, tego dodatkowego zmysłu, jaki otrzymujemy w czasie bierzmowania, można odkryć przez rozszczepienie, tak jak rozszczepia się światło przez pryzmat i powstaje tęcza. Jasne światło daje piękny zestaw różnych kolorów. Tęczą tych darów Bożych jest siedem tak zwanych darów Ducha Świętego. Wymienione są już w Starym Testamencie przez proroka Izajasza.

Chodzi o dar mądrości, czyli precyzyjnego odkrycia bogactwa dobra i potęgi zła. Na tym polega mądrość. Człowiek jest twarzą ustawiony do Boga. Drugim darem jest dar rozumu. Wielu ludzi dużo wie, ale niewiele rozumie. Dziś jest moda na „encyklopedystów”, którzy wygrywają konkursy, ale w życiu ta ich wiedza wcale nie wydaje owoców. Owoce wydaje wiedza, którą ludzie rozumieją. To jest dar rozumienia spraw Bożych przekazanych w Objawieniu. Trzecim darem jest dar rady, to jest otwarcie na mądrzejszych od siebie, gotowość przyjęcia pouczenia, szczególnie chodzi o pouczenia samego Boga. Człowiek otwarty na zdobywanie mądrości zawsze szuka mądrzejszych od siebie. Dar pobożności doskonali modlitwę, bliski kontakt z Panem Bogiem.

Dar umiejętności umożliwia podejście z wielkimi wartościami do ludzi tak, by umieli je przyjąć. Żona, która często chodzi do kościoła, jest tak nieznośna dla swojego męża przez to, że codziennie głosi mu dziesięć kazań, że on sam przestaje wreszcie chodzić do kościoła. Nienawidzi żony, Kościoła, a nawet Pana Boga. Brak umiejętności. Żona nie umie z wartościami podejść do męża. W walce dar ten decyduje o tym, że chrześcijanin nie zmierza do tego, by przeciwnika pokonać, zniszczyć, zdeptać, lecz przekonać, przeprowadzić go na swoją stronę. Ten dar pomaga w prowadzeniu dysputy z ludźmi o innych światopoglądach, o innym myśleniu.

Dar odwagi potrzebny zarówno w sięganiu po wielkie wartości, jak i w walce ze złem. Najbardziej wstydzimy się tchórzostwa. W sakramencie bierzmowania otrzymujemy dodatkowy Boży dar, abyśmy pokonali lęk. Wreszcie ostatnia barwa tego jasnego światła Ducha Bożego, które pada w nasze serce w chwili bierzmowania, to dar bojaźni Bożej, czyli liczenia się z Bogiem, nie w tym znaczeniu, aby się Boga bać, lecz w tym, by się bać, by Boga nie zawieść.

To jest wspaniałe wyposażenie, rzadko się o tym mówi, jeszcze rzadziej sięgamy do tego bogactwa, ale ktokolwiek na serio traktuje chrześcijaństwo, wcześniej czy później musi odkryć to wyposażenie. Ono bowiem jest nieodzownie potrzebne do dawania świadectwa i do odniesienia zwycięstwa wtedy, kiedy trzeba bronić swojej wiary.

Chciałbym jeszcze raz mocno podkreślić, że sakrament bierzmowania jest nastawiony na pomoc w dawaniu świadectwa wierze i w obronie wielkich wartości. Niestety jest to zaniedbany odcinek wychowania chrześcijańskiego. Z tego, że ktoś ma rację, nie wynika, że potrafi swoich racji bronić. Trzeba mieć umiejętność zwalczania, demaskowania wszystkich kłamstw, jakimi się posługuje świat. Świat w konfrontacji z chrześcijaństwem zawsze przegra, dlatego że chrześcijaństwo posiada prawdę. Odsłonięcie tej prawdy oczaruje wszystkich, a umiejętność demaskowania krętych ścieżek świata jest częścią odsłaniania prawdy. Mówię o tym, aby wezwać do refleksji nad własną postawą i naszym świadectwem. Trzeba ukazać chrześcijaństwo dojrzałe, które zdumiewa pięknem i mocą, nawet niewierzących.

opracował ks. Edward Staniek

Sakrament Bierzmowania
Kan. 879 Kodeksu Prawa Kanonicznego:

„Sakrament bierzmowania; który wyciska charakter i przez który ochrzczeni, postępując na drodze chrześcijańskiego wtajemniczenia, są ubogacani darem Ducha Świętego i doskonalej łączą się z Kościołem, umacnia ich i ściślej zobowiązuje, by słowem i czynem byli świadkami Chrystusa oraz szerzyli wiarę i jej bronili”.
Do Sakramentu Bierzmowania przygotowuje szczególnie się młodzież klas III gimnazjum. Choć całość trwa od I klasy gimnazjalnej.

Przygotowanie odbywa się podczas katechezy w szkole oraz na spotkaniach liturgicznych przy parafii.

Istnieje także konieczność włączenia się rodziców w proces przygotowania do przyjęcia tego sakramentu poprzez dobry przykład i zainteresowanie. Poprzez uczestnictwo w Nabożeństwach przygotowanych przez Młodzież przygotowującą się do przyjęcia Sakramentu Bierzmowania – od I klasy gimnazjalnej włącznie.

Świadkiem Bierzmowania, najlepiej gdyby był któryś z rodziców chrzestnych albo sam rodzic. Nie może być nim osoba wybrana tylko według kryterium znajomości, koleżeństwa lub tzw. „chodzenia ze sobą”. Warunki, jakie powinien spełniać świadek Bierzmowania są takie same, jak dla rodziców chrzestnych.

Ci, którzy noszą od Chrztu św. imiona świętych, nie powinni wybierać do Bierzmowania nowego imienia.

Dorośli, którzy nie przyjęli jeszcze Sakramentu Bierzmowania proszeni są o kontakt z Ks. Proboszczem.

Sakrament chorych

Sakrament chorych
„Kan. 998 – Namaszczenia chorych, poprzez które Kościół wiernych niebezpiecznie chorych powierza Chrystusowi cierpiącemu i uwielbionemu, ażeby ich podtrzymał i zbawił, udziela się przez namaszczanie ich olejem i wypowiedzenie słów przepisanych w księgach liturgicznych.

Kan. 1001 – Duszpasterze i bliscy chorego powinni troszczyć się, by chorzy byli umacniani tym sakramentem w odpowiednim czasie.

Kan. 1004 –
§ 1. Namaszczenia chorych można udzielić wiernemu, który po osiągnięciu używania rozumu, znajdzie się w niebezpieczeństwie śmierci na skutek choroby lub starości.
§ 2. Sakrament ten wolno powtórzyć; jeśli chory po wyzdrowieniu znowu ciężko zachoruje lub jeśli w czasie trwania tej samej choroby niebezpieczeństwo stanie się poważniejsze.
Kan. 1005 – W wątpliwości, czy chory osiągnął używanie rozumu, czy poważnie choruje albo czy rzeczywiście już umarł, należy udzielić tego sakramentu.
Kan. 1006 – Sakramentu należy udzielać chorym, którzy – będąc przytomni na umyśle – przynajmniej pośrednio o niego prosili.
Kan. 1007 – Nie wolno udzielać namaszczenia chorych tym, którzy uparcie trwają w jawnym grzechu ciężkim”.

Sakrament Chrztu Świętego

Sakrament Chrztu Świętego
Kanon 849 Kodeksu Prawa Kanonicznego:

„Chrzest, brama sakramentów, konieczny do zbawienia przez rzeczywiste lub zamierzone przyjęcie, który uwalnia ludzi od grzechów, odradza ich jako dzieci Boże i przez upodobnienie do Chrystusa niezniszczalnym charakterem włącza ich do Kościoła, jest ważnie udzielany jedynie przez obmycie w prawdziwej wodzie z zastosowaniem koniecznej formy słownej”.

Załatwianie formalności z udzieleniem Sakramentu Chrztu Św. Naszemu Dziecku:
1. Zgłoszenia dziecka do chrztu dokonuje u Proboszcza jeden z Rodziców.
2. Ustala z Proboszczem termin udzielenia Sakramentu.
3. Wypisuje specjalny formularz zawierający dane: Dziecka, Rodziców Dziecka, Rodziców chrzestnych, etc.
4. Kto może być chrzestnym mówi wyraźnie Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 874, § 1:

„Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:
1) jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;
2) ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku;
3) jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić;
4) jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej;
5) nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest”.

5. Oprócz tego Rodzice chrzestni, którzy są spoza naszej parafii muszą dostarczyć zaświadczenie o możliwości bycia ojcem lub matką chrzestną dla Dziecka, które ma przyjąć Sakrament Chrztu (takie zaświadczenie wystawia Parafia do której należymy, czyli na terenie której mieszkają Rodzice Chrzestni). Rodzice chrzestni, nawet z tej samej Parafii, którzy nie uczęszczają na Msze św. do własnego kościoła lub inne Nabożeństwa, nie przyjmują Sakramentów we własnym kościele parafialnym, muszą dostarczyć zaświadczenie o uczestnictwie we Mszach św. niedzielnych, przyjmowaniu Sakramentów z innej Parafii, gdzie uczestniczą w tych Spotkaniach Liturgicznych.
6. W niektórych przypadkach zaistnieje potrzeba spotkania się z Duszpasterzem w ramach tzw. nauk przedchrzcielnych, ustalanych indywidualnie z Proboszczem.
7. Do chrztu św. przynosimy świecę i białą szatę chrzcielną.
8. Rodzice i chrzestni przystępują z okazji chrztu dziecka do spowiedzi św. (w naszej parafii nie dajemy kartek do spowiedzi).

Sakrament Eucharystii

Sakrament Eucharystii
PRZEWODNIK PO EUCHARYSTII

Ks. Tomasz Jaklewicz

NAJWAŻNIEJSZE MIEJSCA

KOŚCIÓŁ

Otwórz oczy: Budynek kościoła pełni nie tylko funkcję „techniczną”, jako miejsce sprawowania Eucharystii i innych sakramentów. Jest on również symbolem Kościoła (przez duże K) – żywej wspólnoty ludzi zjednoczonych w Chrystusie z Bogiem i z sobą nawzajem. Kościół przez duże K jest nieodzowny dla sprawowania Mszy, kościół z kamienia niekoniecznie. Pamiętajmy, że przez pierwsze trzy wieki Eucharystię sprawowano w domach. I dzisiaj jest to praktykowane, np. u chorych. Choć kościół dzieli się na prezbiterium i na nawę dla wiernych, to jednak wszyscy (mimo różnych funkcji) stanowimy jedno zgromadzenie.

Bądź obecny: wchodząc do kościoła, zanurzamy palce w wodzie święconej, czynimy znak krzyża. Przypominamy sobie swój chrzest. To przez ten pierwszy sakrament weszliśmy do Kościoła. To chrzest daje nam „bilet wstępu” na Eucharystię. Dobrze jest przyjść nieco wcześniej, wyciszyć się, skupić, wzbudzić intencję. Uświadom sobie: nie jestem tu widzem, ale uczestnikiem; mam swoje miejsce, jestem domownikiem, synem (córką) Pana Domu. Ceniłbyś sobie zaproszenie na raut u burmistrza czy prezydenta? Tu zaprasza cię sam Bóg, Twój Ojciec! Ceń sobie to, bądź sobą, zachowaj się godnie! Nie rób łaski Panu Bogu, bo to ON daje łaskę tobie.

AMBONA

Otwórz oczy: Ambona jest stołem Słowa Bożego. Przy niej sprawowana jest Liturgia Słowa. Z ambony wykonuje się czytania, psalm responsoryjny, głosi homilię oraz podaje intencje modlitwy powszechnej. Nie powinno się przy niej wykonywać aklamacji Alleluja (co jest nagminnym błędem), odczytywać komentarzy lub ogłoszeń.

Bądź obecny: Ambona przypomina nam, że kiedy w kościele głoszone jest Słowo Boże, sam Chrystus mówi do nas. Jest wezwaniem do postawy słuchania.

OŁTARZ

Otwórz oczy: Prawdziwym ołtarzem jest Krzyż. Tam bowiem dokonała się ofiara Chrystusa, która dała nam zbawienie. Krew i woda, które wypłynęły z boku Jezusa, odczytywano jako symbol sakramentów: chrztu i Eucharystii. Na ołtarzu podczas Liturgii Eucharystii uobecnia się (a nie powtarza!) ofiara Krzyża. Ta sama miłość Chrystusa staje się dostępna dla nas. Stajemy pod krzyżem. Dlatego w pobliżu ołtarza zawsze powinien być umieszczony znak krzyża. Ołtarz jest także stołem uczty, na którą jesteśmy zaproszeni. Zapalone świece przypominają o obecności Boga, który jest prawdą (oświeca) i miłością (rozpala). Powinno ich być 2, 4 lub 6. Dlaczego w polskich kościołach są najczęściej 3, nie wiadomo.

Bądź obecny: Ołtarz przypomina nam o obecności Chrystusa tam, gdzie ludzie gromadzą się w Jego imię. Podczas Mszy świętej powinien być centrum naszej uwagi. Jest symbolem ofiary wewnętrznej, którą każdy z nas składa w sercu. To, co dokonuje się na ołtarzu w kościele ma swój odpowiednik w najgłębszym duchowym przybytku człowieka. Centrum żywego Kościoła jest ołtarz serca. Ołtarz – znak uczty – uświadamia nam, jak bardzo jesteśmy wybrani: zasiadamy z Bogiem przy stole.

MIEJSCE PRZEWODNICZENIA

Otwórz oczy: To miejsce powstało drogą rozwoju katedry biskupa, czyli wyróżnionego krzesła dla sprawowania jego funkcji nauczycielskiej. Dzisiaj zasadniczo jest nim krzesło celebransa. Powinno ono uwydatniać jego funkcję przewodniczącego zgromadzenia i kierującego modlitwą. Nie powinno jednak przypominać tronu. Kapłan sprawuje z tego miejsca obrzędy wstępne i obrzędy zakończenia. Dla celów praktycznych ustawia się niekiedy pulpit na mszał. Nie należy go jednak mylić z amboną. W pobliżu znajdują się miejsca dla wszystkich posługujących przy czynnościach liturgicznych.

Bądź obecny: Chrześcijanie przychodzą na to samo miejsce, by uczestniczyć w zgromadzeniu eucharystycznym. Na czele zgromadzenia stoi zmartwychwstały Chrystus, główny celebrans Eucharystii. To On niewidzialnie przewodniczy całej celebracji. Kapłan reprezentuje Chrystusa, działa, jak mówi teologia, w osobie Chrystusa (in persona Christi). Sam kapłan (niezależnie od jego osobistej grzeszności czy świętości) jest znakiem obecności Chrystusa. Kapłan nie stoi „ponad” wspólnotą, ale jest „dla niej”, na wzór Chrystusa umywającego nogi.

OBRZĘDY WSTĘPNE

Otwórz oczy: Nie lubimy wstępów, wolimy od razu przejść do rzeczy. A jednak wszystko, co ważne w życiu, ma swój wstęp, wymaga wprowadzenia, przygotowania. Tak samo jest we Mszy świętej. Obrzędy wstępne mają na celu: po pierwsze zjednoczenie wszystkich uczestników Eucharystii, stworzenie z nich wspólnoty, po drugie, mają nas przygotować do słuchania Słowa i godnego sprawowania uczty eucharystycznej. Składają się z następujących elementów: procesja wejścia, oddanie czci ołtarzowi, pozdrowienie i wprowadzenie, akt pokuty, „Panie, zmiłuj się nad nami” (Kyrie), „Chwała na wysokości” (Gloria), modlitwa dnia (kolekta).

Bądź obecny: No właśnie. Bądź obecny od samego początku Mszy świętej. A najlepiej byłoby przyjść chwilę przed jej rozpoczęciem. Wtedy jest szansa na osobiste przygotowanie: uciszenie niespokojnych myśli, uspokojenie rozbieganego wzroku, wzbudzenie intencji, uświadomienie sobie Bożej obecności. Kiedy dzwonek daje sygnał rozpoczęcia Mszy, moja osobista pobożność przesuwa się na drugi plan. Na Eucharystii stajemy wobec Boga – jako Jego lud, jako żywy Kościół. Włączeni we wspólnotę grzeszników spragnionych Bożej łaski. Nie myśl o sobie, że jesteś kimś lepszym lub gorszym od innych. Nie ma tutaj równych i równiejszych. To, czy jesteś dyrektorem, czy bezrobotnym, nie ma znaczenia. Jesteśmy razem. Jako dzieci jednego Boga. Każdy(a) tak samo ważny(a), potrzebny(a), kochany(a).

PROCESJA WEJŚCIA

Otwórz oczy: Msza zaczyna się od procesji wejścia. Właściwie wszyscy uczestnicy Mszy świętej powinni brać w niej udział. Ze względów praktycznych jest to niemożliwe. W uroczystej Eucharystii procesja ma następujący porządek: ministranci niosący kadzielnicę oraz łódkę z ziarnami kadzidła, ministranci niosący zapalone świece, a w środku krzyż, lektor niosący Ewangeliarz, kapłan celebrujący.

Bądź obecny: Procesja jest obrazem Kościoła, który jest ciągle w drodze. Bóg pociąga nas do siebie. Jego miłość ma siłę przyciągania. My dajemy się Mu pociągnąć, idziemy na spotkanie z Nim. Bierzemy udział w procesji przez postawę stojącą oraz śpiew. Rozmaite ludzkie głosy zlewają się w jedno brzmienie, w jeden głos Kościoła. Jakże ważne jest, aby nie zabrakło Twojego głosu!

KADZIDŁO

Dawniej noszono je przed władcami, aby zapewnić im miłą woń. Zapach kadzidła przypomina, że kościół powinien napełnić się wonią naszej świętości, naszej modlitwy. Pachnący dym jest produktem spalania. Nasze modlitwy wznoszą się do Boga jak dym, ale konieczny jest ogień ofiarnej miłości. Jeden z ministrantów niesie dymiącą kadzielnicę (trybularz), drugi tzw. łódkę, w której znajdują się ziarenka mirry, dosypywane przez kapłana podczas liturgii.

KRZYŻ

Krzyż jest najświętszym znakiem chrześcijan. Nie jest to symbol cierpienia, ale miłości. Miłości Bożej, która zbawiła świat. Bóg dał swojego Syna, który swoją ofiarą pokonał nasz grzech, zwyciężył śmierć. Krzyż na początku procesji uświadamia nam, że mamy naśladować miłość Chrystusa, biorąc wytrwale na ramiona swój krzyż. W Eucharystii stajemy pod Jezusowym krzyżem.

EWANGELIARZ

Podczas Mszy św. Słowo Boże nie jest odczytywane wprost z Biblii, ale z ksiąg liturgicznych: Lekcjonarza i Ewangeliarza. Pismo Święte jest w nich podzielone na czytania dobrane do liturgii danego dnia. Ewangeliarz zawiera tylko fragmenty Ewangelii. Po dojściu do ołtarza zostaje położony na ołtarzu, gdzie pozostaje do Liturgii Słowa.

ŚWIECE

Płomień jest symbolem Bożej obecności. Daje światło (prawda) i ciepło (miłość). Jezus mówi o sobie: „Ja jestem światłością świata”. Symbolika światła nawiązuje do wielkanocnej Wigilii Paschalnej, kiedy poświęca się ogień i paschał. Jesteśmy wezwani, aby przyjąć światło Zmartwychwstałego. Jezus mówi bowiem i do nas: „Wy jesteście światłością świata”.

ODDANIE CZCI OŁTARZOWI

Otwórz oczy: Po dojściu procesji do prezbiterium kapłan i usługujący oddają cześć ołtarzowi przez głęboki ukłon. Na znak czci kapłan całuje ołtarz, może także okadzić krzyż i ołtarz.

Bądź obecny: Pocałunek. To pierwszy gest kapłana. Jakże wymowny znak! Na ogół nie zwracamy na niego uwagi. A szkoda. Pocałunek od razu wskazuje, o co tak naprawdę chodzi we Mszy św. Oczywiście o miłość! Wchodzimy w przestrzeń Miłości przez duże „M”. Boga do mnie i mojej do Niego. Każda ludzka miłość, również względem Boga, narażona jest na wypalenie, utratę, rutynę. Bywają pocałunki zimne, obojętne, pozbawione żaru. Patrząc na kapłana całującego ołtarz – znak Chrystusa – pamiętaj: tu chodzi o miłość. Ona jest istotą. Ona nadaje sens każdemu słowu i każdemu znakowi Mszy świętej.

POZDROWIENIE I WPROWADZENIE

Otwórz oczy: Kapłan razem z całym zgromadzeniem czyni znak krzyża. Następnie celebrans pozdrawia wiernych słowami: „Pan z wami” lub bardziej rozbudowanym pozdrowieniem zaczerpniętym z Nowego Testamentu. Tym słowom towarzyszy gest otwartych ramion. Przypomina Jezusa, który nas wita, przygarnia, jest otwarty na każdego. Wierni odpowiadają: „I z duchem twoim”. Ten dialog ma uświadomić obecność Chrystusa w zgromadzeniu i w osobie celebransa. Potem kapłan, diakon lub świecki komentator może wprowadzić w treść liturgii danego dnia.

Bądź obecny: Pamiętajmy, aby razem z kapłanem uczynić znak krzyża. Tak zaczynamy przecież każdą modlitwę. Tak wielu zaczyna dzień i inne czynności. Pozdrowienie kapłana nie jest zwykłym powitaniem. Ksiądz uświadamia nam, że pośród nas jest zmartwychwstały Jezus. Zgodnie z Jego obietnicą: „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20). Nie jesteśmy przypadkową zbieraniną. Jesteśmy zgromadzeniem, które zwołał Bóg. Nasza odpowiedź na pozdrowienie jest uznaniem w celebransie kapłana. Niezależnie od tego, czy on sam jest świętym, czy niegodziwcem, działa w imieniu Jezusa. Nasze „I z duchem twoim” jest wezwaniem: Kapłanie, pozwól się prowadzić Duchowi, bądź dla nas dobrym pasterzem!

AKT POKUTY

Otwórz oczy: Kapłan wzywa do uznania swojej grzeszności. Następuje chwila ciszy (niestety, księża nieraz o niej zapominają!). Następnie cała wspólnota odmawia akt pokuty. Są możliwe cztery formy: 1) tzw. spowiedź powszechna: „Spowiadam się” (Confiteor); 2) dialog zaczynający się od słów: „Zmiłuj się nad nami, Panie…”; 3) potrójne wezwania (tzw. tropy) zakończone słowami:„Panie, zmiłuj się nad nami”; 4) pokropienie wodą święconą (tzw. asperges). Po akcie pokuty następuje aklamacja „Panie, zmiłuj się” (Kyrie eleison), chyba że występowała już w akcie pokuty.

Bądź obecny: To modlitwa celnika, który bił się w piersi i powtarzał: „Zmiłuj się nade mną”. Została wysłuchana. Modlitwa faryzeusza, który chełpił się swoimi dobrymi uczynkami, została odrzucona. Stając wobec Boga, widzimy zawsze naszą nędzę. Potrzebujemy Jego miłosierdzia. Zawsze. Nie próbujmy dokonywać w tym momencie rachunku sumienia. Chodzi o pokorne uznanie: tak, jestem grzesznikiem, jestem niegodny, potrzebuję łaski przebaczenia. Skrusz mnie, Panie, i złam moją pychę.

GLORIA I KOLEKTA

Otwórz oczy: „Chwała na wysokości Bogu” to starochrześcijański hymn, w którym Kościół uwielbia Boga Ojca i Baranka. Dziękujemy Bogu nie tyle za konkretne dary, ale za to, że jest. Hymn ten śpiewa lub recytuje się w niedziele poza Adwentem i Wielkim Postem oraz w uroczystości i święta. Następnie kapłan wzywa lud do modlitwy, po czym wszyscy modlą się przez chwilę w ciszy. Kapłan odmawia modlitwę zwaną kolektą, zbierając indywidualne modlitwy w jedną modlitwę Kościoła (od łacińskiego colligo – zbierać). Uniesione ku górze ręce są starożytnym gestem modlitewnym. Wspólne „Amen” jest uznaniem: tak, to jest nasza modlitwa.

Bądź obecny: Hymn „Chwała” jest pięknym wzorem modlitwy uwielbienia. Nie umiemy wielbić Boga. Dominuje modlitwa prośby lub dziękczynienia. Uwielbienie wymaga bezinteresowności. Kieruje nas na samego Boga, na Jego wielkość, wspaniałość. Spróbuj wydobyć z serca czyste uwielbienie, bez oczekiwania darów. Spróbujmy wsłuchać się w słowa kolekty. Struktura tej modlitwy jest zawsze podobna i może być wzorem dla naszych osobistych modlitw. Najpierw jest zwrócenie się do Boga Ojca, potem wspominanie, czego dla nas dokonał, potem prośba i zakończenie, które wskazuje, że modlitwa jest zanoszona przez Chrystusa w Duchu Świętym. Taki jest właściwy kierunek chrześcijańskiej modlitwy: do Boga Ojca, przez Chrystusa (jedynego Pośrednika), w Duchu Świętym. Niech Twoje „Amen” będzie świadomym „podpisem” pod modlitwą zanoszoną przez kapłana!

LITURGIA SŁOWA

CZYTANIA BIBLIJNE I PSALM RESPONSORYJNY

Otwórz oczy: Czytania mszalne są uporządkowane w księdze liturgicznej, zwanej lekcjonarzem. Na niedziele i uroczystości przewidziane są trzy czytania: ze Starego Testamentu, z Nowego i z Ewangelii. Są one ułożone w trzy roczne cykle tzw. rok A (odczytywana jest Ewangelia Mateusza), B (Marka) i C (Łukasza). Ewangelię Janową odczytuje się w ściśle określonych czasach (zwłaszcza w okresie wielkanocnym). W dni powszednie, we wspomnienia i święta przewidziane są dwa czytania: pierwsze ze ST lub NT i Ewangelia. Są dwa cykle czytań na dni powszednie. Msze w święta, we wspomnienia świętych lub w specjalnych okolicznościach rządzą się jeszcze innymi regułami doboru czytań. Wydaje się to skomplikowane. Chodzi jednak o to, aby czytania były starannie dobrane oraz by istniała jedność w liturgii w całym Kościele (czytania dnia są identyczne we wszystkich kościołach na świecie). Po pierwszym czytaniu wykonywany jest psalm responsoryjny. Wszyscy wierni powtarzają słowa refrenu. Psalm jest również Słowem Bożym. Jest jednocześnie formą odpowiedzi wiernych na pierwsze czytanie, do którego treściowo nawiązuje. Wykonywanie czytań biblijnych, poza Ewangelią, oraz psalmu, nie należy do celebransa, ale do usługujących: lektorów i psałterzysty. Kapłan wykonuje czytanie lub psalm wyjątkowo. Regułą powinna być posługa świeckich! Oczywiście odpowiednio przygotowanych.

Bądź obecny: Słuchaj nie tylko uszami, ale i sercem. Staraj się usłyszeć, co Bóg mówi do Ciebie, tutaj i teraz. Nie zatrzymuj się nad tym, czego nie rozumiesz. Nieraz wystarczy jedno zdanie, jedno słowo, które oświetli twoją drogę. Zabierz je ze sobą.

ALLELUJA I EWANGELIA

Otwórz oczy: Śpiew Alleluja (Chwalmy Pana) jest wprowadzeniem do Ewangelii. Stanowi samodzielny obrzęd, który jest wyznaniem wiary i powitaniem Jezusa, który za chwilę przemówi słowami Dobrej Nowiny. Aklamację Alleluja wykonują wszyscy, werset śpiewa schola lub kantor. W okresie Wielkiego Postu zamiast Alleluja śpiewa się inny werset podany w lekcjonarzu. Ewangelia należy, rzecz jasna, do czytań biblijnych (jest drugim lub trzecim czytaniem). Jak w samej Biblii, tak i w liturgii słowa zajmuje miejsce najwybitniejsze. Przypomina o tym postawa stojąca oraz znaki towarzyszące odczytaniu Ewangelii: pozdrowienie „Pan z Wami”, znak krzyża na czole, ustach i piersiach (wykonuje go czytający Ewangelię oraz wierni), pocałunek księgi. Czytanie Ewangelii jest zadaniem diakona (pierwszy stopień święceń). Zazwyczaj jednak zastępuje go kapłan. Podczas bardziej uroczystych celebracji kapłan lub diakon przenosi ewangeliarz z ołtarza do ambony, a poprzedzają go ministranci z kadzidłem oraz świecami. Wszyscy uczestnicy zwracają się w stronę ambony!

Bądź obecny: Bądź jak ewangeliczna Maria, siostra Marty i Łazarza: zasłu-chany(a) w słowo Jezusa. Ewangelie nie są zwykłym opowiadaniem o wydarzeniach, które dały nam zbawienie. Dzięki działaniu Ducha Świętego te wydarzenia stają się obecne, są wezwaniem, domagają się wiary i nawrócenia. Znak krzyża na czole oznacza wolę przyjęcia słowa umysłem (rozumienia), krzyż na ustach oznacza pragnienie głoszenia Ewangelii, krzyż na sercu oznacza wolę przemiany życia pod wpływem słowa. Nie śpij, Jezus mówi do ciebie.

HOMILIA

Otwórz oczy: Homilia powinna być wyjaśnieniem czytań Pisma Świętego lub jakiegoś tekstu zaczerpniętego ze sprawowanej właśnie Mszy świętej. Kaznodzieja powinien kierować się zasadą wierności Bogu (pamiętać w czyim imieniu mówi) oraz wierności słuchaczowi (do kogo mówi). Homilię może głosić tylko duchowny.

Bądź obecny: Westchnij do Ducha Świętego, by pomógł kaznodziei stającemu przy ambonie. Słuchaj pokornie. Nie oceniaj. Nawet w najgorszym kazaniu może pojawić się myśl, która może zmienić życie.

WYZNANIE WIARY I MODLITWA POWSZECHNA

Otwórz oczy: Po homilii w niedzielę i uroczystości składamy wyznanie wiary (credo). Sformułowane zostało na soborach powszechnych w Nicei (325 r.) i w Konstantynopolu (381 r.). Nazywane jest także Symbolem Apostolskim. Ta nazwa pochodzi od greckiego symballo – zbierać razem, łączyć. W Kościele łączy nas jedna wiara przekazywana wiernie z pokolenia na pokolenie. Wyznanie wiary jest odpowiedzią na Słowo Boga. Jest także modlitwą, oddaniem chwały Bogu. Można je recytować lub śpiewać. W modlitwie powszechnej, zwanej także modlitwą wiernych, przedstawiamy Bogu prośby w różnych intencjach, zazwyczaj: a) w potrzebach Kościoła; b) za rządzących państwami i o zbawienie świata; c) za ludzi doświadczonych różnymi trudnościami; d) za miejscową wspólnotę. Celebrans wypowiada zachętę początkową oraz modlitwę końcową. Wezwania wygłasza diakon lub świecki usługujący przy ambonie lub w innym miejscu.

Bądź obecny: Wyznanie wiary we Mszy św. jest nawiązaniem do chrztu. To początek drogi wiary, jej rozwoju w twoim życiu. Słowo: „wierzę…” zobowiązuje. Nie dziw się, że niektóre zdania credo są niezrozumiałe. Powstały przecież ponad 1600 lat temu. Warto sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, który podaje szczegółowe wyjaśnienie poszczególnych artykułów (numery: 185–1065) Modlitwa wiernych przypomina nam, że przez chrzest wszyscy staliśmy się kapłanami. Jest to tzw. powszechne kapłaństwo wiernych. Uzdalnia nas ono do składania duchowej ofiary za zbawienie całego świata. Wstawianie się za innymi uczy wrażliwości, przypomina, żeby nie koncentrować się tylko na własnych potrzebach. Jesteś odpowiedzialny(a) za cały Kościół i cały świat.

PRZYGOTOWANIE DARÓW

PRZYGOTOWANIE OŁTARZA

Przygotowanie ołtarza Do sprawowania liturgii eucharystycznej potrzebne są naczynia liturgiczne (kielich i patena), tzw. bielizna kielichowa (korporał, palka, puryfikaterz) oraz mszał. Te przedmioty usługujący przynoszą na ołtarz przed procesją z darami chleba i wina.

Kielich powinien być wykonany ze szlachetnego metalu, nieulegającego korozji, lub innego szlachetnego materiału. Czasza nie może wchłaniać płynów, najczęściej jest pozłacana. Palka chroni zawartość kielicha.

Puszka czyli cyborium – w niej konsekruje i przechowuje się w tabernakulum większą ilość hostii

Patena głęboka naczynie na hostie dla wiernych.

Ampułki w których przynosi się do ołtarza wino i wodę. Tacka i ręczniczek do obmycia rąk kapłana.

Korporał kwadratowy obrus o boku około 50 cm, na którym stawia się kielich z winem i patenę z chlebem w czasie Mszy św. lub monstrancję w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu.

Patena płaska naczynie na hostię dla celebransa.

Puryfikaterz płócienna ściereczka służąca do oczyszczenia (puryfikacji) kielicha i pateny po Komunii.

PROCESJA Z DARAMI

Otwórz oczy: Dary, które przynosimy do ołtarza, to chleb, który stanie się Ciałem Pańskim, i wino, które stanie się Krwią. Zalecane jest, by te dary przynosili wierni. Kapłan przejmuje je od nich i składa na ołtarzu. Można włączyć do tej procesji inne dary materialne przeznaczone na potrzeby ubogich lub Kościoła. (Błędem jest przynoszenie w procesji pustego kielicha. To jest naczynie, a nie dar). Elementem przygotowania darów jest zbiórka pieniędzy (tzw. kolekta lub taca). To jest również czynność liturgiczna! Jest idealnie, kiedy kolekta jest zbierana sprawnie i nie przeciąga się na dalsze części Mszy św. (wystarczy więcej zbierających). Koszyk z pieniędzmi powinien być przyniesiony w procesji z darami i położony w pobliżu ołtarza.

Bądź obecny: Chleb i wino są symbolami daru, który pragniemy ofiarować Bogu. Włącz się w procesję z darami ze swoim duchowym darem. Daj Mu to, co posiadasz, z pokorą i wdzięcznością. Chrystus weźmie te dary i przetworzy w paschalną ofiarę składaną Bogu Ojcu. Bóg nie czeka na coś, ale na ciebie. Ofiaruj mu swoje życie. Przynosimy też pieniądze. Nie myślmy, że to jakaś brudna, banalna sprawa. One są owocem naszej pracy. Cząstką owoców tej pracy dzielimy się ze wspólnotą Kościoła, którą współtworzymy i za którą odpowiadamy.

ZŁOŻENIE CHLEBA NA OŁTARZU

Otwórz oczy: Chleb używany w Eucharystii początkowo nie różnił się od zwykłego chleba używanego przy posiłkach. Na Zachodzie około X wieku zaczęto używać chleba niekwaszonego, wypiekanego w klasztorach w formie hostii i przeznaczonego tylko do Mszy świętej. Tak jest do dziś. Przepisy liturgiczne mówią, że chleb do Eucharystii ma być czysto pszenny, niekwaszony, i ma mieć wygląd pokarmu. Kapłan, składając chleb na ołtarzu, odmawia po cichu piękną modlitwę. Trzyma przy tym patenę wzniesioną nieco nad ołtarzem. „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia”.

Bądź obecny: Chleb jest „owocem ziemi i pracy rąk ludzkich”. Spotkanie Bożego daru i ludzkiego wysiłku. Dziękuj za obfitość Bożych darów, za ziemię, która daje pokarm. Zobacz w tym kawałku chleba cząstkę pracy Twojej i innych. Ofiaruj Bogu „swój codzienny chleb” – całą niełatwą prozę życia: pot, krew, łzy.

ZMIESZANIE WINA Z WODĄ

Otwórz oczy: Kapłan wlewa wino do kielicha i dodaje trochę wody. Odmawia po cichu słowa: „Przez to misterium wody i wina daj nam, Boże, udział w bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze człowieczeństwo”.

Bądź obecny: Mieszanie wody z winem było zwyczajem praktykowanym przy ucztach w starożytności. W liturgii nabrało znaczenia symbolicznego. Wino oznacza Chrystusa, woda ludzi. Zmieszanie wody z winem oznacza całkowite zjednoczenie ludzi z Chrystusem – Odkupicielem.

ZŁOŻENIE KIELICHA Z WINEM NA OŁTARZU

Otwórz oczy: Wino do Eucharystii powinno być z winnego krzewu, naturalne, czyste, bez jakichkolwiek dodatków. Ze względów praktycznych używa się na ogół wina białego (bo nie plami). Kapłan wypowiada modlitwę: „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy wino, które jest owocem winnego krzewu i pracy rąk ludzkich; Tobie je przynosimy, aby stało się dla nas napojem duchowym”.

Bądź obecny: Wino, podobnie jak chleb, jest owocem współpracy Stwórcy i człowieka. Jest napojem nie tylko gaszącym pragnienie, ale – jak mówi Pismo Święte – „rozweselającym serce człowieka”. To napój radości, świętowania we wspólnocie. Wraz z winem ofiaruj Bogu swoje radości i oddaj pragnienia: tęsknotę za autentyczną wspólnotą, za życiem wolnym od trosk.

OBMYCIE RĄK KAPŁANA

Otwórz oczy: Kapłan pochyla się przed ołtarzem i odmawia modlitwę pokornej prośby, by Bóg przyjął przyniesione dary. Potem może nastąpić okadzenie. Celebrans z boku ołtarza umywa ręce, mówiąc: „Obmyj mnie, Panie, z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego”. Umycie miało kiedyś znaczenie praktyczne. Kapłan odbierał materialne dary (np. płody ziemi) i dlatego potrzebował umycia dłoni. Teraz jest symbolem.

Bądź obecny: Rękami pracujemy. Obmywanie dłoni jest obmywaniem uczynków. Ręce kapłana staną się dłońmi Chrystusa. To ON jest prawdziwym Kapłanem, który składa na ołtarzu ofiarę Ojcu. Złóż swoje zabrudzone dłonie w dłonie Jezusa. On pomoże Ci wznieść je do Ojca.

MODLITWA NAD DARAMI

Otwórz oczy: Kapłan zwraca się do wiernych z prośbą: „Módlcie się, aby moją i Waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący”. Odpowiedź zgromadzenia jest formą błogosławieństwa, które wierni wypowiadają nad kapłanem: „Niech Pan przyjmie Ofiarę z rąk twoich na cześć i chwałę swojego imienia, a także na pożytek nasz i całego Kościoła świętego”. Przygotowanie darów kończy modlitwa kapłana, która pokazuje duchowy sens tego, co się stało. Jest podsumowaniem i zarazem pomostem do modlitwy eucharystycznej, która zaraz się rozpocznie.

Bądź obecny: Moją ofiarą jest życie, które od Boga pochodzi i do Niego wraca. Wszystkie indywidualne dary zostają włączone w jedną ofiarę Chrystusa, składaną Bogu przez ręce kapłana. Niech Twoje „Amen” oznacza: tak, chcę być darem, składam moje życie na ołtarzu. Nie zatrzymuj nic dla siebie. Nie musisz się bać. Bóg chce Twoje życie oczyścić, przeistoczyć, pomnożyć.

MODLITWA EUCHARYSTYCZNA

NAJWAŻNIEJSZA MODLITWA KOŚCIOŁA

Otwórz oczy: Podczas modlitwy eucharystycznej dokonuje się cud Przeistoczenia. Chrystus staje się obecny dla nas pod postaciami chleba i wina. Co więcej, zostają uobecnione wydarzenia, które przyniosły nam zbawienie: męka, śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie Jezusa oraz zesłanie Ducha Świętego. Na Wschodzie tę modlitwę nazywa się „anaforą”, co oznacza wznoszenie ku górze. Na Zachodzie określa się ją czasem słowem „kanon”. Ta nazwa pochodzi stąd, że od końca IV wieku do Soboru Watykańskiego II używano tylko jednej modlitwy eucharystycznej, zwanej kanonem rzymskim. Aktualnie posługujemy się kilkoma modlitwami eucharystycznymi. Trzy z nich są przeznaczone na Msze św. z udziałem dzieci. Niektóre nawiązują do starożytności, inne powstały niedawno. Wszystkie jednak są ułożone według ustalonego przez tradycję schematu, na który składają się następujące elementy: prefacja, aklamacja „Święty” (Sanctus), epikleza, opowiadanie o ustanowieniu i konsekracja, anamneza, ofiarowanie, modlitwy wstawiennicze, wielka doksologia. O doborze modlitwy eucharystycznej decyduje celebrans. Najbardziej znana jest II modlitwa eucharystyczna, ponieważ jest odmawiana najczęściej.

Bądź obecny: Modlitwa eucharystyczna jest kulminacją Eucharystii. Każde ludzkie spotkanie czy wydarzenie ma swój moment najważniejszy. Nie wolno go przeoczyć. Jeśli Bóg staje się w tak niezwykły sposób obecny dla mnie, to ja powinienem być tutaj cały dla Niego. Dzwonki lub gong przypominają: obudź się, miłość Boża zstępuje na ziemię.

PREFACJA I „SANCTUS”

Otwórz oczy: Słowo „Eucharystia” oznacza dziękczynienie. Prefacja, rozpoczynająca modlitwę eucharystyczną, jest modlitwą dziękczynną Kościoła. Najczęściej jest śpiewana. Zaczyna się dialogiem celebransa i zgromadzenia: „Pan z wami. – I z duchem twoim. – W górę serca. – Wznosimy je do Pana. – Dzięki składajmy Panu Bogu naszemu”. Te wersety występują w liturgii już w starożytności. Potem kapłan w imieniu ludu składa Bogu dziękczynienie. Dziękuje za dzieło zbawienia lub jakiś jego aspekt, zależnie od dnia, święta lub okresu liturgicznego. W najstarszym zachowanym zbiorze tekstów mszalnych (VI w.) znajduje się 267 prefacji. W obecnym mszale jest ich 90. Są one dobierane stosownie do obchodów liturgicznych. Prefacja kończy się w wprowadzeniem do śpiewu całego zgromadzenia: „Święty” (Sanctus). Ten hymn uwielbienia pojawił się we Mszy już w IV wieku. Jego słowa nawiązują do biblijnych wizji aniołów, które takim hymnem oddają Bogu chwałę. Liturgia ziemska łączy się z liturgią w niebie.

Bądź obecny: Wezwanie: „Pan z wami” przypomina nam po raz kolejny o obecności Jezusa w zgromadzeniu i w osobie kapłana. Jest też wezwaniem, aby skupić swoją uwagę, bo oto dzieje się coś bardzo ważnego. Słowa: „W górę serca” są jak okrzyk. Nie wpatruj się w siebie, miotając się między pychą a depresją. Patrz na Boga, który pociąga Cię ku sobie. Oderwij się od tego, co w Tobie niskie, brudne, małe. Patrz w górę, czyli nie trać nadziei. Nie na sobie masz polegać, ale na Bogu. Słowa prefacji opisują Jego miłość, Jego zaangażowanie po ludzkiej, czyli Twojej stronie. Próbuj w myślach powtarzać słowa prefacji. Zobacz, jak bardzo jesteś obdarowany, ucz się wdzięczności. A potem razem z aniołami w niebie śpiewaj z całych sił, że tylko Bóg jest święty. Jemu samemu należy się chwała i cześć.

EPIKLEZA

Otwórz oczy: To modlitwa do Ducha Świętego. Kościół przyzywa Ducha, aby dzięki Jego działaniu dokonał się cud eucharystycznej przemiany. Kapłan wyciąga dłonie nad darami ołtarza. W tradycji Kościoła gest ten był zawsze związany z modlitwą o udzielenie Ducha Świętego. W II modlitwie eucharystycznej epikleza brzmi: „Uświęć te dary mocą Twojego Ducha, aby stały się dla nas Ciałem i Krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa”. Rolę epiklezy w liturgii mocno podkreśla tradycja prawosławna. Po Przeistoczeniu jest jeszcze jedna epikleza. To znowu przywołanie Ducha Świętego, lecz tym razem nad ludem, z prośbą o cud przemiany tych, którzy przyjmują Ciało i Krew Pańską. W II modlitwie eucharystycznej ta epikleza jest bardzo krótka: „Pokornie błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich, przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa”.

Bądź obecny: Epikleza uświadamia nam rolę Ducha Świętego w liturgii. Przyzywaj Go wraz z kapłanem. Nie zapomnij, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. To Duch Święty sprawia, że ludzkie słowa, znaki, dary stają się narzędziem komunikowania Bożej miłości człowiekowi.

OPOWIADANIE O USTANOWIENIU I KONSEKRACJA

Otwórz oczy: Kapłan relacjonuje to, co wydarzyło się podczas Ostatniej Wieczerzy. Chrystus złożył w darze swoje Ciało i Krew pod postaciami chleba i wina, dał Apostołom do spożywania i picia oraz polecił im powtarzać to misterium. Słowom towarzyszą gesty. Kapłan, wypowiadając słowa konsekracji, bierze do ręki hostię, następnie ukazuje ją wiernym i przyklęka w geście adoracji. Tak samo czyni z kielichem wina. Ciało oznacza całego człowieka z jego odniesieniami do świata, do innych. Jest to ciało wydane – całkowicie dla innych. Krew oznacza życie, ale jest to krew przelana, czyli śmierć. W Eucharystii otrzymujemy śmierć, która daje życie. Owoce zbawczej ofiary Chrystusa zostają nam udzielone, jesteśmy włączeni w przymierze, które Bóg zawarł z człowiekiem przez Chrystusa. Po konsekracji kapłan ogłasza: oto wielka tajemnica wiary. Nasza odpowiedź (są cztery formy) jest wyznaniem wiary, że w tym, co stało się na ołtarzu, widzimy oczami wiary Chrystusa umarłego, zmartwychwstałego i chwalebnego, który dopiero nadchodzi. Czas przeszły, teraźniejszy i przyszły łączą się ze sobą w tajemniczy sposób.

Bądź obecny: Podczas słów konsekracji wierni klęczą na znak najgłębszej czci dla dokonującego się misterium. Wsłuchaj się w słowa Chrystusa, wypowiadane ustami kapłana. To wszystko dzieje się z miłości. Także do Ciebie! Ciało za Ciebie wydane, krew za Ciebie przelana. Zobacz, jak szalona jest miłość Boga do człowieka. Kiedy kapłan ukazuje postacie eucharystyczne, nie spuszczaj wzroku. Po to je podnosi nad ołtarzem, abyś kontemplował, czyli patrzył z miłością. Przed Tobą Bóg, który stał się tak mały, aby móc wejść w Twoje życie i je przemienić, uczynić wiecznym. W twoich żyłach popłynie krew Boga. Nie zastanawiaj się, jak to możliwe, wierz tylko. Powtarzaj w sercu za św. Tomaszem: „Pan mój i Bóg mój”.

ANAMNEZA, OFIAROWANIE, MODLITWY WSTAWIENNICZE

Otwórz oczy: Anamneza, kolejne greckie słowo. Polskie słowo „pamiątka” brzmi dość płytko i statycznie. Anamneza to wspominanie wydarzeń, które przyniosły nam zbawienie. W III modlitwie eucharystycznej kapłan mówi: „Wspominając, Boże, zbawczą mękę Twojego Syna, jak również cudowne Jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie…”. W niektórych modlitwach ta część jest bardziej rozbudowana i pojawia się zaraz po Sanctus (np. w czwartej). Anamneza jest czymś więcej niż wspominaniem wydarzeń z przeszłości. Jest uobecnieniem tych wydarzeń. Chrystus umarł na krzyżu i zmartwychwstał tylko raz. Te wydarzenia historycznie są niepowtarzalne! Ponieważ jednak zmartwychwstały Chrystus nie podlega czasowi, Jego zbawcze dzieła stają się obecne, dostępne tu i teraz. Ich zbawcza moc ogrania tych, którzy je teraz wspominają.

Zaraz po anamnezie następuje modlitwa złożenia ofiary. „Wejrzyj, prosimy na dar Twojego Kościoła i przyjmij Ofiarę, przez którą nas pojednałeś ze sobą” – tak lub podobnie modli się celebrans. Nie oznacza to, że Kościół, jakby sam z siebie, obok krzyża, składa na nowo Bogu Ojcu w ofierze Syna, aby uzyskać łaskę przebaczenia. Kościół włącza się w jedyną ofiarę Chrystusa, zostaje niejako pociągnięty w górę miłością, która wykrwawiła się na krzyżu. Konsekwencją tego włączenia w ofiarniczy ruch Chrystusa są modlitwy wstawiennicze za papieża, biskupa, duchowieństwo, wiernych żywych i umarłych. Kapłan wspomina także świętych. Te modlitwy przypominają, że w Eucharystii cały Kościół jest duchowo obecny.

Bądź obecny: Patrz oczami wiary na ołtarz. Stań wraz z Janem i Maryją pod krzyżem. Jak uczniowie z Emaus, rozpoznaj Zmartwychwstałego po łamaniu chleba. Poczuj powiew Ducha, jak wtedy w Wieczerniku. Miłość Boga staje się widoczna, dostępna, dotykalna. Ona jest ponad historią. Ona jest tu, na ołtarzu, dla Ciebie. Daj się jej ogarnąć, pociągnąć. Złóż siebie w ofierze wraz z Chrystusem. Poczuj się jednością z całym Kościołem – wspólnotą zbawionych. Także z tymi, którzy są już w domu Ojca.

KOŃCOWA DOKSOLOGIA

Otwórz oczy: Kapłan bierze patenę z Hostią oraz kielich i trzymając je podniesione wypowiada lub śpiewa słowa uwielbienia Boga: „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie, Boże, Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, przez wszystkie wieki wieków”. Potwierdzeniem tej modlitwy jest „Amen” wypowiadane przez zgromadzenie. Dopiero po jego wypowiedzeniu kapłan może położyć patenę i kielich na ołtarzu. To jest najważniejsze „Amen” w całej Mszy świętej. Jest to duchowy podpis pod modlitwą eucharystyczną zanoszoną przez kapłana. Dobrze, jeśli to „Amen” jest śpiewane uroczyście.

Bądź obecny: Doksologia to oddanie chwały Bogu Ojcu. Twoje życie ma być także doksologią, żyjesz ku chwale Boga. Twoje życie ma być przez, z i w Chrystusie oraz w Duchu Świętym. Tak, to jest mistyka. Twoje „Amen” wyraża udział w powszechnym kapłaństwie Chrystusa na mocy chrztu. Wypowiedz je świadomie, mocno, z głębi serca. To jest Twoje „tak” powiedziane Bożej miłości, to jest zgoda na spełnianie się woli Bożej w Twoim życiu.

OBRZĘDY KOMUNII ŚWIĘTEJ

MODLITWA PAŃSKA

Otwórz oczy: Tej modlitwy nauczył nas sam Jezus. Nie dziwi więc fakt, że stała się ona elementem liturgii Mszy świętej. Omówienie treści „Ojcze nasz” przekroczyłoby ramy naszego Przewodnika. Ostatni rozdział Katechizmu Kościoła Katolickiego poświęcony jest w całości Modlitwie Pańskiej (numery 2759–2864). W liturgii rangę modlitwy podkreśla uroczyste wprowadzenie kapłana. Zmienia się ono w różnych okresach liturgicznych, celebrans może powiedzieć je także swoimi słowami. Modlitwa jest odmawiana lub śpiewana przez całe zgromadzenie. Sam kapłan dodaje na końcu tzw. embolizm, czyli rozwinięcie ostatniej prośby Modlitwy Pańskiej. Jest to błaganie o uwolnienie wspólnoty spod mocy zła. Embolizm kończy się słowami odmawianymi przez lud: „Bo Twoje jest królestwo, i potęga, i chwała na wieki”. To zdanie (doksologia) pojawia się w niektórych rękopisach Nowego Testamentu jako zakończenie „Ojcze nasz”. Protestanci odmawiają je łącznie z Modlitwą Pańską.

Bądź obecny: Zachęta kapłana powinna zmobilizować nas do świadomego wypowiadania słów Modlitwy Pańskiej. Czasem spóźniamy się i słowa „Ojcze nasz” odmawia sam ksiądz. To niedobrze. Wezwanie Boga jako Ojca ma szczególne znaczenie właśnie przed Komunią. Za chwilę zjednoczymy się z Bożym Synem. Tylko z Nim i w Nim jesteśmy przybranymi dziećmi Jedynego Ojca, który jest w niebie. Wołanie o chleb powszedni oznacza także prośbę o Chleb eucharystyczny. Prośba o Boże przebaczenie jest powiązana z przebaczeniem „naszym winowajcom”. Za chwilę wyrazi to znak pokoju.

OBRZĘD POKOJU

Otwórz oczy: Kościół prosi teraz przez usta kapłana o udzielenie pokoju i jedności dla wspólnoty wierzących i całej ludzkiej rodziny. Następnie celebrans wypowiada życzenie pokoju: „Pokój Pański niech zawsze będzie z Wami”, a zgromadzenie odpowiada: „I z duchem Twoim”. Potem diakon lub kapłan zachęca do przekazania sobie znaku pokoju. Dawniej był to tzw. pocałunek pokoju. Dzisiaj forma przekazania znaku pokoju bywa różna, zależnie od kultury czy lokalnej tradycji. W Polsce dopuszczone są dwie formy: ukłon w stronę najbliżej stojących lub podanie im ręki. Można to uczynić w milczeniu lub wypowiedzieć słowa: „Pokój Pański niech zawsze będzie z tobą” lub krócej: „Pokój z tobą”. Przyjmujący odpowiada: „Amen”. Należy jednak zachować jednolity znak w całym zgromadzeniu.

Bądź obecny: Prawdziwy pokój pochodzi od Chrystusa. Tę prawdę przypomina modlitwa kapłana. Ponieważ sam Jezus udziela nam pokoju, jesteśmy wezwani, by dzielić się tym darem. Niemożliwa jest komunia, czyli wspólnota z Bogiem, bez komunii z bliźnimi. Spójrz serdecznie na brata, siostrę stojących obok Ciebie. To nie są obcy ludzie. Kościół jest wszak domem, rodziną, wspólnotą osób. Także od Ciebie zależy, czy będzie to pusty gest, czy głęboko przeżyty symbol. Znak pokoju jest także znakiem pojednania. Komu nie podajesz dłoni? Z kim żyjesz w niezgodzie?

ŁAMANIE CHLEBA

Otwórz oczy: Celebrans łamie Chleb eucharystyczny. Dawniej, kiedy używano dużych bochenków chleba, ta czynność miała znaczenie praktyczne i była bardziej wymownym znakiem. Dzisiaj, kiedy używamy małych hostii, połamana zostaje tylko jedna duża Hostia przeznaczona dla kapłana. Ten gest wykonał Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy. W czasach apostolskich całą Mszę nazywano Łamaniem Chleba. Ten gest oznacza, że wierni, choć liczni, tworzą jedno ciało (Kościół) przez przyjmowanie cząstki z jednego Chleba, którym jest Chrystus. Kapłan wpuszcza do kielicha cząstkę Hostii. Ten znak wywodzi się najprawdopodobniej z dawnej liturgii papieskiej (V w.). Do kielicha wkładano cząstkę konsekrowanego Chleba, ale z poprzedniej Eucharystii. Oznaczało to jedność Eucharystii sprawowanej wczoraj i dziś. Inny rzymski zwyczaj polegał na zanoszeniu cząstki Ciała Pańskiego z Mszy papieskiej do innych rzymskich świątyń. Tę cząstkę umieszczał kapłan w kielichu tuż przed Komunią. Wyrażało to jedność całego rzymskiego Kościoła ze swoim biskupem. Podczas łamania Chleba zgromadzenie śpiewa lub recytuje „Baranku Boży”. To wezwanie może być powtórzone wielokrotnie, aż obrzęd się zakończy. Ostatnie wezwanie kończy się słowami: „Obdarz nas pokojem”.

Bądź obecny: Łamanie chleba i zmieszanie postaci nie zawsze są dobrze widoczne. Warto jednak wiedzieć, co się dzieje. Ciało Jezusa na krzyżu też zostało „połamane”, aby teraz mogło być rozdzielone między nas. Kiedy śpiewamy „Baranku Boży”, zwracamy się do samego Jezusa. To nawiązanie do baranka paschalnego. Izraelici w noc wyjścia z Egiptu skropili drzwi domów jego krwią i to ochroniło ich od śmierci. Krew Jezusa-Baranka wybawia nas od śmierci i grzechów. Rozdzielone od siebie Ciało i Krew oznaczają śmierć. Zmieszanie obu postaci, którego dokonuje kapłan, można odczytać jako symbol Zmartwychwstania. Ciało i Krew są znowu razem, bo Jezus żyje. Chce nam dać udział w tym życiu.

SPOŻYWANIE CIAŁA I KRWI PAŃSKIEJ

Otwórz oczy: Kapłan odmawia po cichu modlitwę, którą przygotowuje się do owocnego przyjęcia Ciała i Krwi Chrystusa. Wierni czynią to samo, modląc się w milczeniu. Niestety, ta chwila milczenia po „Baranku Boży” często umyka. Następnie kapłan, trzymając nad pateną albo kielichem Chleb eucharystyczny, ukazuje go wiernym i zaprasza na Ucztę Chrystusa. Wszyscy wypowiadają słowa pokornego setnika z Kafarnaum (Mt 8,8).: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie…”. Przepisy liturgiczne zalecają, aby wierni, podobnie jak kapłan, spożywali Ciało Pańskie w postaci Hostii konsekrowanych w czasie danej Mszy świętej. Dzięki temu Komunia wyraźniej pokazuje udział w aktualnie sprawowanej Ofierze. Udzielanie Komunii świętej z puszki znajdującej się w tabernakulum powinno być ograniczone do sytuacji wyjątkowych, co w niczym nie narusza nauki Kościoła o trwałej obecności Chrystusa w konsekrowanych Postaciach. Niestety, to zalecenie bywa powszechnie lekceważone.

Jako pierwszy przyjmuje Komunię kapłan. Potem rozdaje ją wiernym. Zaleca się procesyjne podchodzenie do Komunii świętej. Komunii towarzyszy śpiew. Komunię świętą można przyjąć w postawie klęczącej lub stojącej. Wierni przyjmujący Ciało Pańskie w postawie stojącej wykonują wcześniej skłon ciała lub przyklękają na jedno kolano. Kapłan ukazuje każdemu uniesioną Hostię, mówiąc: „Ciało Chrystusa”. Wierny odpowiada: „Amen”. Komunii świętej udziela się przez podanie Hostii wprost do ust. Jeśli ktoś prosi o Komunię przez gest wyciągniętych dłoni, należy mu jej udzielić na dłoń (takie jest postanowienie Episkopatu Polski). W określonych przypadkach wszystkim wiernym udziela się Komunii św. pod dwiema postaciami. W kilku diecezjach w Polsce biskupi zezwolili, by celebrans mógł udzielać jej zawsze, kiedy uzna to za możliwe i pożyteczne. Warto, by Komunia pod dwiema postaciami stała się bardziej powszechna.

Bądź obecny: Komunia oznacza zjednoczenie. Z samym Bogiem! Jak celnik z Kafarnaum, nie jesteś godzien. A jednak Pan przychodzi do Ciebie. Daje siebie jako pokarm. To nie tyle ja przyjmuję Chrystusa, co On przyjmuje mnie. Nie koncentruj się na tym, czy odczuwasz obecność Jezusa. Nie emocje są tu najważniejsze, ale wiara. Niech Twoje „Amen” będzie wyznaniem wiary w obecność Chrystusa w kawałku chleba. Po Komunii nie zamykaj się w sobie. Śpiewaj razem ze wszystkimi. Nie klękaj, jeśli to przeszkadza innym w procesji. Przez Komunię stajemy się bardziej Kościołem–wspólnotą, jednym ciałem.

MODLITWA PO KOMUNII

Otwórz oczy: Po rozdzieleniu Komunii kapłan dokonuje tzw. puryfikacji, czyli oczyszczenia pateny i kielicha. Powinien czynić to z boku ołtarza lub na tzw. kredensie. Potem można przez chwilę pomodlić się w ciszy lub zaśpiewać psalm, pieśń pochwalną albo hymn. Na zakończenie modlitwy ludu kapłan wypowiada modlitwę po Komunii, w której prosi o owoce celebrowanego misterium. Lud odpowiada: „Amen”.

Bądź obecny: Oczyszczenie naczyń liturgicznych przypomina o tym, że przemiana eucharystyczna jest trwała. W tabernakulum przechowuje się Hostie na komunię dla chorych i do adoracji. Dziękuj w ciszy lub śpiewem za dar zjednoczenia. Kapłan modli się o owoce Eucharystii także w Twoim życiu. Łatwo jest przechowywać Jezusa w tabernakulum. Trudniej zachować Go w sercu w codzienności, pozwolić Mu na trwałą przemianę serca.

OBRZĘDY ZAKOŃCZENIA

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE

Po modlitwie po Komunii można podać ogłoszenia. Ich treść jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem tego, czym żyje dana wspólnota. Mszał stwierdza wyraźnie, że mają one być krótkie.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Kapłan po raz kolejny i ostatni przypomina nam prawdę o Bożej obecności – „Pan z wami”. Następnie udziela błogosławieństwa, kreśląc znak krzyża nad zgromadzeniem. Ten znak oraz święte imię Boga – Ojca, Syna i Ducha Świętego są klamrą spinającą cały obrzęd Eucharystii.

Znak krzyża na początku wprowadził nas w głąb misterium, teraz prowadzi do życia odnowionego spotkaniem ze Zmartwychwstałym.

ODESŁANIE LUDU

Diakon lub sam kapłan wypowiada słowa: „Idźcie w pokoju Chrystusa”. Odpowiadamy: „Bogu niech będą dzięki”. Rozesłania nie można rozumieć jako banalnego stwierdzenia „idźcie już sobie”. Te słowa trzeba interpretować w kontekście słów Jezusa: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Jest to wezwanie, aby słowo i miłość Boga, którymi zostaliśmy nakarmieni podczas Uczty eucharystycznej, zanieść do domu, do naszego środowiska. Łaska Boża jest darem, ale i zadaniem, misją.

Przez wieki po błogosławieństwie używano łacińskiego zwrotu: Ite, missa est. Warto wiedzieć, że od tych słów wzięło się określenie „Msza”. Słowo missa wywodzi się od łac. dimissio – oznaczającego rozesłanie.

ODDANIE CZCI OŁTARZOWI

Po Błogosławieństwie i odesłaniu ludu na znak czci, kapłan całuje ołtarz.

Sakrament małżeństwa

Rachunek sumienia dla narzeczonych
„Będziesz z miłował Pana Boga Twego ze wszystkiego serca twego, ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkich myśli twojej”.

To jest największe i pierwsze przykazanie.

grzechem jest traktować Boga i religie jako sprawy mało ważne w życiu,
grzechem jest nie liczyć się z Bogiem z swoich poglądach na świat i życie, w swych decyzjach, ocenach, stylu życia -układając życie bez Boga a nawet przeciw Bogu, nie wnikając w Jego plany,
grzechem jest przynależność do ateistycznych organizacji, stowarzyszeń.. Branie czynnego udziału w zwalczaniu wiary,
grzechem jest nieodpowiednie zachowanie się w kościele, profanowanie miejsc świętych, rzeczy poświęconych, znieważanie Najświętszego Sakramentu,
grzechem jest niedbale się modlić, wykonywać niekonieczne prace w niedziele. Modlitwa ma być codzienną rozmową z Bogiem,
grzechem jest zapierać się wiary w Boga słowem, pismem czynem,
grzechem jest nie troszczyć się o pogłębienie wiary przez udział w nabożeństwach, czytanie Pisma św., książek, prasy katolickiej…
grzechem jest nie pomagać innym w znalezieniu Boga,
grzechem jest wpadać w rozpacz, wątpić w Miłosierdzie Boże,
grzechem jest nie troszczyć się o pogłębienie wiary mojej, narzeczonej/go,
grzechem jest nie rozmawiać z narzeczoną na temat praktyk religijnych, zwłaszcza wychowania religijnego przyszłych dzieci.

Przykazanie II „nie będziesz brał Imienia P.B. twego nadaremnie”
grzechem jest bluźnić przeciw Bogu lub świętym,
grzechem jest przyjmować po świętokradzku sakramenty,
grzechem przysięgać fałszywie,
grzechem jest używać przekleństw (w gniewie, z przyzwyczajenia, w żartach),
grzechem jest wymawiać święte imię Boga i świętych bezmyślnie, bez szacunku.

Przykazanie III „ pamiętaj abyś dzień święty święcił”
grzechem jest brak uczestnictwa we mszy św. w niedziele i świętą nakazane z własnej winy,
grzechem jest spóźnianie się na msze św.

Przykazanie IV „czcij ojca swego i matkę swoją”
grzechem jest zadawać krzywdę rodzicom słowem lub czynem,
grzechem jest nie modlić się za rodziców, nie opiekować się rodzicami na starość lub w czasie choroby,
grzechem jest brak szacunku do rodziców własnych i rodziców narzeczonej/go,
grzechem jest wstydzić się swoich rodziców, zaniedbywać, nie odwiedzać,
jaki jest mój stosunek do przełożonych, podwładnych, nauczycieli?
grzechem jest nie szukać okazji by ludziom pomagać.

Przykazanie V „nie zabijaj”

grzechem jest niszczyć swoje życie i zdrowie przez nałogi, nadmierny wysiłek, lekceważenie zasad bezpieczeństwa, naruszanie przepisów drogowych, alkohol, narkomanie, rozwiązłość,
grzechem jest niszczenie więzów łączących mnie z innymi przez plotki, kłótnie, zniewagi,
grzechem jest żywić do kogoś nienawiść,
grzechem jest nie stawać w obronie życia poczętych dzieci zgodnie z nauką Ewangelii i Kościoła,
grzechem jest aborcja, eutanazja oraz namawianie do takich czynów,
grzechem jest nieznajomość i odrzucanie etycznej regulacji poczęć,
grzechem jest stosowanie metod i środków antykoncepcyjnych, aborcyjnych.

Przykazanie VI i IX „nie cudzołóż…nie pożądaj żony bliźniego swego”

grzechem jest twierdzić, że miłość na wszystko pozwala, podzielać poglądy o pożyciu seksualnym przed ślubem,
grzechem jest wymuszać współżycie jako dowód miłości,
grzechem jest nie brać odpowiedzialności za osobę, której wyznało się miłość,
grzechem jest namawiać do pożycia seksualnego,
grzechem jest deprecjonować – ośmieszać dziewictwo i czystość,
grzechem jest nie dbać o skromność ubioru, wstydliwość,
grzechem jest deprawować nieletnich,
grzechem jest wykorzystać słabość drugiej strony usprawiedliwiając ze „ona tego chciała”,
grzechem jest szantażować opuszczeniem, zerwaniem narzeczeństwa jeśli nie da „dowodu miłości”,
grzechem jest opuszczać sympatie po latach chodzenia bez rozliczeń moralnych czy materialnych,
grzechem jest uchylać się od płacenia alimentów,
grzechem jest poniżać swa godność, zakłócać spokój i ład pożycia małżeńskiego nadużywaniem, alkoholu,
grzechem jest w rozmowach ulegać irytacji, podnosić głos, stwarzać klimat napięć i niepokoju, dąsać się lub trwać w milczeniu,
grzechem jest maltretować fizycznie i psychicznie współmałżonka -nie mieć czasu dla żony, męża i dzieci,
grzechem jest zaniedbywać wspólna modlitwę,
grzechem jest nadużywać swego stanowiska, by skłonić kogoś do grzechu.

Przykazanie VI i X „ nie kradnij… nie pożądaj …. ani żadnej rzeczy…”

grzechem jest przywłaszczanie sobie cudzej własności,
grzechem jest niszczenie dobra wspólnego,
grzechem jest lenistwo w pracy,
grzechem jest przywłaszczanie sobie cudzych zasług.

Przykazanie VIII „nie mów fałszywego świadectwa…”

grzechem jest kłamstwo, plotki, intrygi,
grzechem jest nie dochowanie tajemnicy,
grzechem jest niesłuszne podejrzenie.

Przygotowanie do spowiedzi przedślubnej
Ogólna zasada mówi, ze człowiek powinien spowiadać się wtedy, kiedy popełnił grzech śmiertelny, czyli ciężki. Sumienie mówi mu wtedy, ze zrobił coś złego sposób dobrowolny i świadomy. Z czasem pojawiła się w kościele praktyka częstszej spowiedzi świętej. Wielu narzuca sobie rytm i nawet, jeśli nie popełnili grzechu śmiertelnego, to i tak przychodzą do spowiedzi z grzechami powszednimi, lekkimi. Częstsza spowiedź np. w rytmie miesięcznym pomaga człowiekowi w umacnianiu swojej woli, swojego oddania Bogu, swojej świadomości tego, ze jest się słabym, potrzebującym pomocy grzesznikiem. Dlatego dobrze jest spowiadać się częściej niż tylko po grzechu ciężkim.

Narzeczeni są zobowiązani do przynajmniej dwóch spowiedzi przez zawarciem Sakramentu Małżeństwa. Pierwsza powinna odbyć się w bliskim czasie zgłoszenia zapowiedzi. Druga natomiast bezpośrednio przed ślubem np. dzień lub dwa przed ślubem. Dlaczego?
By zachować stan łaski uświęcającej, bo w takim stanie powinien przyjąć sakrament małżeństwa. Jest rzeczą bardzo ważną, aby spowiedź przedślubna, która często pamięta się przez całe życie, nie była schematyczna, szablonowa. Nie ograniczała się tylko do wyliczenia grzechów, przewinień, ale stanowiła otwarcie sumienia, refleksje nad swoim życiem, przeszłością. Kończy ona jeden etap życia a zaczyna drugi, który wymaga od człowieka większej odpowiedzialności.

Sakrament Pojednania jest pomocą w nauce miłości i dobra. Każdy grzech jest przeciw miłości i niszczy ją. Grzech to postawienie własnego egoizmu, swojej pychy na pierwszym miejscu. Tam gdzie jest egoizm, tam nie ma miłości. Dlatego Sakrament Pojednania pomaga w oczyszczeniu duszy z tego wszystkiego, co jest złem, lecząc ją w przebaczającej i miłosiernej miłości Boga. Bóg jest pierwszy w przebaczaniu. Wystarczy do Niego przyjść i powiedzieć: „Ojcze zgrzeszyłem”. Bóg dobrze wie, że z grzechem nikomu nie jest dobrze. Grzech jest przyczyną niepokoju, nerwic i w dalszej konsekwencji również chorób ciała. Szatan kusi do zła, grzechu, bo nienawidzi, chce by człowiekowi było źle, by bardziej cierpiał, aby był pełen lęku i złości, aby też bardziej chorował. Szatan jest mistrzem podstępu, potrafi tak ubarwić grzech, że dla wielu wydaje się on atrakcyjnym i korzystnym. Gdy ktoś łamie Boże Przykazania, nie słucha Boga, nie kieruje się nauką Jezusa Chrystusa, to za jakiś czas będzie słuchał tylko szatana, ojca kłamstwa zadając ból wszystkim wokół, a na końcu zniszczy siebie samego.

Bóg człowieka kocha, dał ludziom naukę po to właśnie, aby umieli obronić się przed atakiem szatana i aby umieli wybierać dobro. Bóg dobrze wie, że każdy człowiek jest słaby i może upaść, zgrzeszyć, dlatego oprócz Ewangelii, dał ludziom sakramenty, które też są dziełem Jego nieskończonej miłości miłosierdzia. Spowiedź pomaga w uwalnianiu się od tego, co jest złem i przybliża do prawdziwej miłości. Jezus Chrystus również spowiadał. Były to cuda i znaki, które sprawiały ze ludzie się nawracali, bardziej słuchali Boga niż diabła. Sakrament Pokuty jest dla każdego człowieka, gdyż każdy jest grzesznikiem. Jeśli mówimy, że: „nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy” mówi Jezus.

Korzeniem każdego grzechu jest ludzka pycha. I przez nią diabeł potrafi skusić do złego, gdyż ona przyczyniła się do odejścia od Boga, który jest Miłością. Już Syrach napisał „Źródłem pychy człowieka jest odstępstwo od Pana i opuszczenie sercem swego Stworzyciela”. Ale dobry Bóg zlitował się nad człowiekiem i dał mu Sakrament Pojednania, który leczy z pychy, który pomaga wzrastać w miłości, by uzyskać prawdziwą wolność i szczęście. Największą niewolą jest grzech, Każdy, kto popełnia grzech jest niewolnikiem grzechu. Tylko Jezus potrafi nas wyzwolić z niewoli szatana. On to już uczynił umierając na drzewie Krzyża. Przyjął te haniebną śmierć, abyśmy mogli odzyskać swoją godność i stać się prawdziwie wolnymi ludźmi. Ludzie żyjący w grzechu są nie tylko niewolnikami swoich namiętności i egoistycznych pożądliwości, lecz często tworzą oni piekło na ziemi dla innych ludzi, również w swoich małżeństwach i rodzinach. Rozsiewając wokół zło i nienawiść. Spowiedź święta wyzwala z niewoli zła i ciemności, i przywraca światło miłości i dobra, kierując na drogę życia w prawdziwej wolności. Sakrament Pojednania przywraca przez przebaczenie pokój w sercu, zdrowie duszy i nierzadko ciała. Chrystus daje każdemu szansę, bo przyszedł do wszystkich z nadzieją, że każdy skorzysta z jego daru. Grzech najbardziej rani człowieka, gdyż za grzech człowiek bierze odpowiedzialność i musi odpokutować. Miłosierdzie jest w Bożym przebaczeniu. Bóg jest zawsze gotowy przebaczyć. Wystarczy tego pragnąć. On przebacza wszystko. Sakrament Pojednania, to leczenie duszy i ciała. Wszyscy jednak, którzy z tego korzystamy odczuwamy ulgę i pociechę. Bóg nam przebacza, ale liczy, że i my uczynimy podobnie wobec ludzi. Nie należy takiego przebaczenia odkładać na jutro, bo nie wiem czy się jutra doczeka. Przebaczyć,
to żyć w zgodzie i dobrze życzyć drugiemu.

Spowiedź przedślubna powinna być poprzedzona dobrym rachunkiem sumienia. Zaleca się spowiedź generalną, czyli z całego życia. Dobrze jest, chociaż raz w życiu taka spowiedź przeżyć. Przygotowanie do niej nie jest takie trudne. Można kolejno przejść wszystkie etapy życia od dzieciństwa – oceniając siebie w świetle Bożej Miłości i Bożej Nauki, aby przeprosić Boga i ludzi za wszystko, co nie było miłością. Rachunek sumienia powinien dotyczyć Boga i bliźnich. Wielu uważa, że spowiedź nie jest potrzebna. Do spowiedzi idę do Jezusa Chrystusa, a nie tylko do kapłana. Spowiednika mogę sobie wybrać. Nie należy przyjmować Komunii św., czy też sakramentu małżeństwa w stanie grzechu ciężkiego (świętokradzko). Sakrament Pojednania jest również bardzo ważny w życiu małżeńskim. Tak często trzeba będzie sobie wybaczać, zapominać o tym, co było złe. Miłość złego nie pamięta i być przykładem miłości przebaczającej dla własnych dzieci, a nierzadko i sąsiadów. Tylko Spowiedź św. daje silę do nowego życia. Nikt po spowiedzi nie jest słabszy, lecz silniejszy duchowo i umocniony do walki z nowymi pokusami. Poprzez spowiedź człowiek lepiej poznaje siebie. Potrafi przyznać się do sakramencie chodzi o osądzenie siebie samego. Mamy nie sądzić, ale kochać. Małżonkowie rezygnują ze swego „ ja” gdyż wiedzą, że miłość to Ofiara, poświęcenie dla innych. Rozwój miłości zależy od każdego człowieka, czy będzie chciał w niej wzrastać, szukając pomocy u samego źródła, którym jest Bóg. On czeka również w Sakramencie Pokuty. On jest zawsze Ojcem Miłosiernym. „Przyjdzie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a Ja was potrzepie”. Idźmy do Jezusa a staniemy się na nowo ludźmi radości i pokoju.

Formalności związane z zawarciem sakramentu małżeństwa
Najpóźniej trzy miesiące przed ślubem oboje narzeczeni powinni zgłosić się do kancelarii parafialnej w miejscu zamieszkania narzeczonej lub narzeczonego.

DOKUMENTY potrzebne przy zawarciu sakramentu małżeństwa to:
dowody osobiste,
metryki chrztu do ślubu (wypisane do 3 m-cy przed dniem przedłożenia w kancelarii),
świadectwo sakramentu bierzmowania (jeżeli nie odnotowano przyjęcia tego sakramentu na świadectwie chrztu),
świadectwo ukończenia katechizacji szkolnej,
świadectwo ukończenia katechez dla narzeczonych (katechez przedmałżeńskich),
świadectwo odbycia trzech spotkań w Poradni Rodzinnej (certyfikat ukończenia kursu przedmałżeńskiego z poradnictwa rodzinnego),
3 kopie z USC stwierdzające stan wolny narzeczonych (te dokumenty potrzebne są w celu zawarcia tzw. ślubu konkordatowego czyli ze skutkiem cywilnym). Są ważne tylko 3 miesiące od daty wydania i muszą być aktualne (ważne) w dniu ślubu. Jeżeli kandydaci zawarli już związek cywilny przedstawiają stosowny akt; w wypadku wdowców i wdów konieczny jest również akt zgonu małżonka.
Jeśli podczas pierwszej wizyty w kancelarii narzeczeni nie mają wszystkich dokumentów ksiądz poda informacje o tym, jakie mają być dostarcz i kiedy.

Potrzebna będzie informacja o wygłoszeniu ZAPOWIEDZI.
Informację o zamiarze zawarcia małżeństwa należy podać do wiadomości publicznej, dlatego wypisuje się i wywiesza specjalny komunikat, czyli zapowiedzi. Narzeczony(a), który mieszka w innej parafii niż ta, w której spisuje się protokół przedślubny, otrzymuje specjalny dokument, który zanosi do kancelarii swojej parafii w celu ogłoszenia także tam zapowiedzi. Zapowiedzi ogłasza się przez wywieszenie informacji na tablicy ogłoszeń parafialnych przez 8 dni (dwie niedziele i tydzień między nimi). Po ogłoszeniu zapowiedzi, należy dokument odebrać i zanieść do parafii, gdzie spisywany jest protokół przedślubny.

oraz zaświadczenie o przystąpieniu do SAKRAMENTU POKUTY I POJEDNANIA.
Tzw. kartkę do spowiedzi św. każdy z narzeczonych otrzymuje podczas spisywania protokołu przedślubnego. Pierwszą spowiedź św. należy odbyć zaraz po spisaniu protokołu a drugą dzień lub dwa przed zawarciem sakramentu małżeństwa.

W dniu ślubu trzeba zabrać ze sobą: dowody osobiste, kartki ze spowiedzi (jeśli nie zostały oddane wcześniej), obrączki.
Świadkowie powinni mieć przy sobie dowody osobiste.

Nauki przedślubne

Bezpośrednie przygotowanie narzeczonych do Sakramentu Małżeństwa.

 

  1. KATECHEZY PRZEDŚLUBNE

Odbywają się w domu parafialnym parafii św. Anny w Zabrzu, ul. 3-go Maja 18 w niedziele o godz. 17:00. Z racji niedzieli uczestniczymy we mszy św. w swojej parafii lub jest możliwość o godz. 18:00 w parafii św. Anny.

 

Tematy spotkań i prowadzący:

 

1. Ewangelizacja – teologia małżeństwa – Ks. J. Dorosz

2. Etyka życia małżeńskiego – p. dr E. Dubel

3. Liturgia sakramentu małżeństwa – Ks. T. Wieczorek

4. Przeszkody do zawarcia małżeństwa – Ks. P. Szczygielski lub Ks. D. Klimkiewicz

 

Terminy katechezy przedślubnej w 2018r.:

 

Katecheza/miesiąc

I

II

III

IV

V

VI

VII

VIII

IX

X

XI

XII

PIERWSZA

N

N

04

08

06

03

N

N

02

07

04

N

DRUGA

N

N

11

15

13

10

N

N

09

14

11

N

TRZECIA

N

N

18

22

20

17

N

N

16

21

18

N

CZWARTA

N

N

25

29

27

24

N

N

23

28

25

N

 

N – oznacza, że w danym miesiącu nauki się nie odbywają!

 

II. DZIEŃ SKUPIENIA

W soboty w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Zabrzu Biskupicach
ul. Bytomska 111 o godz. 10:00 odbywa się obowiązkowy dzień skupienia.  W czasie jego trwania jest możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty (można przywieź zaświadczenia do pierwszej spowiedzi przedślubnej). Na zakończenie wystawiany jest dokument potwierdzający uczestnictwo w katechezach. Prowadzący – Ks. T. Wieczorek.

 

Terminy dni skupienia w 2018r.:

24.03.2018

28.04.2018

26.05.2018

23.06.2018

22.09.2018

27.10.2018

24.11.2018

 

III. SPOTKANIA W PORADNI ŻYCIA RODZINNEGO
*minimum trzy konsultacje

(na spotkania potrzeba ok. 1,5 miesiąca)

 

Parafialne Poradnie Życia Rodzinnego dekanatów Zabrze i Zabrze Mikulczyce

 

Parafia

Adres

Doradca

Dyżur

św. Andrzeja Apostoła

Zabrze
ul. Wolności 196

Małgorzata Hluzow 693 352 468

I czwartek m-ca
g. 17:00

św. Anny

Zabrze
ul. 3-go Maja 18

Nina Materny 609 049 506
Ludwika Dzierżęga 698 092799
Katarzyna Jasiak 504 070 326
Katarzyna Musik  603 284 705

I i III środa
g. 17:00-19:00

św. Jadwigi

Zabrze
ul. Wolności 504

Tomasz Rychły 501 770 329

I niedziela
g. 11:30-14:00

św. Józefa

Zabrze
ul. Roosevelta 104

Arleta Nocoń 693 240 285
Barbara Pytlik 501 618 462

zgłoszenia telefoniczne
II  i IV wtorek g. 18:00

św. Kamila

Zabrze
ul. Dubiela 10

Małgorzata Bronś 792 525 958

zgłoszenia telefoniczne

św. Franciszka

Zabrze
ul. Wolności 446

Roksana Lis-Grochala  692 422 764

zgłoszenia telefoniczne
I czwartek g. 18:00

Matki Bożej Różańcowej

Zabrze Grzybowice
ul. Szczecińska 27

Katarzyna Trefler  506 593 237

zgłoszenia telefoniczne

Wniebowzięcia NMP

Zabrze Biskupice
ul. Bytomska 68

Bogumiła Zasitko 880 142 126
Janusz Zasitko  888 541 360

zgłoszenia telefoniczne

Najświętszego Serca Pana Jezusa

Zabrze Rokitnica

Ks.K.Wyszyńskiego 14

Marzena Guzy 501 939 115

zgłoszenia telefoniczne
III wtorek g. 19:00

św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Zabrze Mikulczyce
ul. św. Teresy 2

Agnieszka Kafka 502 422 357

zgłoszenia telefoniczne

 

IV. SPISANIE PROTOKOŁU PRZEDŚLUBNEGO

Przynosimy ze sobą: świadectwo chrztu nie starsze niż 6 miesięcy do daty ślubu
(UWAGA! Bez tego dokumentu nie rozpoczyna się spisywania protokołu), kościelny dyplom ukończenia katechizacji na poziomie szkoły ponadgimnazjalnej (UWAGA! To nie jest to samo co świadectwo ukończenia szkoły), dowód osobisty, dokumenty z USC dla ślubu konkordatowego (UWAGA! Te dokumenty ważne są tylko 6 miesięcy) lub akt zawarcia związku cywilnego oraz zaświadczenie ukończenia bezpośredniego przygotowania do Sakramentu Małżeństwa.

  • Można skorzystać z tzw. weekendów dla narzeczonych, organizowanych przez Diecezjalne Duszpasterstwo Rodzin. Uczestnictwo zastępuje katechezy i dzień skupienia.

Szczegóły na www.dorodzin.pl  lub telefonicznie 32/ 335-11-04 wew. 23; 507 389 948.

NAUKI PRZEDŚLUBNE W ROKU 2018

W DEKANACIE ZABRZE-MIKULCZYCE:

Zgodnie z Dyrektorium o bezpośrednim przygotowaniu do Sakramentu Małżeństwa wymaga się od nupturientów uczestnictwa w naukach Ogólnych (4 godziny), spotkania z Doradcą Życia Małżeńskiego oraz

uczestnictwa w Dniu Skupienia. Nasz dekanat proponuje miejsca:

Parafia św. Teresy, Zabrze, ul. Św. Teresy 2, tel. 32 271 16 08

– w okresie Wielkiego Postu, w soboty 7 i 14 kwietnia 2018 w godz.  15:30 – 17:30

– w okresie wakacyjnym, w soboty 21 i 28 lipca 2018 w godz. 15:30 – 17:30

Parafia Niepokalanego Serca NMP, Zabrze, ul. Franciszkańska 1, tel. (32) 271 06 81

– w okresie Wielkiego Postu, 19, 20, 21, 22 luty 2018 o godz. 20.00 (salka parafialna)

Parafia św. Wojciecha, Zabrze, ul. Heweliusza 4, tel. (32) 274 14 77, 693 352 648

– w niedziele 25 luty, 4, 11, 18 marca 2018 o godz. 18.00

Dom Rekolekcyjny Diecezji Gliwickiej, Zabrze, ul. Bytomska 39

Można skorzystać z tzw. weekendów dla narzeczonych, organizowanych przez Diecezjalne Duszpasterstwo Rodzin. Zastępują one katechezy i dzień skupienia. Terminy: 16-17 czerwca 2018.

Szczegóły na www.dorodzin.pl  lub telefonicznie 32/ 335-11-04 wew. 23; 507 389 948.

2. Dzień skupienia

W kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Zabrzu Biskupicach ul. Bytomska 111b o godz. 10:00 – 12.00 odbywa się obowiązkowy dzień skupienia dla narzeczonych.  W czasie jego trwania będzie możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty (można przywieź zaświadczenia do pierwszej spowiedzi przedślubnej). Na zakończenie wystawiony będzie dokument potwierdzający uczestnictwo w katechezach.  Prowadzący – Ks. T. Wieczorek.    Terminy dni skupienia w 2018r.:

24.03.2018; 28.04.2018; 26.05.2018; 23.06.2018; 27.10.2018; 24.11.2018

Sakrament pokuty

Rachunek sumienia dla młodzieży

RACHUNEK SUMIENIA DLA MŁODZIEŻY

Z czego się spowiadać?

A może jeszcze wcześniej trzeba zapytać: jak się spowiadać? Jest to pytanie bardzo ważne, ponieważ od sposobu spowiedzi zależy w bardzo dużym stopniu to, co przeżyjesz, a więc czy będzie to spotkanie z Chrystusem w sakramencie pojednania, czy tylko lęk przed tym, co powie ksiądz. Chciałbym, aby każdy kto bierze do ręki ten rachunek sumienia, zgodził się najpierw na jedną prawdę: aby dobrze się wyspowiadać trzeba najpierw mieć czas. Nawet jeżeli do kościoła przyszło się w gronie kolegów i koleżanek, to na czas przygotowania i spowiedzi trzeba o nich zapomnieć. Każdy ma przecież imię problemy i inne grzechy, a więc jeden potrzebnie na rachunek sumienia i spowiedź więcej czasu, a inny mniej. Proszę więc: zanim podejdziesz do konfesjonału. uklęknij przed Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie, opowiedz Mu o swoich problemach, o tym z czym sobie nie radzisz i powiedz co najbardziej pragniesz zmienić – z czego chcesz się poprawić… A potem z przygotowanym rachunkiem sumienia idź do konfesjonału. Czas oczekiwania wykorzystaj na modlitwę. Wróćmy jednak do pierwszego pytania: z czego się spowiadać?

Spowiedź w pierwszym rzędzie dotyczy grzechów śmiertelnych. Mamy z nimi do czynienia wtedy, gdy są spełnione trzy warunki: – zostało przekroczone prawo Boże w ważnej sprawie (jest to tzw. materia ciężka), – czyn został popełniony ze świadomością zła (trzeba wiedzieć, że czyn jest zły i przekracza prawo Boże w ważnej sprawie), – grzech musi być popełniony dobrowolnie (z własnej woli, bez przymusu). Gdyby któryś z tych warunków nie zachodził, grzech będzie miał charakter powszedni (jest przekroczeniem prawa Bożego w rzeczy małej lub w ważnej rzeczy, ale nie całkiem świadomie i dobrowolnie). I na koniec przypomnienie! Aby spowiedź była dobra musi być spełnionych pięć warunków, spośród których najważniejszy jest żal za grzechy. Gdyby ktoś za grzech nie żałował, nie będą mu odpuszczone. Wszystkich, którzy będą korzystali z tego rachunku sumienia, proszę: nie zapomnijcie, że ten rachunek nie jest na całe życie. Jest to rachunek sumienia dla młodzieży. Kiedyś trzeba go więc będzie zostawić lub przekazać młodszym. Problemy w nim poruszone są odbiciem tego z czym jako kapłan najczęściej się spotykam na katechizacji i w konfesjonale. Dla tych zaś, którzy będąc w szkole średniej wspięli się już na wyższy poziom życia duchowego, którzy prowadzą głębsze życie religijne, proponuję także poszukanie czegoś nowego. Nie lękajcie się – Bóg jest dobry!
Ks. Dariusz Madejczyk

I PRZYKAZANIE

Mówi o miejscu Boga w naszym życiu. Należy więc postawić sobie pytanie: – o czas dla Boga, czy nie jest spychany na margines życia, na koniec dnia? – czy nie brakuje codziennej modlitwy, i jak ta modlitwa wygląda ? Może jest odmawiana bezmyślnie i w pośpiechu ? – czy wiara w Boga się rozwija (poprzez np. czytanie Pisma św. książek i gazet religijnych) ? – czy to co czytam, oglądam, a także ludzie, których spotykam, pomagają mi zbliżać się do Boga, czy mnie od Niego oddalają? – czy umiem się przyznać do wiary i przeciwstawić złu tam, gdzie je dostrzegam?

II PRZYKAZANIE

Mówi o szacunku wobec Boga i tego, co święte. Należy więc postawić sobie pytanie: – czy nie odrzucam woli Bożej wyrażonej w przykazaniach i nauce Kościoła (np. przez mówienie: „dla mnie to nie jest grzechem”) ? – czy nie odrzucam Boga przez długotrwałe unikanie spowiedzi św. i trwanie w grzechu śmiertelnym? – czy nie przysięgałem bez potrzeby, fałszywie, lub czy dotrzymałem przysięgi ? – czy nie wyszydzałem Kościoła, ludzi, którzy starają się na codzień ukazywać swą wiarę ? – czy szanowałem imiona i rzeczy święte?

III PRZYKAZANIE

Mówi o wypełnianiu obowiązków religijnych. W związku z tym należy postawić sobie pytanie: – o udział we Mszy św. w niedzielę i święta (jeżeli zdarzały się zawinione nieobecności, należy podać ilość i powód), w jaki sposób uczestniczę we Mszy św. (słuchanie oraz zaangażowanie we wspólną modlitwę)? – czy nie zakłócam świątecznego charakteru niedzieli przez niepotrzebną pracę? – czy staram się ubogacić niedzielę czytaniem Biblii, dobrych książek, oglądaniem dobrych programów w telewizji lub ciekawymi Spotkaniami? – czy potrafię domownikom przypomnieć o Mszy św. i właściwym przeżyciu niedzieli? – czy zachowuję posty nakazane w Kościele? – czy powstrzymywałem się od udziału w zabawach i dyskotekach w okresie Adwentu i Wielkiego Postu? – czy przystąpiłem do spowiedzi i Komunii św. w okresie wielkanocnym?

IV PRZYKAZANIE

Jest wezwaniem do okazywania szacunku i wdzięczności rodzicom, nauczycielom i przełożonym. Przykazanie to porusza następujące problemy: – sposób odnoszenia się do wspomnianych osób, – uczciwość, prawdomówność w stosunku do nich, – dbałość o ich dobre imię, – podejmowanie codziennych obowiązków do- mowych i szkolnych, – gotowość do wzięcia odpowiedzialności za sprawy domowe i rodzinne (np. pomoc w sprzątaniu, czy innych domowych zajęciach).

V PRZYKAZANIE

Wzywa nas do szacunku oraz ochrony życia swojego i innych ludzi. W związku z tym nakazuje: – szanować i bronić życia na każdym etapie jego istnienia (od poczęcia, aż do śmierci), – nie godzić się na jego lekceważenie (zwła- szcza w dyskusjach na temat zabijania dzieci nienarodzonych), – dbać o zdrowie (zażywanie narkotyków, nadużywanie alkoholu, palenie papierosów, nieodpowiedni ubiór, okaleczenie). Grzechem jest także: – znieważanie drugiego człowieka słowem lub czynem, – uleganie uczuciu nienawiści, złości, – brak dążenia do zgody, – niechętne przebaczenie, – próba samobójstwa, – ucieczka z domu, – dręczenie zwierząt, – niszczenie przyrody, – i oczywiście zabójstwo.

VI PRZYKAZANIE

Staje na straży godności człowieka i szacunku w dziedzinie przekazywania życia. Grzechy przeciw temu przykazaniu to: – współżycie przedmałżeńskie, – rozbudzanie pożądliwości przez pieszczoty i pocałunki, – uczynki nieskromne dokonywane w samo- tności (samogwałt, czyli masturbacja, onanizm), – nieskromne rozmowy, – rozbudzanie pożądliwości i nieskromnych myśli przez lekturę, oglądanie filmów lub czasopism pornograficznych, – prowadzenie innych ludzi do nieczystości przez słowa lub czyny.

VII PRZYKAZANIE

Stoi na straży własności drugiego człowieka oraz własności wspólnej. W zakres tego przykazania wchodzą następujące sprawy: – kradzież, – niszczenie własności innych lub wspólnej (np. urządzeń miejskich), – nie oddanie rzeczy skradzionych lub znalezionych, gdy znamy właściciela, – oszustwo, – nieuczciwy zysk. Należy w tym przykazaniu określić także jak wielka była szkoda wyrządzona przez popełniony grzech.

VIII PRZYKAZANIE

Mówi o odpowiedzialności za słowo. Trzeba więc zadać sobie pytanie: – o prawdę i kłamstwo w życiu, czy nie posługuję się półprawdą? – czy nie zaszkodziło się komuś poprzez oszczerstwo (mówienie nieprawdy), obmowę (rozgłaszanie słabości drugiej osoby), plotki, podejrzenia i posądzenia? – jak wyglądało spełnianie obietnic i dotrzymywanie tajemnicy? – czy w życiu nie zachowuję się w sposób obłudny? – czy potrafię uznać własne błędy i doceniać zalety innych?

IX PRZYKAZANIE

Obejmuje grzechy, które są znakiem wewnętrznego nieuporządkowania w dziedzinie seksualnej. Wiele z nich może pojawić się w okresie dojrzewania. Należy więc zwrócić uwagę: – czy nie są świadomie i dobrowolnie dopuszczane nieskromne myśli, wyobrażenia i pragnienia ? – czy zdobywanie wiedzy z dziedziny seksualnej, które jest czymś potrzebnym, nie prowadzi do rozbudzenia tej sfery życia ? – czy nie zdarzają się rozmowy, które mają doprowadzić do rozbudzenia pożądania ? – czy celowo nie poszukuję tego, co prowadzi do grzechów nieczystych ? czy świadomie i dobrowolnie nie podtrzymuję w swej pamięci nieskromnych myśli, pragnień i obrazów ? – czy nie jestem dla innych powodem nieskromnych myśli i wyobrażeń przez sposób bycia, słowa oraz ubiór? – czy celowo nie ubieram na siebie takich strojów, które mają „prowokacyjny charakter”?

X PRZYKAZANIE

Zwraca uwagę na sferę niewłaściwych pragnień, które rodzą się w człowieku na widok tego, co inni posiadają. Należy zwrócić uwagę: – na rodzące się uczucia zazdrości, – czy stan posiadania innych nie rodzi we mnie uczucia nienawiści, nieżyczliwości i czy nie prowadzi do podejrzeń, obmowy? – czy umiem się cieszyć i dziękować Bogu za to, co posiadam? – czy umiem się dzielić z innymi tym, co mam? – czy jestem wrażliwy na potrzeby innych ludzi, czy dostrzegam ich potrzeby? – czy moje życie jest poukładane wg właściwej hierarchii wartości (czy sprawy materialne nie zasłaniają tego, co prowadzi do Boga i ludzi)?

MODLITWA DZIĘKCZYNNA

Boże mój, dziękuję Ci za Twą wielką dobroć, za przebaczenie grzechów. Dziękuję Ci za życie łaski, które mi dałeś. Umocniłeś mnie do walki z grzechem. Pragnę pamiętać, jaką cenę zapłacił Chrystus, aby obdarzyć mnie dobrem Pomóż mi wytrwać w postanowieniach i więcej nie grzeszyć. Amen.

źródło:
http://ksiadzzurek.blog.onet.pl/1,CT102660,index.html

Wspólnota parafialna

Grupy parafialne

Marianki

Akt oddania się Matce Najświętszej
Matko Boża, Niepokalana Maryjo!
Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam.
Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości. Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką.
Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz wyprosić, jeżeli jest to zgodne z wolą Twego Syna, Ty zawsze zwyciężasz.
Spraw więc, Wspomożycielko wiernych, aby moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna były rzeczywistym Królestwem Twego Syna i Twoim.
Amen.
Niepokalane poczęcie Najświętszej Maryi Panny
NIEPOKALANE POCZĘCIE

NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

1. PRZYGOTOWAŁEŚ SWOJEMU SYNOWI GODNE MIESZKANIE

Teologia rozróżnia niepokalane poczęcie i dziewicze poczęcie. Niepokalane poczęcie dotyczy ustrzeżenia Maryi od chwili Jej poczęcia od grzechu pierworodnego (przywilej, cud w porządku moralnym). Dziewicze poczęcie polega na tym, że Maryja poczęła w sposób dziewiczy, „za sprawą Ducha Świętego” Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa (przywilej, cud w porządku natury, por. Ga 4, 4).

Dogmat o Niepokalanym Poczęciu przechodził przez trzy stadia: w pierwszym był pośrednio wyznawany w dogmacie o Boskim Macierzyństwie Maryi i Jej najdoskonalszej czystości; w drugim przeszedł przez „stadium zaciemnienia” w Kościele łacińskim; w trzecim został w sposób dojrzalszy rozeznany i ukazany jako prawda objawiona i uroczyście, nieomylnie zdefiniowana.

Ojcowie Kościoła zwrócili uwagę na różnicę między Ewą a Maryją. Tę różnicę podkreślał św. Justyn (+ 156 r.), a przede wszystkim św. Ireneusz (+ 202 r.), Tertulian (+ 220 r.), św. Efrem (+ 373 r.), św. Epifaniusz (+ 403 r.). Ci starożytni Ojcowie głosili: „Węzeł splątany przez nieposłuszeństwo Ewy rozwiązany został przez posłuszeństwo Maryi; co związała przez niewierność dziewica Ewa, to dziewica Maryja rozwiązała przez wiarę” (św. Ireneusz). Po wprowadzeniu tej antytezy Ewa – Maryja, zwąc Maryję „Matką żyjących”, wykazywali, że „śmierć przez Ewę, życie przez Maryję” (św. Hieronim, por. KK, 56).

Ojcowie uczyli też, że Maryja jest niepokalana, w każdym czasie czysta. Nazywali Ją tą, nad którą grzech nigdy nie zapanował, przenajświętszą, najniewinniejszą w całości świętą, wolną od wszelkiej skazy, świętszą od świętych, czystszą od niebiańskich umysłów, niewinną oraz niepokalaną. Te określenia najstarszych świadków wiary, nosicieli Tradycji apostolskiej pośrednio mówią o niepokalanym poczęciu Maryi. Mówią o wolności od jakiejkolwiek zmazy grzechu, także grzechu pierworodnego. W konsekwencji w VII w. w Kościele greckim, a w VIII w. w Kościele łacińskim zostało ustanowione święto Poczęcia Maryi.

Później św. Bernard (+ 1153 r.), a również św. Tomasz a Akwinu (+ 1274 r.) nie potrafili pogodzić niepokalanego poczęcia z dwoma dogmatami: powszechnością grzechu pierworodnego i koniecznością powszechnego odkupienia. Tę trudność, o którą „przewróciły się cedry intelektualnego Libanu”, rozwikłał skromny zakonnik-franciszkanin, Jan Duns Szkot (XIII w.). Dlatego nieoficjalnie otrzymał zaszczytny tytuł Doctor Marianus (Doktor Maryjny), a papież Jan Paweł II wpisał go do katalogu błogosławionych. Jan Duns Szkot wykazał, iż nie tylko uwolnienie, ale także ustrzeżenie od grzechu pierworodnego, jak na to wskazuje nauka o niepokalanym poczęciu, należy odnieść do odkupienia dokonanego przez Jezusa Chrystusa. „W ten sposób prawo grzechu pierworodnego nie zostało złamane przez wyższe prawo łaski odkupienia, lecz tylko w jednym przypadku zawieszone, co jest właściwie najdoskonalszym sposobem odkupienia”.

W 1477 r. papież Sykstus IV ustanowił w Rzymie święto Poczęcia Niepokalanej. Od Piusa V (+ 1572 r.) zaczęto je obchodzić w całym Kościele.

Sobór Trydencki w Dekrecie o grzechu pierworodnym (1547 r.) oświadczył, „że nie zamierza obejmować tym dekretem, w którym jest mowa o grzechu pierworodnym, świętej i niepokalanej Bożej Rodzicielki Maryi” (zob. BF VI, 83). Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny ogłosił w 1854 roku Pius IX bullą Ineffabilis Deus (Niewysłowiony Bóg): „Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć” (zob. BF VI, 89). Już w 1858 r. przyszedł znak z nieba! Maryja odpowiedziała na dogmat w objawieniu danym św. Bernadecie z Lourdes: „Ja jestem Niepokalane Poczęcie”. To jest imię Maryi! Z woli Maryi, Lourdes stało się miejscem wielkich cudów. Działa tam Maryja. A szczególnie w Polsce śpiewa się Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Maryi, które z języka łacińskiego przetłumaczył ks. Jakub Wujek z Wągrowca: „Przybądź nam miłościwa Pani ku pomocy”. Słowa te są nie tylko wołaniem o pomoc, ale zarazem formą egzorcyzmu.

2. ZDROWAŚ… ŁASKI PEŁNA

Prorok starotestamentowy (Rdz 3, 15) podaje Protoewangelię, pierwszą radosną wieść o zbawieniu. Bóg zapowiada nieprzyjaźń między wężem-szatanem i niewiastą, jego potomstwem i jej potomstwem (tekst hebrajski ma słowo: zera – potomstwo; Septuaginta, przekład grecki będący interpretacją, nadaje tekstowi sens mesjański – Houtos – on: Wulgata – przekład łaciński nadaje mu sens maryjny: Ipsa – ona). Według Ojców Kościoła potomstwem niewiasty przynajmniej typicznie jest sam Chrystus. Jego mocą zmiażdżona będzie głowa węża-szatana. Niewiastą jest Błogosławiona Dziewica. Zapowiedziana jest więc szczególna nieprzyjaźń między szatanem (lub grzechem) a niewiastą, tj. Błogosławioną Dziewicą. Ona, razem ze swoim Synem, odniesie pełne zwycięstwo nad szatanem i grzechem. To zwycięstwo jest pełne, całkowite, doskonałe, gdyż Błogosławiona Dziewica od chwili swego poczęcia nie była skalana grzechem. Stąd wynika, że ani przez chwilę nie była w przyjaźni z szatanem i grzechem. Od chwili poczęcia była wolna i ustrzeżona od zmazy grzechu pierworodnego (św. Ireneusz).

Apostoł (Ef 1, 3-6. 11-12) wypowiada modlitwę dziękczynną (błogosławieństwo – eulogia) skierowaną do Boga Ojca. On to, z wyżyn niebieskich, ze sfery nadprzyrodzonej, napełnił chrześcijan błogosławieństwem duchowym. Przejawem tego błogosławieństwa jest, na skutek przynależności chrześcijan do Chrystusa, wybranie z miłości do świętości, do przybranego synostwa i wyrwanie ze stanu niewoli. To całe uwielmożnienie, wyniesienie chrześcijan dokonuje się w odrodzeniu chrzcielnym (por. Tt 3, 5). Dzięki przybraniu za synów chrześcijanie mają ufny i radosny przystęp do Ojca i prawo do dziedziczenia dóbr nadprzyrodzonych. Celem tych dobrodziejstw jest wysławianie łaskawości Bożej. Wszystkie dobra, otrzymane z łaskawości i miłości Boga, chrześcijanie zawdzięczają Umiłowanemu, tj. Jezusowi Chrystusowi. Umiłowany-Jezus Chrystus sprawił, że i chrześcijanie są umiłowani.

Dzięki Umiłowanemu – Jezusowi Chrystusowi chrześcijanie wywodzący się z pogaństwa, na podobieństwo chrześcijan pochodzących z żydostwa, dostąpili „działu”, zostali nowym „Izraelem” i „spadkobiercami” nowej „Ziemi obiecanej”. Żydzi, zanim przyszedł Umiłowany – Jezus Chrystus, już złożyli w Nim nadzieję. Poganie natomiast związali się z Mesjaszem później, to znaczy dopiero wtedy, kiedy usłyszeli Ewangelię, Słowo prawdy.

Ewangelista (Łk 1, 26-38) wyjaśnia objawienie, które miała Maryja odnośnie do poczęcia i porodzenia Syna. Ewangelista informuje, że Dziewica-Maryja mieszkała w Nazaret, a poślubiona była Józefowi z rodu Dawida. Podkreśla on zdanie: „pełna łaski”, „Pan z Tobą”. „Pełna łaski” – to imię Maryi, to istotna Jej cecha. Wyraża ją imiesłów w stronie biernej czasu przeszłego dokonanego i trwającego w skutkach (perfectum) – Maryja została napełniona łaską i w niej trwa. Słowa: „Pan z Tobą” Ewangelista odnosi do Maryi w sensie „Pan jest z Tobą”, podobnie jak był z tymi, którzy mieli do spełnienia w dziejach zbawienia bardzo ważne, trudne, specjalne zadanie. W spełnieniu tego zadania Bóg będzie z Nią i udzieli Jej szczególnej pomocy. Ten ważny tekst natchniony wierzący czytelnik musi połączyć z nauką Ojców Kościoła, a wtedy jasno ukaże się mu prawda, że Ta, która miała począć i porodzić Bożego Syna w sposób dziewiczy, za sprawą Ducha Świętego, który Boską mocą cudownie, nadprzyrodzenie uniósł się nad nową Arką Przymierza-Maryją, jak Bóg nad pierwszą Arką w Starym Testamencie, była ustrzeżona od grzechu pierworodnego.

Liturgia w anaforach eucharystycznych z radością ogłasza ludowi wierzącemu prawdę o niepokalanym poczęciu: „Zjednoczeni z całym Kościołem, uroczyście obchodzimy dzień, w którym została poczęta bez grzechu pierworodnego Maryja, wybrana na Matkę Zbawiciela…”

W głęboki sposób do dogmatu nawiązują także modlitwy dnia: „Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej śmierci Chrystusa zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy…” (kolekta). Ta sama myśl powraca w modlitwie nad darami: „Twoja uprzedzająca łaska zachowała Ją od wszelkiej zmazy…” Modlitwa po komunii ma zastosowanie duszpasterskie: „Niech przyjęty Sakrament uleczy nas z ran zadanych przez grzech pierworodny, od którego zachowałeś Najświętszą Maryję Pannę”.

3. WYRWIJ NAS Z POTĘŻNYCH NIEPRZYJACIÓŁ MOCY

I

Francuski kardynał Achille Lienart (Lille) był przyjacielem prezydenta Charlesa de Gaulle’a i przewodniczącym sesji Soboru Watykańskiego II. Jako młody kapłan pełnił funkcję kapelana wojskowego w Legii Cudzoziemskiej w Afryce. Z tego czasu zachowały się w jego Pamiętnikach ciekawe zapiski. Pisał o dowódcy – pułkowniku, który był ateistą. Matka jego, pobożna kobieta, z największą troską zabiegała o powrót syna do Boga. Zdołała uprosić syna, by codziennie odmawiał trzy „Zdrowaś Maryjo”. Pułkownik bardzo kochał swoją matkę, więc „na honor oficerski” przyrzekł jej to. Długi czas wiernie wypełniał przyrzeczenie. Pewnego dnia jednak, gdy inspekcja generalska nie wypadła najlepiej, zdenerwowany i zmęczony pułkownik nie miał już ochoty wieczorem odmawiać „zdrowasiek”. Odpiął już pas oficerski z szablą, zdjął mundur, gdy nagle zauważył, że spod koca wyłania się łeb kobry. Szybko ujął szablę i odrąbał jej łeb. Do głębi przejęty przywdział z powrotem mundur, pas z szablą i rozpoczął własnymi słowami modlitwę: „Matko Boża, uratowałaś me życie od kobry-gada! A teraz uratuj mnie od gorszego gada-szatana!”

Ta, która zdeptała głowę węża, ratuje ciebie i mnie. Ona objawiła 27 listopada 1830 r. w Paryżu przy rue du Bac św. Katarzynie Laboure, szarytce cudowny medalik. Na medaliku znajduje się wizerunek Niepokalanej depczącej węża, a wokół Jej wizerunku napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. To objawienie cudownego medalika było nowym znakiem z nieba na drodze do ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi Panny. Żarliwym krzewicielem medalika był św. Maksymilian Maria Kolbe, męczennik. Słowa przekazane na medaliku w formie modlitewnej antyfony śpiewane były w Roku Maryjnym 1954 po każdej Mszy św., a dzisiaj słyszy się je w święta Maryi.

Posłuchaj mnie, noś na szyi ten cudowny medalik, odmawiaj antyfonę objawioną przez Maryję, a otrzymasz wiele łask i będziesz doznawał szczególnej Jej pomocy.

II

Pielgrzym do Lourdes

Był rok 1903. Do Lourdes udał się z chorymi lekarz, profesor anatomii z Lyonu, Alexis Carrel. Katolicy mówili o cudach w Lourdes, a on myślał o świetnej okazji do krytyki, bo to nic innego, jak autosugestia rozmodlonych tłumów. Cud jest absurdem, nie można go udowodnić naukowo, prawa natury są niezmienne. To, co miało dopiero nastąpić w Lourdes, opisała jego żona w książce: Alexis Lerrac (pseudonim powstały po odwróceniu liter nazwiska), Podróż do Lourdes. Uwaga A. Carrela była skoncentrowana na młodej kobiecie Marii Ferrand (prawdziwe nazwisko – Maria Bailly) będącej w stanie agonii, spowodowanym ostatnim stadium tuberkulozy. Rodzice chorej umarli na tę samą chorobę, a jej samej lekarze nie chcieli już operować. A. Carrel zbadał umierającą, potwierdził diagnozę i oświadczył przyjacielowi A. B.: „Mam nadzieję, że nie umrze na moich rękach. Ale jeśli wyzdrowieje, to będzie naprawdę cud. Uwierzę i zostanę mnichem”. Uczestnicy pielgrzymki modlili się przed cudowną grotą do Maryi Panny o uzdrowienie chorej.

Chora została zanurzona w basenie kąpielowym. Na oczach Carrela chora wstała, odzyskała zdrową cerę, normalny puls i oddech. Była to godz. 14.40. W trzech godzinach dopełniło się uzdrowienie. Maria Ferrand powiedziała – zostałam uzdrowiona. Wypiła mleko, bóle ustąpiły. Carrel napisał: „To była rzecz niemożliwa, rzecz niesłychana, to co się wydarzyło, było cudem”. Cały wieczór i noc studiował wszystkie szczegóły choroby i to, co się dokonało. Zadał cudownie uzdrowionej pytanie: „Co teraz pani będzie robić?” odpowiedziała: „Wstąpię do sióstr św. Wincentego á Paulo, będę pomagała chorym”. A. Carrel poszedł do bazyliki, usiadł obok starego wieśniaka i szeptał modlitwę: „Dziewico Dobra, ucieczko nieszczęśliwych, którzy pokornie Cię wzywają, spójrz na mnie. Ja wierzę w Ciebie. Ty zechciałaś odpowiedzieć na moje zwątpienia oczywistym cudem […], ale jeszcze powątpiewam. Największym moim pragnieniem i najwyższym celem moim jest wiara”. To nie była jeszcze konwersja. Sam cud nikogo jeszcze nie nawrócił. Zmartwychwstanie Łazarza nie nawróciło faryzeuszów. Konwersja jest dziełem łaski, która respektuje wolność i zakłada pokorną modlitwę. Łaska wiary przyszła później! Takie było spotkanie z Niepokalaną w Lourdes autora sławnej książki L’homme est inconnu (Człowiek istota nieznana), laureata nagrody Nobla, fizjologa, lekarza, twórcy nowoczesnej chirurgii, uczonego światowej sławy.

A Carrel pisał: „Życie nie polega na tym, żeby zrozumieć, lecz kochać, pomagać drugim, modlić się, pracować. Spraw, mój Boże, by nie było za późno. Spraw, aby ostatnia stronica książki nie została jeszcze napisana. Aby do tej złej książki mógł być dodany inny rozdział”. „Mój Boże, jakie to straszne nie postępować według Twego prawa”. „Odpowiedź wiary jest… nieporównywalnie bardziej satysfakcjonująca niż odpowiedź, którą daje nauka”. Autor biografii Carrela, Albert Bessiéres SJ, napisał na koniec: „Jego pokorna śmierć, zdecydowanie chrześcijańska dodała do tych słów komentarz, wobec którego wszystko pozostaje milczeniem”. A. Carrel odszedł do Boga w 1944 r. (por. Convertis du XXme siécle, V. I, s. 167-182).

Pomyśl o tym, jak Niepokalana „wdzierała się” w twoje życie, otaczała opieką, broniła, prowadziła.

4. MODLITWA POWSZECHNA

Wszechmogący Boże, przyjmij błagania, które zanosimy do Ciebie w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej.

Chryste – Słońce Sprawiedliwości, Ciebie poprzedziła „śliczna Jutrzenka”, Niepokalana Maryja. Rozjaśnij nasze życiowe drogi swoim światłem.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Chryste, Ty zachowałeś mocą swego odkupienia Twoją Rodzicielkę Maryję od zmazy grzechu pierworodnego. Zachowaj nas od popadnięcia w niewolę grzechu.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Chryste, Ty przygotowałeś sobie w Niepokalanej Dziewicy godne mieszkanie. Uczyń z nas świątynię, w której zamieszkasz.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Chryste, Ty zechciałeś, by Twoja Niepokalana Matka objawiła się w Lourdes. Spraw, aby wszyscy, którzy tam się modlą, otrzymali zdrowie duszy i ciała.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Chryste, Ty sprawiłeś, że Maryja Niepokalana ma udział w Twoim zwycięstwie. Udziel nam łaski, abyśmy przezwyciężali nienawiść miłością, kłamstwo prawdą, przemoc cierpliwością.
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Boże, Ojcze wszechmogący, wysłuchaj łaskawie nasze prośby i utwierdź nas w przyjaźni z Tobą, prosimy Cię przez Chrystusa Pana, Twojego Syna, a naszego Zbawiciela. Amen.

Wspólnota dzieci Maryi
Wspólnota Dzieci Maryi to grupa dziewcząt od 6 roku życia, które swoją postawą chcą naśladować Maryję. Nasze służby odbywają się w każdy wtorek o godz. 18:00 na mszy św. i Nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz w każde święta Kościelne i Państwowe, oraz przez cały miesiąc maj i październik. Spotkania odbywają się 2 razy w miesiącu. Rozpoczynamy i kończymy je modlitwą (piosenką):

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego…
Tak można najprościej modlić się do Niego
– do Boga, co właśnie uśmiecha do nas się
I niebo przybliżyć Swym dzieciakom chce.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego…
Tym znakiem najprościej przyznać się do Niego
– do Boga, którego niejeden wstydzi się,
lecz my się przyznajemy, żegnając razem się.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego…
Niech każdy z nas rano zacznie dzień od tego.
I wszystko, co ważne, i co mniej ważne jest,
By więcej było dobra, tam gdzie Pan Bóg jest.

Głównie spotykamy się aby wspólnie śpiewać, modlić się, poznawać Maryję, ale także porozmawiać i radośnie spędzać czas.

Nasze święto patronalne jest 8 grudnia, w dniu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wtedy przyjmowane są do grona Dzieci Maryi nowe dziewczęta, które otrzymują żółtą wstążkę i składają nierozerwalne przyrzeczenie. Starsze dziewczyny otrzymują nowe wstążki i odnawiają swoje przyrzeczenia.

Żółta wstążka – kl. 1-3 Szkoły Podstawowej

Różowa wstążka – kl. 4-6 Szkoły Podstawowej

Zielona wstążka – kl. 1-3 Gimnazjum

Niebieska wstążka – Liceum

Naszym Hymnem jest „Maryjo coś jest w niebie” Tę pieśń zawsze śpiewamy 8 grudnia w nasze patronalne święto po odnowieniu przyrzeczeń.

A oto obowiązki Dzieci Maryi, które każda z nas stara się wypełniać:

Dziecko Maryi żyje w łasce uświęcającej.
Bierze czynny udział w Eucharystii.
Czci Niepokalaną i pragnie Ją naśladować.
Często rozmawia z Bogiem na modlitwie.
Pogłębia swoją wiedzę religijną. Uczęszcza na spotkania Dzieci Maryi.
Kocha swoją parafię. Aktywnie włącza się w jej życie.
Dba o religijną atmosferę w rodzinie.
Jest wzorem ucznia.
Śpieszy bliźnim z pomocą.
Jest apostołem wśród otoczenia.
Opracowała: Anna Pietryga – 2013 roku

Ministranci

15 zasad lektora
MODLITWA LEKTORA

Panie,
oto stoję wobec wielkiej tajemnicy Twego Słowa,
które mam przekazywać innym.
Pomóż mi być najpierw dobrym słuchaczem
i świadkiem Twego Słowa.
Oczyść moje wargi od wszelkiej nieczystości,
uczyń mnie swoim narzędziem,
bym mógł nieść Cię ludziom
w sercu,
w dłoniach,
na wargach
Amen.

REGUŁA I
Czytanie Słowa Bożego i głośne odmawianie modlitw podczas liturgii, jest jedną z wielu posług i funkcji liturgicznych, jakie powierza się wiernym i dzięki którym żyje wspólnota wierzących.
Wielość posług i funkcji, które wraz z Soborem Watykańskim II zostały na nowo odkryte i uznane za ważne, jest wielkim bogactwem Kościoła. One bowiem objawiają Kościół, ukazują jego naturę.

Nasze różnorodne uzdolnienia i talenty, także we mszy św. służą budowaniu wspólnoty: gotowość otwarcia się na Ducha Bożego, mówienie w Duchu Bożym, uzdolnienia artystyczne, umuzykalnienie, dobra dykcja, gesty i postawy. Dlatego należy się cieszyć z tego, że posługę lektora obecnie mogą podejmować również kobiety. Po zniesieniu nieuzasadnionych barier historycznych i kulturowych ( zob.1 Kor 11, 2-16; 14, 34-35 ), mogą one swoją kobiecą intuicją, wyrazistością wymowy i uczuciową interpretacją tekstów biblijnych, ubogacać celebracje liturgiczne.

REGUŁA II
To, czego sami nie zrozumieliśmy, nie można odczytywać innym. Dlatego do czytania wyznaczonego tekstu, trzeba się w domu gruntownie przygotować.
Dobrze odczytywać dany tekst można jedynie wtedy, gdy odczytujący rozumie go tak dobrze, jak gdyby sam był jego autorem. Zrozumienie tekstu nie dokonuje się jednak automatycznie, bez zastanowienia się i przemyślenia. Do tego zaś potrzebny jest czas. Dlatego na przygotowanie czytania, na poprawne jego zrozumienie trzeba bezwarunkowo umieć poświęcić czas. Jest to niezbędny warunek, ażeby właściwie przeczytać obcy tekst. Lekceważymy słowo Boże i ludzi, którzy nas słuchają, jeśli spodziewamy się, że potrafimy to słowo odczytywać bez uprzedniego przygotowania. W jaki sposób może dotrzeć do ludzkich serc nasze słowo, skoro sami czytamy je bez zrozumienia? Powinniśmy więc już w przeddzień służby liturgicznej głośno odczytać wyznaczony tekst.

REGUŁA III
Ten, kto tylko po cichu, pobieżnie oczyma przeczytał to, co chciał przygotować, z pewnością zawiedzie w kościele. Dopiero wówczas, gdy czyta się głośno, zauważyć można ukryte bogactwo tekstu biblijnego – jego piękno i moc.
Czytanie po cichu albo wodzenie tylko oczyma po tekście, nie jest przygotowaniem wystarczającym, lecz ćwiczeniem swego wzroku i umysłu. Jedynie głośne czytanie pozwala zgrać wzrok, mózg, głos, język i oddech. Czytając po cichu nie ćwiczymy w ogóle naszej artykulacji czyli wymowy. Wydaje się, że ciche czytanie jako ćwiczenie jest pozbawione wartości.

Ten, kto pragnie dobrze czytać, tego serce musi być przy słuchaczach, podczas gdy jego oczy śledzą tekst zapisany na papierze. Potrzebny jest wzgląd, uwaga zwrócona na słuchaczy, odczuwanie razem z nimi i zdolność nawiązywania z nimi kontaktu.

Integralną cechą czytania jest wczuwanie się w słuchaczy. Czytać coś komuś – znaczy po prostu udzielać się, dzielić się czymś ze słuchaczami.

REGUŁA IV
Przygotowanie tekstu biblijnego do odczytania rozpoczyna się od podzielenia go na pewne części. W ten sposób uzyskujemy dobrą orientację i pewność, że właściwie go zrozumieliśmy.
Po pierwszym głośnym odczytaniu tekstu biblijnego, należy podzielić go na części, według treści i sensu. Z kolei każda z tych części wymaga osobnego podziału na mniejsze jednostki, którymi są zwykle poszczególne zdania. Każde z nich zawiera zazwyczaj jakąś jedną samodzielną myśl czy obraz, choć czasem może być ich więcej. Podział taki pozwala lektorowi uchwycić logiczny sens danego tekstu i właściwie zaprezentować go słuchaczom.

REGUŁA V
Przecinek nie jest jednoznaczeniowym (zawsze takim samym) znakiem przystankowym. Niekiedy trzeba go przeczytać szybko, jakby przeoczyć, a czasami należy go potraktować tak poważnie, jak kropkę albo średnik.
REGUŁA VI
Również przy dwukropku oraz cudzysłowiu przeważnie nie należy się dłużej zatrzymywać, jeśli pragniemy czytać tekst tak, jak się go mówi.
REGUŁA VII
Znalezienie właściwego akcentu nie jest sprawą szczęścia, lecz przede wszystkim kwestią właściwego przygotowania. Przeważnie akcentuje się zbyt wiele wyrazów, gdy tymczasem w każdej części zdania, która posiada swój własny sens, wolno zaakcentować mocniej tylko jeden wyraz (słowo).
Podczas czytania słowo zawierające istotną myśl, posiadające największe znaczenie, powinno być zaakcentowane, czyli odpowiednio podkreślone. Ono bowiem nadaje zdaniu jednoznaczny sens, warunkuje poprawne odczytanie intencji autora tekstu oraz właściwe przyjęcie treści przez słuchaczy. Gdy akcentuje się w zdaniu zbyt wiele słów, wówczas trudno się zorientować, co w zdaniu jest najważniejsze.

REGUŁA VIII
Akcent bardzo rzadko leży na przymiotnikach, przeczeniach i na końcu zdania. W modlitwie powszechnej należy unikać także nużącego akcentowania czasowników.
REGUŁA IX
Podczas czytania musi być zachowana także melodyka zdania. Razem z akcentem i odpowiednim tempem, nadaje ona czytanym zdaniom koloryt i dźwięk (właściwe brzmienie).
Każde zdanie zawiera w sobie swoistą melodię. Dostrzega się to przede wszystkim wtedy, kiedy pragniemy coś mocniej zaakcentować. Melodia wypowiadanego zdania jest sposobem akcentowania, podkreślania tego, co najistotniejsze, pozwala mówcy przekazać właściwy sens tekstu. Słowo akcentowane w zdaniu prawie zawsze wymawiamy nie tylko nieco głośniej, lecz także trochę wyżej, względnie niżej niż pozostałe.

Melodia nadaje zdaniu jednoznaczny i wyraźny sens. Melodia jest nadto środkiem łączącym i porządkującym poszczególne części zdania. Zwykle w pierwszej połowie zdania głos się podnosi – wywołujemy przez to napięcie, zaś w drugiej zniżamy głos, rozładowując tym samym napięcie.

Możemy z tego wyciągnąć następujący wniosek: kto podczas zgromadzenia liturgicznego odczytuje teksty monotonnie, czyli na jednym tonie, pozbawiając tym samym zdania melodii, ten niszczy albo zakrywa sens tekstu. W ten sposób utrudnia słuchanie w skupieniu lub odbycie wspólnej modlitwy. Należy czytać w sposób naturalny, czyli tak, jak się mówi, z naturalną zmianą melodyki głosu. Im bardziej różnorodna jest fala intonacyjna, tym bogatsza i plastyczniejsza jest nasza mowa.

REGUŁA X
Słucha się nie tylko uszami lecz również oczami. Dlatego lektor wypełniając swoją posługę, winien zwracać szczególną uwagę na sposób chodzenia, stania, układ rąk, styl ubioru oraz na stosunek do samej księgi Pisma św., którego słowo będzie proklamował.
Słucha się także oczami. Tym, co wywołuje w nas wrażenie, co do nas przenika, jest nie tylko głos mówiącego człowieka, lecz także jego wygląd, wyraz twarzy, jego postawa i zachowanie. I gdy coś drażni nasze oczy, wówczas odbija się to bardzo wyraźnie na słuchaniu – uszy dobrze nie słuchają.

Dzieje się tak dlatego, ponieważ w pierwszym rzędzie zastanawiamy się, dlaczego człowiek ten wygląda tak osobliwie (dziwnie).

Wcale nie jest sprawą drugorzędną, w jaki sposób przemierzamy drogę od swojego miejsca do ambony, jak przy niej stajemy, czy niesiemy z szacunkiem i pewnym dostojeństwem lekcjonarz mszalny, z którego proklamowane będą święte teksty. Wypełniając posługę lektora należy też dbać o schludność i pewną elegancję ubioru.

REGUŁA XI
Nasz oddech jest strumieniem, który unosi słowa. Spokojny, cichy oddech czyni lektora spokojnym i opanowanym, a to udziela się także słuchaczom. Tempo mówienia i pauzy regulują się jakby same.
Nie wolno rozpoczynać odczytywania tekstu zbyt szybko, zanim słuchacze nie zajmą pozycji siedzącej po zakończonej modlitwie dnia (kolekcie) i dopóki nie zapanuje w kościele zupełna cisza. Kto nie zachowuje tej zasady i zaczyna czytać bez zaczekania na odpowiednią dyspozycję wiernych, ten ryzykuje, że nie usłyszą oni początku tekstu i nie będą w stanie zrozumieć całego przesłania słowa Bożego. Nie można się wówczas dziwić, że pozostały czas będą oni spędzać na kaszleniu i wycieraniu nosa.

Rozpoczynając czytanie, należy spokojnie i z należnym szacunkiem spojrzeć na słuchaczy i pomyśleć, że ci ludzie spragnieni są słowa Bożego; lektor zaś jest tym, który rozdziela im ten pokarm. Dopiero wtedy można rozpocząć czytanie.

Niezwykle ważne jest tempo mówienia. Spokojne tempo mówienia wraz z odpowiednią długością pauz i dobrą wymową, służy zrozumieniu słów i zdań przez słuchaczy, pozwala im przyswoić sobie ich sens i pobudza pamięć do przyjęcia następnych treści. Jeżeli mówi się zbyt szybko, nie uwzględniając pauz, wówczas fale dźwiękowe naszego głosu nakładają się na fale odgłosu, czyli echa, odbijającego się od ścian kościoła i powstaje w ten sposób zupełnie niezrozumiała i niejasna mieszanina dźwięków. Trzeba zawsze pamiętać o tym, że akustyka jest w każdym kościele inna. Dlatego należy mówić tak powoli, żeby fale dźwiękowe i fale odgłosu nie krzyżowały się i wzajemnie na siebie nie nakładały. Pauzy należą zatem integralnie do tej czynności, jaką jest czytanie. Im trudniejszy tekst, tym zachowanie przerw jest bardziej potrzebne.

Pauzy są również niezbędne dla samego lektora, bowiem one pozwalają mu podczas wdechu „wyprzedzić” oczami następne zdanie, jakby „zobaczyć” jego treść, aby mógł je zaraz głośno i z odpowiednią tonacją wypowiedzieć.

Większość lektorów czyta zbyt szybko, nie zwracając uwagi na konieczne pauzy. Źródłem tego pośpiechu jest zapewne zdenerwowanie, a mówiąc dokładniej – niewłaściwe oddychanie. Oddychać należycie – to oddychać powoli, spokojnie i głęboko, jak podczas snu. Oddychać winniśmy nie samą klatką piersiową lecz przeponą. Aby czytać z zachowaniem należytego tempa, ze spokojem i bez pośpiechu, należy zaczerpnąć głęboki oddech przed samym rozpoczęciem czytania.

REGUŁA XII
Zanim lektor rozpocznie czytanie, postępuje tak, jak wytrawny dziennikarz telewizyjny – spogląga na zgromadzonych słuchaczy. Natomiast każdą nową myśl zaczyna od krótkiej przerwy. W ten sposób nawiązuje kontakt ze słuchaczami, którym Bóg służy, otwierając ich serca na swoje Słowo.
Odczytując tekst biblijny, należy nawiązać ze słuchaczami kontakt, zbudować pomost pomiędzy sobą a nimi. Dokonuje się to nie tyle za pośrednictwem słów, ile poprzez spojrzenie. Słuchacze winni w spojrzeniu lektora odczuć, że zwraca się on właśnie do nich, obejmuje swoim wzrokiem i sercem wszystkich zgromadzonych w kościele; nawet tych siedzących w ostatniej ławce, czy stojących pod chórem. Nie wystarczy jednak zwykłe, machinalne, automatyczne zerknięcie na słuchaczy, mając przy tym w dodatku spuszczoną głowę. Trzeba zwrócić się do nich tak, aby nasze oczy nawzajem się spotkały. Tylko wtedy wierni odczują naprawdę, że lektor pragnie właśnie do nich mówić.

Spoglądanie na słuchaczy jest ważne nie tylko dla nich samych, lecz także dla lektora. Pozwala bowiem dostosować głos i tempo czytania do wymagań konkretnej przestrzeni sakralnej, w której się odczytuje tekst. Umożliwia również kontrolę nad tym, jak wykonujemy swoje zadanie. Czy podejmuję je z życzliwością dla słuchających i pełnym przekonaniem, że jako lektor, podczas czytania słowa Bożego, jestem narzędziem w ręku Boga?

REGUŁA XIII
Najbardziej przyjemnym dla słuchających jest takie czytanie, gdy lektor wypefniając swoją funkcję, mówi i śpiewa gfosem piersiowym, to znaczy, gdy rozpoczyna naturalną głęboką tonacją głosu 1 podobnie też kończy. Zasada ta obowiązuje także w wezwaniach modlitwy powszechnej.
Zasada ta jest bardzo ważna, ponieważ duża przestrzeń sakralna zwykle kusi nas do podniesienia swojego głosu, by był on donośniejszy i bardziej przenikał całą przestrzeń. Z pewnością głos będzie wtedy bardziej natężony i donośny, ale zapłacimy za to zbyt wielką cenę. Po pierwsze, gdy będziemy stale mówić ona zbyt wysokich tonach, wówczas nasze struny głosowe, przez nadmierne natężenie i przemęczenie, ulegną szybkiemu zdarciu. Poza tym, skutki takiego mówienia udzielają się także słuchaczom: wysoki głos męczy, natomiast głos piersiowy, niski i głęboki – uspokaja ich. Głęboki rejestr głosu sygnalizuje spokój, skupienie i bezpieczeństwo. Głos i nastrój nierozdzielnie przynależą do siebie nawzajem.

Po drugie, mówiąc wysokim głosem, wpadamy w ton pseudo pobożnego, płaczliwego „zawodzenia”, bo trudno jest już w czasie czytania obniżyć głos. Tak zwana „pobożna tonacja”, nie jest więc w gruncie rzeczy żadną pobożną lecz kościelną formą złego nawyku.

Podobną zasadę trzeba stosować w odniesieniu do śpiewu, np. psalmów czy innych modlitw. Należy śpiewać głosem głębokim, z akcentowaniem słów i odpowiednimi pauzami. Przede wszystkim, nie wolno śpiewać na zbyt wysokim tonie. Jest to nie tylko nienaturalne, lecz także męczące. Przy śpiewie wymagane jest utrzymanie rytmu mowy, należytej intonacji słów.

Śpiewanie tekstów liturgicznych, aby osiągnęło swój cel jakim jest piękne, radosne, trafiające do serc i umysłów słuchaczy przekazywanie słowa Bożego, wymaga znacznie gruntowniejszego przygotowania niż ich czytanie.

REGUŁA XIV
Staranna wymowa ułatwia słuchaczom zrozumienie i przyjęcie tekstu oraz sprawia wrażenie, że lektor bierze go na serio i poważnie traktuje funkcję, którą wypełnia. Z drugiej strony, wymowa nie może posiadać żadnego zakłócającego obciążenia; powinna być wolna od wszelkiej sztuczności i zmanierowania; nie może też być zniekształcona przez gwarowe naleciałości i błędy.
REGUŁA XV
Korzystanie z mikrofonu i aparatury nagłaśniającej również wymaga pewnych umiejętności, których trzeba się nauczyć. Ta bardzo wrażliwa i czuła aparatura techniczna musi być używana rozsądnie i z wielką delikatnością. W przeciwnym wypadku bardziej przeszkadza niż pomaga.
Prawidłowo skonstruowane i zbudowane wnętrze kościoła jest akustycznie dostosowane do mowy i śpiewu, i działa jak wzmacniacz. Uwzględniając nowoczesne rozwiązania architektoniczne i wykorzystując odpowiednie materiały budowlane, można się obejść bez jakiejkolwiek aparatury nagłaśniającej. Jednakże w niektórych nowoczesnych kościołach, budowanych z cegły lub betonu, zastosowanie wzmacniacza i mikrofonu wydaje się być wprost niezbędne. Dzieje się tak dlatego, że we wnętrzach tych, wysokie tony nadające mowie ludzkiej jasność i zrozumiałość, zostają – mówiąc najdosłowniej – połknięte. Śpiewanie w takich kościołach staje się wielką udręką, natomiast zrozumienie mowy niewyobrażalnie trudne.

Nowoczesna elektronika dostarcza coraz lepsze urządzenia wzmacniające, które rozwiązują tego typu trudności. Wzmacniają one zakres wysokości tonu w pomieszczeniach kościelnych, w których same z siebie nie mogą być wzmocnione albo są wręcz stłumione. Tego typu urządzenie składa się z trzech elementów: jednego lub więcej mikrofonów, wzmacniacza i jednego lub więcej głośników.

Mikrofon jest bardzo delikatnym i wrażliwym urządzeniem, które rejestruje dosłownie wszystko i przez wzmacniacz przenosi dalej. Rejestruje także to czego ludzkie ucho umyślnie albo też przez nieuwagę nie dosłyszy: każdy głęboki oddech, każdy błąd językowy, każde dialektyczne zabarwienie językowe, seplenienie, każdy szelest towarzyszący przewracaniu stronicy i wreszcie tykanie zegarka ręcznego, gdy przybliżymy go do mikrofonu. Nie należy stać zbyt blisko mikrofonu, ale w odległości ok. 30 cm. Wówczas można usłyszeć naturalny, a nie zniekształcony głos lektora. Jeszcze przed rozpoczęciem celebracji liturgicznej należy mikrofon ustawić na odpowiednią wysokość, tak aby uniknąć manipulacji nim podczas nabożeństwa, co wywołuje hałas i rozprasza słuchaczy.

Tekstów, którymi wierni modlą się wspólnie (np. Chwała na wysokości Bogu, Wierzę w Boga), nie powinno się odmawiać razem z nimi przez mikrofon, zagłusza to bowiem i przeszkadza modlitwie wiernych. Z tego samego powodu nie powinno się wraz z innymi śpiewać pieśni przez mikrofon. Albo rezygnuje się wtedy ze śpiewania, albo należy się cofnąć o jeden krok. Do mikrofonu należy mówić spokojnie i niezbyt głośno, tak jak mówi się w domu przy stole.

Gdy wszystko zostanie wykonane…
Gdy wszystkie te reguły zostaną dokładnie przyjęte, wówczas można być pewnym, że będzie się swoją posługę lektora pełnić poprawnie. Trzeba jednak mieć zawsze na uwadze to, co mówi Pismo święte: „Gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, tak mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17, 10). Jesteśmy nieużytecznymi sługami, ponieważ cel naszego wysiłku, jakim jest dotarcie ze słowem Bożym do ludzkich serc, ażeby je przemienić i podnieść na duchu, nie może być osiągnięty przez nas, lecz tylko przez Niego, przez Pana, który zechciał przyjąć nas do swojej służby. Starajmy się ją pełnić jak najpiękniej, zawsze wpierw nasłuchując, co Bóg przez swoje Słowo pragnie nam samym powiedzieć.

Nie wiemy, jaką drogą Bóg nas prowadzi. Ale to jedno powinniśmy wiedzieć, że kto obcuje bardzo blisko ze słowem Bożym, ten podnosi żagiel na statku swojego życia. I może nawet nie przypuszcza, dokąd on go poprowadzi, gdy wiatr powieje. Bo wiatr i Duch Boży tchnie, kędy chce…

Słowniczek ministranta

Słowniczek ministranta

 

  • ABSOLUCJA (rozgrzeszenie) – udzielane przez kapłana w sakramencie pokuty odpuszczenie grzechów.
  • ADORACJA – oddanie czci, uwielbienie, uniżenie się przed Bogiem, hołd oddawany Bogu.
  • ADWENT – czas przygotowania do świąt Bożego Narodzenia a także oczekiwanie na przyjście Chrystusa przy końcu czasów (paruzja).
  • AKOLITA – posługujący w liturgii (przygotowuje ołtarz i dary ofiarne oraz pomaga w Rozdawaniu Komunii św. i udzielaniu Komunii chorych).
  • AKOLITKI – lichtarze z płonącymi świecami używane w czasie czytania Ewangelii oraz w procesjach niesione obok krzyża.
  • ALBA – długa, biała spodnia szata liturgiczna (kapłana i służby liturgicznej w czasie liturgii) ,symbolizująca łaskę chrztu św.
  • ALUMN – student Seminarium Duchownego (częściej używa się określenia kleryk).
  • AMBONA – miejsce do czytań biblijnych oraz wygłaszania homilii (kazań), dziś najczęściej pulpit zwany ambonką usytuowany w prezbiterium.
  • AMPUŁKI – są to naczynia liturgiczne w kształcie małych dzbanuszków w których podaje się wino i wodę do mszy św.
  • ANIOŁ PAŃSKI – modlitwa odmawiana rano, w południe i wieczorem dla uczczenia Wcielenia Bożego i macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny.
  • ANTYFONA – refren rozpoczynający i kończący psalm w liturgii godzin, używany też podczas Mszy św. i w nieszporach.
  • APOKRYFY – księgi wczesnochrześcijańskie tematycznie związane z Pismem św.(często zawierają opisy z życia Pana Jezusa).
  • APOSTOLAT – urząd głoszenia Ewangelii i posługa sakramentalna(duchownego), w przypadku świeckich – czynne zaangażowanie w Kościele poprzez przykład życia i modlitwę.
  • APOSTOŁ – najbliższy współpracownik Jezusa (świadek całego czasu, „kiedy Pan Jezus przebywał z nami… aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba”[Dz 1,21n]).
  • APSYDA – półkolista wnęka w ścianie kościoła lub kaplicy, zwykle w niej miejsce na tabernakulum lub krzesła dla kapłana.
  • ARCHIDIECEZJA – jednostka terytorialna administracji kościelnej.
  • ARCYBISKUP – tytuł biskupa stojącego na czele archidiecezji (metropolii).
  • ASCEZA – ćwiczenie się w cnocie
  • ASPERSJA – liturgiczne pokropienie wiernych wodą święconą jako przypomnienie chrztu, jego skutków i zobowiązań.
  • ASYSTA – diakon lub dwaj diakoni towarzyszący biskupowi bądź kapłanowi w uroczystej celebracji.
  • AUDIENCJA – wcześniej uzgodnione oficialne spotkanie z ważną osobistością.
  • AUREOLA – koło otaczające głowy świętych (symbolizujące świętość).
  • BALDACHIM – ozdobny daszek lub ozdobna osłona z materiału nad godnymi czci miejscami i osobami, przede wszystkim jako osłona niesiona nad Najświętszym Sakramentem.
  • BAPTYSTERIUM – wolno stojąca kaplica chrzcielna lub element dawnych kościołów biskupich, w kościołach parafialnych przeażnie tylko chrzcielnica.
  • BAZYLIKA – w sensie architektonicznym – kościół wielonawowy (nawa główna wyższa od naw bocznych), basilica minor – tytuł nadawany znaczniejszym kościołom.
  • BEATYFIKACJA – uznanie za błogosławioną, osobę zmarłą w opinii świętości (poprzedzone procesem beatyfikacyjnym)
  • BIBLIA – Pismo Święte – zbiór ksiąg napisanych pod natchnieniem Ducha Świętego zawierających słowo skierowane do ludzi przez Boga.
  • BIERZMOWANIE – sakrament wtajemniczenia chrześcijańskiego, w którym człowiek otrzymuje w szczególny sposób Ducha Świętego.
  • BINACJA – dwukrotne odprawianie Mszy św. jednego dnia (prawa binacji udziela Biskup).
  • BIRET – nakrycie głowy duchownych katolickich.
  • BISKUP – zwierzchnik Kościoła lokalnego (diecezji), który przewodniczy wspólnocie wiernych mocą bezpośredniego apostolskiego pełnomocnictwa.
  • BŁOGOSLAWIEŃSTWO – życzenie uzyskania specjalnej przychylności Bożej dla jednostki, wspólnoty lub rzeczy przez odpowiednie słowa i towarzyszące im gesty sakralne, modlitwa nad rzeczą lub osobą w celu uproszenia pomocy od Boga.
  • BREWIARZ – księga do odprawiania modlitwy uświęcenia dnia (liturgii godzin) przez duchownych i świeckich.
  • BURSA – sztywna torebka do zawieszenia na szyi, na naczynie z Komunią chorych.
  • CARITAS – czynne praktykowanie chrześcijańskiej miłości bliżniego lub organizacja dobroczynna działająca w Kościele.
  • CELEBRANS – osoba przewodnicząca zgromadzeniu liturgicznemu (najczęściej kapłan).
  • CEREMONIARZ – osoba przygotowująca i koordynująca różne posługi oraz dbająca o spokojny, harmonijny przebieg uroczystości.
  • CHARYZMAT – szczególne dary od Boga, uzdalniające człowieka do posługiwania w Kościele, udzielone dla dobra nie tyle obdarowanego, co dla dobra innych.
  • CHORAŁ – oficjalny śpiew Kościoła (jednogłosowy), lub księga zawierająca śpiewy liturgiczne.
  • CHRZCIELNICA – naczynie z kamienia, metalu lub drewna, w którym przechowuje się wodę do chrztu, jest ona symbolem odrodzenia z wody i z Ducha Świętego.
  • CHRZEST – pierwszy i najpotrzebniejszy sakrament, uwalnia od grzechu pierworodnego i wszystkich innych grzechów i włącza do Kościoła.
  • CHRZEŚCIJAŃSTWO – religia założona przez Jezusa Chrystusa. W ciągu wieków swej historii rozpadło się na: Katolicyzm, Prawosławie, Protestantyzm.
  • CIEMNICA – miejsce w kościele gdzie przechowuje się Najświętszy Sakrament w noc z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek.
  • CINGULUM – pasek służący do przepasywania alby, element stroju liturgicznego.
  • CNOTA – właściwa postawa wobec Boga, bliźnich i samego siebie lub stała skłonność do powtarzania dobrych uczynków.
  • CREDO – wyznanie wiary (łać. credo – wierzę).
  • CUDA – nadzwyczajne zjawiska o charakterze religijnym przekraczające naturalne prawa.
  • CUSTODIA (kustodia) – naczynie, w którym przechowuje się Najświętszą Hostię do wystawienia w monstrancji.
  • CYBORIUM – puszka(naczynie) do przechowywania Eucharystii pod postacią chleba.
  • DARY OFIARNE – rzeczy i akty wewnętrzne, które człowiek składa Bogu w czasie Mszy św. Przede wszystkim są to dary chleba i wina, które oznaczają wszelką ofiarę człowieka
  • HOMILIA – (kazanie) jest to słowo kapłana skierowane do wiernych na tle usłyszanych czytań biblijnych.
  • HYMN – uroczysta pieśń śpiewana na cześć Boga lub świętych
  • KIELICH – jest to naczynie liturgiczne w którym w czasie mszy św. składa się wino do konsekracji.
  • KONFESJONAŁ – miejsce sprawowania sakramentu pokuty
  • KRZYŻ PROCESYJNY – krzyż przeznaczony do noszenia w czasie procesji
  • MINISTRANT – członek ludu Bożego, który w czasie sprawowania liturgicznych obrzędów spełnia posługę pomocniczą w sposób określony przepisami Kościoła
  • MONSTRANCJA – przedmiot liturgiczny w którym umieszcza się Hostię celem adoracji lub procesji
  • ODPUST PARAFIALNY – uroczystość, w której parafia w sposób szczególny czci swego Patrona
  • OŁTARZ – jest to stół na którym składa się Najświętszą Ofiarę i przy którym rozdziela się Ciało Pańskie.
  • ORACJA – uroczysta modlitwa odmawiana przez kapłana w imieniu wiernych
  • ORNAT – wierzchnia ozdobna szata liturgiczna kapłana odprawiającego Mszę św.
  • PASCHAŁ – świeca symbolizująca Zmartwychwstałego Chrystusa
  • PASTORAŁ – ozdobna laska używana przez biskupa jako symbol posługi pasterskiej otrzymanej od Chrystusa
  • PATENA – naczynie liturgiczne, na którym składa się w czasie Mszy św. chleb do konsekracji
  • PREZBITERIUM – część kościoła, w której znajduje się ołtarz główny
  • PROCESJA – uroczysty pochód religijny połączony ze śpiewem
  • RELIKWIARZ – ozdobne naczynie w którym przechowuje się relikwie
  • RELIKWIE – cząstki kości Świętych Pańskich lub przedmioty które miały styczność z Chrystusem Panem albo Świętymi
  • RESPONSORIUM – powtarzane wersety psalmu stanowiące odpowiedź człowieka na Słowo Boże
  • SANCTISSIMUM – łacińska nazwa Najświętzego Sakramentu
  • SŁUŻBA LITURGICZNA – zespół ludzi, chłopców i dziewcząt, którzy w czasie sprawowania liturgicznych obrzędów spełniają posługę w sposób określony przepisami Kościoła
  • STUŁA – część stroju liturgicznego – znak władzy kapłańskiej
  • ŚWIĄTYNIA – miejsce gdzie Bóg jest szczególnie obecny i czczony
  • TABERNAKULUM – miejsce w kościele, w którym przechowuje się Najświętszy Sakrament
  • TRYNACJA – trzykrotne odprawianie Mszy św. jednego dnia (prawa trynacji udziela Biskup).
  • WIERNOŚĆ SŁOWU – dobry ministrant to taki który w życiu codziennym dotrzymuje Panu Bogu i ludziom obiecanego słowa.
  • WODA ŚWIĘCONA – jest wodą pobłogosławioną przez kapłana, przeznaczoną do czynności liturgicznych

Rada parafialna

Statut rady parafialnej

STATUT PARAFIALNEJ RADY DUSZPASTERSKIEJ DIECEZJI GLIWICKIEJ

  1. Celem Parafialnej Rady Duszpasterskiej (PRD) jest wspomaganie proboszcza, jako jej przewodniczącego, w sprawach dotyczących całokształtu życia parafialnego.
  2. Kadencja PRD trwa 5 lat.
  3. Członkiem PRD może zostać jedynie katolik, zaangażowany w życie parafii oraz posiadający społeczny autorytet.
  4. Członkowie PRD powinni być dobierani według kryteriów: reprezentatywności, kompetencji oraz przydatności.
  5. Proboszczowi, po konsultacji z dotychczasowymi członkami PRD, przysługuje prawo prezentacji całej wspólnocie parafialnej kandydatów na członków nowej PRD.
  6. Ilość członków PRD powinna być adekwatna do wielkości parafii:
    1. maksimum 10 członków w parafiach do 2 tys. wiernych,
    2. maksimum 15 członków w parafiach do 5 tys. wiernych,
    3. maksimum 20 członków w parafiach do 10 tys. wiernych,
    4. maksimum 30 członków w parafiach powyżej 10 tys. wiernych.
  7. W skład PRD wchodzą członkowie: Członkowie PRD z poprzedniej kadencji mogą być ponownie wybrani. Należy przestrzegać zasady, że po udziale w dwu kolejnych kadencjach PRD, dany członek nie powinien być członkiem rady z wyboru.
    1. z urzędu:
      – kapłani pracujący w parafii oraz rektorzy kościołów znajdujący się w jej granicach
      – przedstawiciele zgromadzeń zakonnych i instytutów świeckich zamieszkujących i pracujących na terenie tej parafii
    2. z nominacji:
      – przedstawiciele parafialnych grup, stowarzyszeń i ruchów jak: nadzwyczajny szafarz udzielania Komunii świętej, katecheta, Caritas, KSM, duszpast. rodzin, SRK itp.
      – inni parafianie dobrani ze względu na ich zaangażowanie w parafii oraz kompetencje zawodowe
    3. z wyboru parafian.
  8. W skład PRD przynajmniej połowa członków wchodzi z wyboru parafian.
  9. Członkowie PRD powinni utworzyć sekcje odpowiedzialne za poszczególne odcinki życia parafialnego. Należy powołać następujące sekcje: Sekcji ekonomiczno – gospodarczej przysługują kompetencje Parafialnej Rady Ekonomicznej określone przez oddzielne przepisy diecezjalne.
    1. katechetyczno – młodzieżową
    2. charytatywną
    3. liturgiczną
    4. ekonomiczno – gospodarczą i inne
  10. W uzasadnionym przypadku, proboszcz po konsultacji z dziekanem, może odwołać członka Rady i na jego miejsce powołać inną osobę. W przypadku odejścia członka Rady z wyboru na skutek śmierci, rezygnacji przyjętej przez Radę lub niemożliwości wykonywania funkcji, w jego miejsce wchodzi ten, który otrzymał kolejno największą ilość głosów uwidocznioną w zestawieniu powyborczym. Na rozwiązanie całej PRD przed upływem kadencji proboszcz musi uzyskać pisemną zgodę Kurii Diecezjalnej.
  11. Z chwilą wakansu na urzędzie proboszcza, działalność PRD ulega zawieszeniu. Nowy proboszcz, po upływie miesiąca czasu od objęcia parafii, może w razie potrzeby wystąpić do Kurii Diecezjalnej o rozwiązanie dotychczasowej PRD i o powołanie jej nowego składu.
  12. Przynależność do PRD jest funkcją honorową i z racji jej pełnienia nie należy się żadne wynagrodzenie.
  13. Zebrania PRD zwołuje proboszcz (przynajmniej 4 razy w roku) i im przewodniczy. Poszczególne sekcje – w miarę potrzeb – powinny spotkać się częściej. Rada posiada jedynie głos doradczy.
  14. Ewentualne nieporozumienia powstałe między PRD, a proboszczem rozstrzyga Dziekan. Władzą odwoławczą od decyzji Dziekana jest Kuria Diecezjalna.
  15. Członkowie PRD mają obowiązek wspierania proboszcza w poczynaniach związanych z prowadzeniem parafii.
  16. Proboszcz powinien przedstawić PRD inicjatywy duszpasterskie i gospodarcze oraz zasięgnąć opinii na ich temat. Podjęte inicjatywy Rada powinna wspierać i pomagać w ich realizacji.
  17. Członkowie PRD powinni troszczyć się o pogłębienie swojej formacji zgodnie z nauką Kościoła, poprzez obowiązkowe uczestniczenie w spotkaniach ogólnodiecezjalnych, rejonowych lub dekanalnych, służących temu celowi.
  18. Ważniejsze ustalenia PRD winny być podane do wiadomości całej wspólnocie parafialnej.
  19. Członkowie PRD składają na ręce proboszcza przyrzeczenie wykonywania swojej posługi zgodnie ze swoim sumieniem oraz przepisami prawa kanonicznego.
  20. Z każdego posiedzenia PRD należy sporządzić protokół. Protokoły przechowuje się w kancelarii parafialnej. Podlegają one wizytacji dziekańskiej i biskupiej. Kserokopie protokołów przesyłane są do Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej .
  21. Członkowie PRD spotykają się z biskupem przeprowadzającym wizytację kanoniczną i informują go o sprawach związanych z działalnością parafii.
  22. Jednocześnie odwołuje się, zgodnie z wcześniejszymi postanowieniami, Statut Parafialnej Rady Duszpasterskiej diecezji gliwickiej z dnia 19 grudnia 1992 r. (Por. WDG 1(4) 1993 s.66-68)

Powyższy Statut zatwierdzam do odwołania

BISKUP GLIWICKI

16.12.1997

 

1% Podatku

1% podatku

Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zabrze

WSPIERAJ SWOJĄ PARAFIĘ PRZEKAŻ NA JEJ RZECZ 1% PODATKU

Szanowny Parafianinie!

Jeden raz w roku sam decydujesz, komu oddasz część swojego podatku! Aby przekazać naszej wspólnocie parafialnej 1% podatku, należy w rocznym rozliczeniu podatkowym wpisać w odpowiednich pozycjach KRS i cel szczegółowy przypisany naszej parafii. Przekazanie 1% podatku nic nie kosztuje, a pozwoli wspierać działalność charytatywną prowadzoną przez parafię. Nieważne, ile zarabiasz i jak wysoki jest Twój 1% podatku – każda kwota może pomóc.

 KRS: 0000283966

Cel szczegółowy: Parafia WNMP Zabrze

 

Szanowni Emeryci i Renciści!

Emerytów i rencistów oraz osoby bezrobotne pobierające zasiłek obowiązują takie same zasady przekazywania 1% podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego, jak pozostałych podatników. Otrzymanie z ZUS rozliczenia PIT nie oznacza, że Państwa 1% podatku jest już zagospodarowany. Dotyczy to  również sytuacji, w której otrzymali Państwo informację o dochodach uzyskanych od organu rentowego (PIT-11A), jak i roczne obliczenie podatku przez organ rentowy (PIT-40A).

Podanie numeru KRS 0000283966 i celu szczegółowego Parafia WNMP Zabrze  daje pewność, że środki finansowe przeznaczone zostaną na działalność charytatywną prowadzoną przez parafię.

Złożenie zeznania podatkowego na podstawie otrzymanego PIT-40A lub PIT-11A daje Państwu również możliwość skorzystania z ulg podatkowych (np. z ulgi rehabilitacyjnej). Jeżeli chcą Państwo, aby 1% podatku od uzyskanych dochodów wspomógł naszą parafię muszą państwo złożyć zeznanie podatkowe w urzędzie skarbowym.

Wychodząc naprzeciw osobom starszym w tym roku wprowadzamy możliwość rozliczenia podatku przez parafię. Wystarczy przynieść w niedzielę po Mszy św. do zakrystii oryginał lub ksero rozliczenia podatku za 2016 rok. Nasi wolontariusze rozliczą Państwa zeznanie podatkowe. Możliwość wsparcia parafii poprzez przekazanie 1% podatku nic nie kosztuje a pozwala pomnożyć dobro! BÓG ZAPŁAĆ!